PIE: Polska gospodarka odczuje amerykańskie cła, ale niezbyt boleśnie

Choć Stany Zjednoczone są dla Polski ważnym partnerem handlowym, to cła nakładane przez administrację Trumpa nie zagrożą znacząco naszej gospodarce – ocenia Polski Instytut Ekonomiczny. Ale w skrajnym scenariuszu polski PKB może stracić 0,43 proc.

Publikacja: 02.04.2025 15:59

Cła handlowe mogą wywrzeć negatywny wpływ na większość sektorów gospodarczych oraz poziom PKB krajów

Cła handlowe mogą wywrzeć negatywny wpływ na większość sektorów gospodarczych oraz poziom PKB krajów europejskich

Foto: Damian Lemański/Bloomberg

Cła handlowe, zapowiadane i wprowadzane przez administrację Donalda Trumpa, mogą oczywiście wywrzeć negatywny wpływ na większość sektorów gospodarczych oraz poziom PKB krajów europejskich, w tym Polski. Jego skala zależy od konkretnego scenariusza polityki handlowej oraz od struktury gospodarczej danego kraju.

Czytaj więcej

Świat wstrzymał oddech przed podwyżkami ceł

Konsekwencje ceł Trumpa

Polski Instytut Ekonomiczny w raporcie „Potencjalne konsekwencje zmian w polityce celnej administracji USA dla polskiej gospodarki” wziął pod uwagę kilka scenariuszy, które odzwierciedlają możliwe skutki różnych wariantów polityki celnej Stanów Zjednoczonych, poczynając od ceł na stal i aluminium importowaną do USA z całego świata, a także cła na wszystkie towary z Chin na poziomie 20 proc., poprzez 25-proc. cła dodatkowo wprowadzone na produkty sektora motoryzacyjnego importowane do USA z całego świata, po ostrą wojnę handlową z UE z cłami odwetowymi włącznie.

- Najpoważniejsze konsekwencje dla polskiej gospodarki wiązałyby się z realizacją scenariusza eskalacji konfliktu handlowego, zakładającego wprowadzenie kompleksowych ceł w relacjach USA-UE wraz z działaniami odwetowymi z obu stron. Skutkowałaby to redukcją polskiego PKB o 0,43 proc. oraz spadkiem eksportu w zdecydowanej większości badanych sektorów gospodarki – komentuje Aleksandra Sojka, starsza analityczka z zespołu gospodarki światowej w PIE. - Potencjalne cła handlowe, które zapowiedział Donald Trump, wpłyną negatywnie na polską gospodarkę w każdym ze scenariuszy, jednak ogólny efekt na poziom PKB nie jest niepokojący. Największe ryzyko wiąże się z obciążeniem poszczególnych sektorów oraz z narastającą niepewnością gospodarczą  - dodaje ekspertka.

Czytaj więcej

„Zabolałoby trochę, ale nie mocno”. Jak cła mogą uderzyć w Polskę?

Wedle wyliczeń PIE, wyłączając wariant ostrej wojny handlowej między USA a UE, sektorami, które zanotują największe spadki eksportu, będą:
• górnictwo i wydobywanie (spadek o 3-4 proc.), prawdopodobnie ze względu na wykorzystanie węgla koksującego w produkcji stali, na którą nałożono cła;
• usługi sektora transportowego (spadek o 1,5 proc.), co wynika z ogólnego ograniczenia wymiany międzynarodowej;
• sektor motoryzacyjny (spadek o 1,5 proc.);

• W sektorze najbardziej dotkniętym cłami, czyli produkcji metali podstawowych, eksport również spadnie, ale tylko o 1 proc.

W scenariuszach z ostrą wojną handlową spadek eksportu dotyczy prawie wszystkich sektorów w Polsce, a jego skala waha się od 0,5 proc. do 4 proc. Najbardziej dotknięte sektory, w których eksport spadnie o więcej niż 1,5 proc. to:
• usługi transportowe,
• produkcja komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych,
• produkcja metali podstawowych,
• produkcja maszyn i urządzeń,
• produkcja urządzeń elektrycznych.

Zdaniem autorów raportu jednym ze sposobów ograniczenia potencjalnych kosztów gospodarczych amerykańskich ceł na polski eksport będzie dywersyfikacja rynków. Spadek eksportu będzie w związku z tym odczuwalny przez firmy przez 1-2 lata.

Czytaj więcej

Czy nowe cła Trumpa pogrążą Stany Zjednoczone i świat w kryzysie?

Ryzykowna gra Trumpa

W ocenie PIE cele polityki celnej Stanów Zjednoczonych są niejasne, a amerykańska administracja zdaje się kierować wieloma celami jednocześnie, co osłabi skuteczność jej działań i pogorszy sytuację gospodarczą zarówno w USA, jak i na świecie. Trzy najważniejsze cele to redukcja deficytu handlowego, przekierowaniu wpływów do budżetu z podatków na cła oraz wzmocnienie pozycji negocjacyjnej USA wobec partnerów.

- Próba realizacji któregokolwiek z celów amerykańskiej polityki za pomocą ceł wydaje się trudna. Na przykład nie można trwale zredukować deficytu w handlu między USA a UE jedynie metodą podwyższania ceł, ponieważ deficyt handlowy USA wynika nie tylko z relacji handlowych. Kluczowe są nierównowagi makroekonomiczne. Podobnie trudno oczekiwać, że cła doprowadzą do zwiększenia wpływów budżetowych. Przychody z ceł w 2024 r. sięgnęły 77 mld dol., co odpowiadało 1,6 proc. przychodów i 0,3 proc. PKB. Nawet po nałożeniu dodatkowych ceł w wysokości 50 proc. na cały import USA, przychody budżetowe mogłyby sięgnąć 780 mld dol., co stanowiłoby tylko 16 proc. przychodów budżetowych USA i mniej niż przekraczająca 1,8 bln dol. dziura budżetowa – zauważa Marek Wąsiński, kierownik zespołu gospodarki światowej PIE. - W rzeczywistości jednak przychody byłyby o wiele niższe ze względu na załamanie gospodarcze wskutek drastycznego podniesienia kosztów importu i związany z tym spadek wartości sprowadzanych produktów – dodaje.

Gospodarka krajowa
Stopy procentowe bez zmian. Rada Polityki Pieniężnej nie zaskoczyła
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Gospodarka krajowa
„Zabolałoby trochę, ale nie mocno”. Jak cła mogą uderzyć w Polskę?
Gospodarka krajowa
„Przemysł powoli budzi się z zimowego snu”. Są nowe dane o PMI dla Polski
Gospodarka krajowa
Wskaźnik PMI dla Polski wzrósł do 50,7 pkt w marcu; konsensus: 50,9 pkt
Gospodarka krajowa
Rada Polityki Pieniężnej zbiera się ws. stóp procentowych. Przełom coraz bliżej?
Gospodarka krajowa
Inflacja przeszła płaskowyż, teraz droga w dół