Decyzja była spodziewana, oczekiwały jej wszystkie z blisko 20 ośrodków analitycznych ankietowanych przez „Rzeczpospolitą” i „Parkiet”. Tym samym główna stopa procentowa NBP pozostaje niezmienna już od półtora roku.
Opis dyskusji i wyniki głosowania na marcowym posiedzeniu poznamy dopiero za ponad miesiąc – chyba, że parę z ust puści prezes NBP i przewodniczący RPP Adam Glapiński podczas czwartkowej konferencji prasowej, albo któryś z członków Rady. Niemniej przed posiedzeniem część analityków nie wykluczała, że może pojawić się na nim pierwszy, „badający” nastroje w RPP wniosek o obniżkę. Jednocześnie mało kto spodziewa się, abyśmy pierwszą obniżkę zobaczyli jeszcze w pierwszej połowie roku, prognozy wskazują najwcześniej na trzeci kwartał. Zresztą nawet bardziej gołębie wypowiedzi członków RPP z marca nie sugerowały przestrzeni do obniżek w drugim kwartale, choć już w marcu dyskusja o ewentualnych przesłankach za cięciem stóp się w RPP odbyła.
Obecnie mediana prognoz dla „Bloomberga” zakłada jedną obniżkę o 25 punktów bazowych w trzecim kwartale, i łączne cięcie o 50 pb w ostatnim kwartale (a następnie kolejnych 100 punktów bazowych w dół w 2026 r.). Podobnie wygląda średnia prognoz z marcowej edycji Ankiety Makroekonomicznej NBP: sugeruje stopy w okolicach 5 proc. za rok i 4 proc. za dwa lata.
Czytaj więcej
Obniżka stóp procentowych na rozpoczynającym się we wtorek posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej byłaby sensacją, ale zdaniem ekonomistów moment cięć się zbliża.
Stopy procentowe bez zmian, inflacja ma spadać
Argumentem za stopniowym luzowaniem polityki pieniężnej są m.in. perspektywy inflacji. Zgodnie z aktualnymi prognozami ekonomistów rynkowych, w drugim kwartale roczna dynamika cen powinna już spaść do poziomów około 4,5 proc. (z 4,9 proc. w pierwszym), w trzecim przynajmniej w okolice górnego progu odchyleń od celu NBP (tj. 3,5 proc.), i w kolejnych kwartałach zmierzać w kierunku celu NBP 2,5 proc.