Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Aktualizacja: 14.03.2021 08:29 Publikacja: 14.03.2021 08:29
Andrzej Knap prezes zarządu Unicomp-WZA
Foto: materiały prasowe
Kto ma większe problemy z e-walnym zgromadzeniem? Spółka czy akcjonariusz?
Organizacja walnego zgromadzenia w formule zdalnej niesie za sobą sporo dodatkowych obowiązków w stosunku do formuły tradycyjnej i dla spółki i dla akcjonariuszy. W przypadku spółki jednak są to obowiązki o wiele bardziej złożone i wymagające dołożenia bardzo dużej staranności zarówno na etapie przygotowawczym, jak i wykonawczym. Przede wszystkim to wybór dobrej i sprawdzonej w działaniu platformy informatycznej realizującej walne zgromadzenie w takiej formule. Spółka, chcąc mieć pewność prawidłowego działania takiej platformy, powinna ze sporym wyprzedzeniem dokonać jej wyboru, sprawdzić jej adekwatność do swoich potrzeb i opracować wszelkie procedury wykorzystania jej w swoich realiach. Trzeba mieć na uwadze to, iż organizacja e-walnego zgromadzenia wymaga odpowiedniego regulaminu obrad, odpowiedniego ogłoszenia o jego zwołaniu i potem bardzo starannego nadzoru nad jego przebiegiem. Można oczywiście skorzystać z gotowych oferowanych wraz platformą informatyczną rozwiązań nie mniej jednak trzeba dokonać ich przeglądu i ewentualnej adaptacji tych rozwiązań do swoich potrzeb. Jest to spore wyzwanie dla określonych działów spółek, zwłaszcza w przypadku organizacji e-walnego zgromadzenia po raz pierwszy, i sporo nowych obowiązków. Dodatkowo taka formuła walnego zgromadzenia wymaga stałego nadzoru organizacyjnego i technicznego praktycznie już od momentu rejestracji akcjonariuszy chcących wziąć udział w obradach zdalnie w spółce poprzez proces rejestracji akcjonariuszy do platformy informatycznej, same obrady i potem ewentualną dystrybucję wyników głosowań do akcjonariuszy. Niemniej jednak, przy całej złożoności problemów spółki bardzo dobrze radzą sobie z tematem. Od strony akcjonariusza problemy z e-walnym zgromadzeniem sprowadzają się do spełnienia określonych wymagań technicznych związanych z odpowiednią platformą informatyczną i spełnienia wymagań spółki w zakresie uwierzytelnienia swoich uprawnień. Inną sprawą po stronie akcjonariusza jest jego podstawowa biegłość w posługiwaniu się współczesnymi narzędziami informatycznymi, co w przypadku jej braku stwarza pewne indywidualne problemy.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Blady strach w związku z wprowadzeniem ceł ustąpił miejsca euforii po ich zawieszeniu. Jak długo inwestorzy i same przedsiębiorstwa będą w stanie w tych warunkach wytrzymać? Trudno powiedzieć. Szkody wywołane polityką Trumpa już są realne.
Czynniki kosztowe i techniczne inwestycji w OZE.
Przez cła Donalda Trumpa na giełdach, w ostatnim czasie, polała się krew. Inwestorzy zastanawiają się co zrobić z akcjami. Eksperci podpowiadają, jak zachować się w czasie paniki rynkowej i na co zwrócić uwagę.
Perspektywa szybszego i głębszego spadku stóp procentowych w Polsce ma oczywiście znaczenie dla banków, ale ostatnia przecena w głównej mierze jest pochodną tematu wojny celnej – mówi Michał Fidelus, analityk BM Pekao.
Dopóki „kurz bitewny” na dobre nie opadnie, ciężko jest spodziewać się mocnego odbicia indeksów w Stanach Zjednoczonych czy też w Europie – mówi Tymoteusz Turski, analityk XTB.
Krótkoterminowo mój optymizm rynkowy nieco przygasł, ale w średnim i długim terminie nadal jestem optymistą. Po takich spadkach, indeksy, szczególnie w USA, będą miały z czego odbijać w górę – mówi Emil Łobodziński, doradca inwestycyjny BM PKO BP.
Od strony fundamentalnej akcje spółek notowanych na GPW mimo wzrostów nie są drogie. WIG ma szanse dojść do magicznej bariery 100 tys. pkt, a nawet ją przebić o kilka procent pod pewnymi warunkami – mówi Sebastian Buczek, prezes i założyciel Quercus TFI.
Przygotowanie raportów zrównoważonego rozwoju wiąże się z licznymi wymaganiami oraz koniecznością ujawniania szerokiego zakresu danych.
Stwierdzenie, że przedsiębiorstwa mają większe szanse na sukces, gdy są częścią zdrowych, dobrze prosperujących społeczności, to truizm. O znaczeniu społecznej licencji na prowadzenie działalności (org. social licence to operate) pisano wiele już we wczesnym okresie popularności koncepcji Społecznej Odpowiedzialności Biznesu (CSR), choć najczęściej propozycją ze strony firm była wówczas filantropia.
Inwestorzy oczekują przede wszystkim zysków. Ale ten zysk musi być przez kogoś wypracowany. I bynajmniej nie tylko przez osoby ze szczytów władzy korporacyjnej, ale także (a może przede wszystkim) przez rzesze pracowników na stanowiskach „produkcyjnych” generujących rzeczywistą wartość firmy. Czy to w formie rzeczywistej produkcji, czy prac badawczych, czy różnego rodzaju usług.
Wprowadzenie zasad jawności i równości wynagrodzeń w Polsce stanowi istotny krok w kierunku eliminacji dyskryminacji płacowej oraz zwiększenia transparentności na rynku pracy.
Współczesny rynek pracy charakteryzuje się coraz większą elastycznością i różnorodnością modeli zatrudnienia. Z jednej strony takie podejście pozwala na większą swobodę. Z drugiej jednak rodzi liczne wyzwania związane z ochroną know-how, własności intelektualnej i tajemnicy przedsiębiorstwa.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas