Z perspektywy końca sesji widać jednak, iż rozdanie miało zachowawczy i w sumie konsolidacyjny charakter, który wymusiło globalne czekanie na to, co dziś ogłosi prezydent Stanów Zjednoczonych. Niepewność, co do kształtu nowego reżimu celnego, jaki będzie obowiązywał po 2 kwietnia, wymusiła na GPW wrażliwość na zachowanie giełd bazowych, które nieznacznie równoważyło umocnienie złotego do dolara o 0,7 procent i złotego do euro o 0,3 procent. W istocie, większą część sesji rynek spędził na konsolidacji, co zaowocowało sennym dryfem WIG20 w okolicy 2730 pkt. przy finałowym zamknięciu w rejonie 2748 pkt., również podyktowanym przez próby zwyżek w otoczeniu.
Nie ma wątpliwości, iż sesja była grą w poczekalni przed najważniejszymi rozdaniami tygodnia, które przyniosą reakcję rynków na dzisiejsze decyzje Donalda Trumpa oraz publikowane w piątek comiesięczne dane z rynku pracy w USA. Z perspektywy technicznej sesja była sukcesem strony popytowej dzięki kolejnemu podtrzymaniu położenia indeksu nad połamanym wsparciem w rejonie 2700 pkt., co sumuje się w zanegowanie poniedziałkowego domknięcia formacji podwójnego szczyt, który zbudował potencjał spadku WIG20 w rejon 2600 pkt. Na chwilę obecną nie można jednak przesądzić faktu, iż korekta została wyczerpana, ale powrót WIG20 w okolice 2750 pkt. przekłada się na położenie neutralne z punktu widzenia oporu w rejonie 2800 pkt. i wsparcia w rejonie 2700 pkt. oraz szczytu hossy wyrysowanego w rejonie 2828 pkt. i dołka korekty wykreślonego w rejonie 2668 pkt. W każdym przypadku rynek jawi się jako dobrze ułożony, by zacząć kolejną sesję bez przesilenia technicznego.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych