Pierwsze dane za marzec z polskiej gospodarki były pozytywne: PMI dla przemysłu wyniósł 50,7 pkt, najwyżej od około trzech lat. Ekonomiści ankietowani przez „Parkiet” spodziewali się wręcz jeszcze symbolicznie lepszego wyniku (średnio 50,9 pkt). Do tego szybki szacunek inflacji wyniósł 4,9 proc., lekko poniżej średniej prognoz (5 proc.). To wciąż wynik dwukrotnie ponad cel inflacyjny NBP, niemniej pozytywne zaskoczenie lepiej wróży ścieżce dynamiki cen na cały rok. Jeszcze przed publikacją szybkiego szacunku inflacji (31 marca) ekonomiści średnio oczekiwali inflacji bazowej na poziomie 3,6 proc., czyli takiej jak w lutym. Po danych przewidują, że NBP zamelduje raczej odczyt 3,4–3,5 proc. Ten pierwszy byłby najniższy od pięciu lat, drugi – blisko czterech. To może sugerować powoli ustępującą wewnętrzną presję inflacyjną.

Foto: Parkiet

Te oczekiwania wspiera także dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. W lutym wyniosła ona 7,9 proc., najmniej od czterech lat, i wyraźnie poniżej prognoz. W marcu analitycy widzą średnio jeszcze lekko niższą dynamikę (7,7 proc.). Jako „antyinflacyjne” ekonomiści odebrali też lutowe, zaskakująco słabe dane o sprzedaży detalicznej (spadek o 0,5 proc.). Nie spodziewają się, że w marcu doszło do istotnego odbicia: średnio oczekują odczytu +0,3 proc. Na marcowy wynik negatywnie oddziaływać będzie efekt kalendarza: rok temu zakupy wielkanocne robiliśmy w marcu, w tym będziemy je realizować w kwietniu. Dodatkowo, marzec 2024 r. miał jeden dzień handlowy (przedświąteczną niedzielę handlową) więcej niż marzec 2025 r.

Na tle lutowych danych bardzo pozytywnie wyglądają za to prognozy dla produkcji przemysłowej (średnia +3,8 proc. r./r. vs. -2 proc. w lutym) i budowlano-montażowej (+5,8 proc. r./r. vs. 0 proc. w lutym), wiedzione m.in. efektem niskiej bazy sprzed roku. Oczekiwane stopniowe ożywienie w Europie oraz silne odbicie inwestycji publicznych w Polsce dają nadzieję na poprawę wyników w kolejnych miesiącach. Z drugiej strony niepewność związana z globalną polityką celną może zmuszać część firm do wstrzymywania inwestycji i ograniczania produkcji. Eksporterom nie służy też silny złoty. Według prognoz kurs EUR/PLN powinien w kwietniu plasować się średnio na poziomie poniżej 4,20 zł, a USD/PLN – poniżej 3,90 zł.