Scenariusz wzrostu inflacji powyżej 20 proc. rok do roku nie jest jeszcze wykluczony. Może zrealizować się już na początku 2023 r., za sprawą niskiej bazy odniesienia związanej z wprowadzeniem tarczy antyinflacyjnej na początku br. Jest jednak prawdopodobne, że październik wyznaczył tegoroczny szczyt inflacji.
Wskaźnik cen konsumpcyjnych, główna miara inflacji w Polsce, wzrósł w październiku o 17,9 proc. rok do roku, najbardziej od grudnia 1996 r., po zwyżce o 17,2 proc. we wrześniu – oszacował wstępnie GUS. Wynik ten okazał się zbieżny z medianą szacunków ekonomistów ankietowanych przez „Parkiet”. W poprzednich dwóch miesiącach wskaźnik CPI przebijał nie tylko przeciętne prognozy, ale też skrajne. Ta nieprzewidywalność sprawiała, że inflacja wydawała się być poza wszelką kontrolą.
Z drugiej strony w październiku CPI wzrósł aż o 1,8 proc. w stosunku do września, gdy z kolei wzrósł o 1,6 proc. To jego największa miesięczna zwyżka od kwietnia, co sugeruje, że inflacja przestała wytracać impet. Co więcej, w październiku tak dużej zwyżki CPI nie było od 1995 r.
Do przyspieszenia inflacji w największym stopniu przyczyniły się ceny żywności i napojów bezalkoholowych, które mają największą wagę w CPI. Towary z tej kategorii podrożały w październiku o 21,9 proc. rok do roku, po 19,3 proc. we wrześniu. Tylko w ciągu miesiąca ceny żywności wzrosły o 2,7 proc. Nie licząc kwietnia, gdy ceny podskoczyły aż o 4,2 proc., to najwyższy wynik od co najmniej 2010 r. – Tak wysoka dynamika odzwierciedla z jednej strony gwałtowny wzrost cen surowców rolnych, z drugiej – efekty drugiej rundy drożejących nośników energii, widoczne w cenach żywności przetworzonej – skomentowała Urszula Kryńska, ekonomistka z PKO BP. – Na pewien oddech wynikający z nieco słabszego tempa wzrostu cen surowców rolnych możemy liczyć dopiero na początku 2023 r.
Przyspieszenie wzrostu cen żywności dodało do rocznej inflacji CPI 0,7 pkt proc. Około 0,1 pkt proc. dodał wzrost cen paliw do prywatnych środków transportu, który wyniósł 19,5 proc. rok do roku, po 18,3 proc. we wrześniu. To pierwszy raz od czerwca, gdy wzrost cen paliw nabrał impetu.