Świat wstrzymał oddech przed podwyżkami ceł

Ekonomiści obawiają się, że Trump zada światowej gospodarce cios, po którym będziemy mieli kryzys. Inwestorzy starają się szykować na najgorsze, ale mają cichą nadzieję, że konflikt handlowy nie będzie aż tak ostry.

Publikacja: 02.04.2025 06:00

Prezydent USA Donald Trump (z lewej) zapowiada podwyżki ceł. Ursula von der Leyen, przewodnicząca Ko

Prezydent USA Donald Trump (z lewej) zapowiada podwyżki ceł. Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Euro- pejskiej, obiecuje odwet. Brytyjski premier Keir Starmer liczy z kolei na umowę handlową z USA

Foto: SAUL LOEB/AFP, REUTERS/YVES HERMAN, JACK TAYLOR/REUTERS

Czy wtorkową sesję na giełdach można uznać za ciszę przed burzą? Handel na Wall Street zaczął się od niewielkich spadków, a większość europejskich indeksów giełdowych wówczas umiarkowanie rosła. Giełdy odrabiały straty po poniedziałkowej przecenie, a inwestorzy nerwowo czekali na doniesienia z Waszyngtonu. Zapowiedziano, że w środę o godz. 21.00 czasu polskiego prezydent USA Donald Trump przedstawi szczegóły mechanizmu tzw. ceł wzajemnych. Podczas wtorkowej sesji nie wiadomo było jeszcze, jak wysokie będą to cła i w które kraje uderzą. „Washington Post” donosił, że część doradców Trumpa chce 20-proc. cła na większość importu do USA, ale nie wiadomo było, czy ich pomysł zyskał akceptację. Trump może w środę wieczorem zaskoczyć rynki zarówno bardzo negatywnie, jak i bardzo pozytywnie.

Czytaj więcej

Czy nowe cła Trumpa pogrążą Stany Zjednoczone i świat w kryzysie?

– Świat wykorzystywał nas przez ponad 40 lat, a my chcemy tylko być wobec niego uczciwi – stwierdził Trump w niedawnym wywiadzie dla NBC. Sugerował również, że cła wzajemne dla niektórych krajów mogą być dużo niższe niż ich stawki ceł na amerykańskie produkty.

Podwyżki ceł zapowiadane przez amerykańskiego prezydenta mogą sprowokować inne gospodarki do retorsji. – Niekoniecznie chcemy odwetu. Jeśli będzie to jednak potrzebne, to mamy silny plan odpowiedzi i użyjemy go – zapowiedziała Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej. Według agencji Bloomberg Francja zaproponowała unijnym oficjelom, by w ramach odwetu uruchomiono tzw. mechanizm antykorekcyjny. Pozwoli on nałożyć restrykcje na handel oraz inwestycje z USA, a także na ograniczenia dotyczące wykorzystywania własności intelektualnej.

Czytaj więcej

„Zabolałoby trochę, ale nie mocno”. Jak cła mogą uderzyć w Polskę?

Odmienną strategię przyjął rząd Wielkiej Brytanii kierowany przez Keira Starmera. Przyznaje on, że nowe amerykańskie cła mogą uderzyć w gospodarkę Wielkiej Brytanii, ale chce uniknąć konfrontacji z USA. Brytyjczycy prowadzą więc z władzami Stanów Zjednoczonych rozmowy o umowie o współpracy gospodarczej. Starmer zapewnia, że negocjacje na ten temat są „bardzo zaawansowane”.

– Bardzo ograniczona wojna handlowa, od której trzymalibyśmy się z dala, mogłaby być umiarkowanie pozytywna dla Wielkiej Brytanii – stwierdził David Miles, ekspert brytyjskiego Biura Odpowiedzialności Budżetowej (OBR). Jego zdaniem taki konflikt skutkowałby przekierowaniem części handlu światowego do jego kraju. Wielu analityków obawia się jednak, że wojna handlowa może doprowadzić do światowego kryzysu.

Gospodarka światowa
Madryt przyciąga zwyżki
Materiał Promocyjny
Jak wygląda nowoczesny leasing
Gospodarka światowa
Donald Trump ogłosił nowe cła odwetowe. "To co oni robią nam, my zrobimy im"
Gospodarka światowa
Newsmax kolejną spółką memiczną
Gospodarka światowa
Trump podwyższy cłami ceny aut
Gospodarka światowa
Czy nowe cła Trumpa pogrążą Stany Zjednoczone i świat w kryzysie?
Gospodarka światowa
Inwestorzy boją się handlowego „dnia wyzwolenia”