Reklama

Dane z gospodarki uskrzydlą gołębie w RPP

RPP jest nastawiona, aby obniżać stopy, ale następne dane muszą dać potwierdzenie, że pozytywne trendy trwają – mówił na początku kwietnia prezes NBP. Rada właśnie je dostała.

Publikacja: 23.04.2025 06:00

Dane z gospodarki uskrzydlą gołębie w RPP

Foto: Bloomberg

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw urosło w marcu o 7,7 proc. rok do roku. To mniej niż w lutym (7,9 proc.) i w ogóle najmniej od ponad czterech lat. Ostatnio niższą dynamikę płac w sektorze przedsiębiorstw odnotowano w lutym 2021 r. Już od czterech miesięcy mamy jednocyfrowy wzrost rok do roku, co przez wcześniejsze trzy lata prawie nam się nie zdarzało. – Powracamy do trendów sprzed kryzysu inflacyjnego i covidowego – komentuje Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora w Polskim Instytucie Ekonomicznym.

Średnio w całym pierwszym kwartale przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw urosło o około 8,3 proc. Gdyby przyjąć, że w podobnym tempie rosły płace w całej gospodarce narodowej, byłby to odczyt wyraźnie niższy niż Narodowy Bank Polski prognozował w marcowej projekcji (10,1 proc.).

Realny wzrost płac najniższy od 2023 r.

Tempo wzrostu płac spada na początku roku nie tylko nominalnie, ale też realnie – czyli po korekcie o inflację. W marcu realna dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wyniosła około 2,7 proc. i była najniższa od półtora roku. Ten trend spadkowy powinien jednak zmierzać już ku końcowi, a zapewne i się odbić: prognozy zwykle sugerują stabilizację nominalnej dynamiki płac w tym roku w okolicach 7–9 proc. przy oczekiwanym spadku inflacji w okolice 3–3,5 proc. w drugiej połowie roku. Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w marcu prawie 9056 zł brutto. To pierwszy raz, gdy przekroczyło barierę 9 tys. zł. W pewnej mierze przebicie tej granicy już teraz to efekt wypłaty premii i bonusów rocznych i kwartalnych. Dane GUS sugerują, że marzec był szczególnie udany pod tym względem dla pracowników w sektorze IT.

Stopy w dół już w maju?

Marcowe dane o dynamice płac – wciąż podwyższone, ale jednak wyraźnie niższe niż jeszcze w 2024 r. i w marcowej projekcji NBP, oraz pozostające w tendencji spadkowej – powinny być dla Rady Polityki Pieniężnej jednym z argumentów za tym, aby już na posiedzeniu 6–7 maja obniżyć stopy procentowe. Tak przynajmniej sugerowały wypowiedzi prezesa Glapińskiego i części członków Rady. – Jeśli zyskamy pewność, a może nam to powiedzieć następny zestaw danych, że czynniki proinflacyjne się wypaliły, a narasta siła dezinflacyjna, to dostosowanie stóp procentowych będzie możliwe – mówił podczas kwietniowej konferencji szef NBP. Podstawy do myślenia o obniżce stóp w maju dają też inne wtorkowe dane GUS. W marcu produkcja przemysłowa urosła „tylko” o 2,5 proc., wyraźnie poniżej średniej prognoz ekonomistów „Parkietu” (+3,8 proc.). Jeszcze mocniej rozczarowała produkcja budowlano-montażowa, gdzie odnotowano spadek o 1,1 proc. r./r. wobec średnich oczekiwaniach wzrostu o blisko 6 proc. To kolejne dane sygnalizujące, że tempo wzrostu polskiej gospodarki mogło być w pierwszym kwartale niższe niż przewidywał NBP w marcowej projekcji (3,5 proc. r./r.). Marcowe dane pokazały też wciąż słaby popyt na pracę w Polsce: zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło przez rok o 0,9 proc., tj. około 57 tys. etatów.

Reklama
Reklama

„Słabsze dane z marca wpisują się w obraz powolnego i nierównomiernego ożywienia gospodarczego. Perspektywy pozostają jednak umiarkowanie pozytywne – wzrost w kluczowych branżach eksportowych i inwestycyjnych może wspierać poprawę w kolejnych miesiącach. Odbiciu może pomagać napływ środków z KPO oraz silniejszy impuls inwestycyjny ze strony sektora publicznego” – komentują ekonomiści PKO BP. Zwracają jednak uwagę na czynniki ryzyka związane np. z polityką celną USA.

Nowe dane zwiększają szanse nie tylko na obniżkę stóp, ale i to, że będzie ona większa niż 25 punktów bazowych. Sam prezes Glapiński snuł scenariusz, w którym Rada mogłaby w maju i czerwcu ściąć stopy nawet po 50 punktów bazowych. Tak przewidują ekonomiści Pekao. „Rada ma do dyspozycji więcej gołębich przesłanek niż kiedykolwiek. Naszym zdaniem obniżki w maju i czerwcu, dwa razy po 50 pb, są przesądzone” – komentują.

Gospodarka krajowa
SAFE tańszy niż polski dług?
Gospodarka krajowa
Polski konsument coraz częściej może i wydawać, i oszczędzać
Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Gospodarka krajowa
Budżet państwa rozpoczął rok z 3,7 mld zł deficytu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama