Na ostatnich kilku sesjach akcje Serinusa Energy straciły około 2/3 wartości. Jeszcze 21 marca kosztowały 3,17 zł. W ostatni wtorek na zamknięciu notowań i środę na otwarciu handlowano nimi już po 1,07 zł. Mimo że spadki są ogromne, to nadal handel prowadzony walorami spółki na GPW odbywa się po znacznie wyższych cenach niż na londyńskim rynku AIM. Tam od kilku sesji kurs utrzymuje się na niemal stałym poziomie 3,25 pensa, czyli około 0,16 zł, licząc według średniego kursu NBP.
Bliżej przejęcia Serinusa przez Xtellusa
Nieco wyższa od kursu w Londynie jest ceną, za jaką Xtellus Capital Partners chce wykupić wszystkie papiery Serinusa niebędące jeszcze w jego posiadaniu. Oferuje po 3,4 pensa (0,17 zł) za każdy walor. Na jego warunki wstępnie zgodziła się już rada dyrektorów giełdowej spółki i część innych akcjonariuszy.
Czytaj więcej
W Warszawie inwestorzy panicznie wyprzedają walory, podczas gdy w Londynie są lepiej wyceniane niż przed ogłoszeniem zamiaru całkowitego przejęcia spółki przez Xtellusa.
Niedawno firmy: Xtellus, Lampe i Raglan Road Capital, oraz członkowie rady dyrektorów: Jeffrey Auld, James Causgrove i Łukasz Rędziniak, zawarli porozumienie akcjonariuszy w sprawie wspólnego głosowania na walnych zgromadzeniach Serinusa. Razem posiadają prawie 44,4 proc. głosów.
Jeśli dodatkowo wziąć pod uwagę akcje, które mogą być wkrótce wyemitowane w ramach długoterminowego programu motywacyjnego i zamiany opcji na akcje, to łączny udział porozumienia akcjonariuszy wzrośnie do 46,5 proc. Jeffrey Auld właśnie skorzystał z możliwości nabycia dodatkowych walorów i jego udział w głosach na walnym zgromadzeniu zwyżkował już do 4,6 proc. z 3,9 proc.