Cła Trumpa uderzyły w rynki. Będzie krach na Wall Street?

Giełdy azjatyckie odpowiedziały wyprzedażą na ogłoszony przez prezydenta USA Donalda Trumpa mechanizm ceł wzajemnych. Notowania kontraktów terminowych sugerują dużą przecenę na Wall Street.

Publikacja: 03.04.2025 08:17

Cła Trumpa uderzyły w rynki. Będzie krach na Wall Street?

Foto: Reuters

Japoński indeks Nikkei 225 spadał w czwartek rano o ponad 3 proc., a Hang Seng, główny indeks giełdy w Hongkongu, zniżkował o ponad 2 proc. Przecena na innych giełdach azjatyckich była wówczas mniejsza. Koreański indeks KOSPI spadał o 0,8 proc., tajski SET zniżkował o 1,1 proc., indyjski Sensex tracił 0,4 proc., a chiński Shanghai Composite szedł w dół tylko o 0,3 proc. Słabł za to dolar. Amerykańska waluta traciła ponad 1 proc. wobec jena, euro i dolara. Za 1 USD płacono w czwartek rano 147 jenów, 1 euro kosztowało 1,09 dolara, a za 1 dolara płacono 3,81 zł. Notowania złota ustanowiły kolejny rekord, dochodząc nad ranem do 3167,59 USD. Bitcoin tracił natomiast 1,5 proc., a jego notowania były rano w okolicach 83,5 tys. USD. Ropa gatunku WTI taniała o 2,5 proc., a jej cena spadła poniżej 70 USD za baryłkę.

Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy giełdowe sugerowały, że czwartkowa sesja na Wall Street zacznie się od dużych spadków. W przypadku indeksu S&P 500 spadały one rano o 3 proc., a indeksu Nasdaq Composite traciły 3,5 proc. Akcje Nike i Apple traciły w handlu posesyjnym po ponad 7 proc., Nvidia zniżkowała o 5 proc., Tesla o 7 proc., Gap o 8,5 proc., Dollar Tree o 11 proc.

Czytaj więcej

Donald Trump ogłosił nowe cła odwetowe. "To co oni robią nam, my zrobimy im"

- To, co zostało wdrożone, było równie chaotyczne jak wszystko, co ta administracja zrobiła do tej pory, a poziom komplikacji nałożony na ostateczny poziom nowych taryf jest gorszy, niż się obawiano, i jeszcze nie został uwzględniony przez rynek.  – powiedział Art Hogan, główny strateg rynkowy w B. Riley Wealth Management

- Gdyby Trump  wprowadził tylko 10 proc. ogólne cła to, myślę, że rynki byłyby teraz znacznie na plusie. Ale ponieważ taryfy okazały się wyższe, niż wielu oczekiwało, myślę, że to powoduje teraz większą negatywną zmienność  – uważa Larry Tentarelli, główny strateg techniczny w Blue Chip Trend Report. 

- Rynek nie spodziewał się, że będzie to tak surowe, jak jest, i w rezultacie Wall Street nie doceniła tego, co usłyszała. Myślę, że Wall Street w zasadzie mówi, że nie jesteśmy do końca pewni, jakie taryfy odwetowe nadejdą od naszych głównych partnerów handlowych, ale martwią się tym, że doprowadzi to do wyższej inflacji i niższego wzrostu zysków na akcję, jeśli nie tylko do zwiększonej zmienności – wskazuje Sam Stovalla główny strateg inwestycyjny  CFRA Research.

- Amerykańskie akcje prawdopodobnie pozostaną pod presją w krótkim terminie, jednak sekretarz skarbu stwierdził, że prezydent Trump byłby otwarty na negocjacje w sprawie obniżenia taryf w przyszłości, choć nie znamy szczegółów, jak mogłoby to zostać osiągnięte. Ogłoszenie prezydenta wydawało się wszechstronne, ale nie możemy być pewni, czy nie pojawią się kolejne zapowiedzi taryf. Dopóki Trump nie potwierdzi, że nie będzie więcej nowych taryf, możemy obserwować, jak europejskie i brytyjskie akcje nadal przewyższały rynki amerykańskie – prognozuje Kathleen Brooks, szefowa działu analiz XTB.

Jakie cła nałożył Donald Trump?

Donald Trump ogłosił w środę późnym wieczorem plany nałożenia tzw. ceł wzajemnych w wysokości od 10 do 50 procent na wiele krajów. Ich stawka bazowa w wysokości 10 procent dla większości partnerów handlowych USA  ma wejść w życie 5 kwietnia. Wyższe cła dla „najgorszych sprawców” zaczną obowiązywać od 9 kwietnia.

Prezydent USA wyjaśniał, że jego administracja obliczyła, jakie bariery handlowe poszczególne kraje stosują wobec towarów z USA. Cła nałożone w odpowiedzi przez USA mają być „mniej więcej o połowę mniejsze”. - Będziemy dla nich mili – zapowiedział Trump.

Czytaj więcej

Czy nowe cła Trumpa pogrążą Stany Zjednoczone i świat w kryzysie?

Cła na produkty z Chin mają wynieść 34 proc. (do tego należy doliczyć 20 proc. cło nałożone wcześniej), na import z Japonii 24 proc., a na dobra z Unii Europejskiej 20 proc. Trump przedstawiając nowe cła trzymał w ręku dużą tablicę ze szczegółową ich rozpiską. Wyczytywał z niej poszczególne przykłady. Wietnam ma zostać obłożony cłami opiewającymi aż na 46 proc., Kambodża na 49 proc., Tajwan na 32 proc., RPA na 30 proc., Indie na 26 proc., Korea Południowa na 25 proc., Tajlandia na 36 proc., Indonezja na 31 proc., Szwajcaria na 31 proc., ale Wielka Brytania tylko na 10 proc. Wśród krajów objętych mechanizmem ceł wzajemnych nie wymieniono Kanady i Meksyku.

- Jeśli chcecie, by wasze cła wynosiły zero, to produkujcie w Ameryce – stwierdził prezydent USA. Powiedział także, że kraje, które chcą, by ich produkty były mniej oclone, same powinny mocniej otworzyć swoje rynki na dobra z USA, redukując cła i bariery pozataryfowe.

Donald Trump zapowiedział też wprowadzenie 25-procentowego cła na import samochodów z całego świata do USA.

Gospodarka światowa
Donald Trump uderza cłami. Co to znaczy dla świata, gospodarek i rynków?
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Gospodarka światowa
1,7 bln dolarów wyparowało z Wall Street
Gospodarka światowa
Janusz Jankowiak: Trumpowska recepta dobrze się sprzedaje, choć jest chora
Gospodarka światowa
Piotr Kuczyński: Odpowiedź na cła Trumpa? UE ma potężną broń – podatek cyfrowy
Gospodarka światowa
Jak doradcy Trumpa wyliczyli cła odwetowe?
Gospodarka światowa
Bruksela szykuje odpowiedź na cła Trumpa. Von der Leyen: nie jest za późno na negocjacje