Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Aktualizacja: 04.04.2025 01:25 Publikacja: 03.04.2025 06:00
Biuro zarządu Arlenu mieści się w Warszawie, natomiast część produkcyjna firmy zlokalizowana jest w Żyrardowie.
Foto: Fot. mpr
Rosnące napięcia geopolityczne i wzrost wydatków na obronność mogą wspierać biznesy firm produkujących dla służb mundurowych. Liczy na to m.in. Arlen, jeden z wiodących producentów głównie specjalistycznej odzieży i wyposażenia. Chce dalej mocno rozwijać swój biznes. Rozważa wejście na giełdę.
– Pracujemy obecnie nad różnymi scenariuszami dalszego rozwoju. Jednym z możliwych jest debiut na głównym parkiecie GPW w Warszawie w perspektywie średnioterminowej – informuje Andrzej Tabaczyński, prezes i główny akcjonariusz Arlenu.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Odsetek europejskich spółek przeprowadzających IPO na macierzystych rynkach spadł do najniższego poziomu od dekady. Wielka Brytania oraz Unia Europejska starają się odwrócić ten niepokojący trend. Czy debiutanci przestaną uciekać za ocean?
Czynniki kosztowe i techniczne inwestycji w OZE.
Wiele funduszy private equity może w tym roku wykorzystać dobrą sytuację na rynku akcji do wprowadzenia spółek portfelowych na parkiety.
Ankietowani przez „Parkiet” analitycy i zarządzający zgodnie zakładają, że na starcie pierwszej sesji kurs medycznej spółki pójdzie w górę.
Przed giełdą kolejne nadzieje związane z IPO. Po niezbyt udanym debiucie Żabki przychodzi czas na Diagnostykę. Nadzieje powinny być mniejsze z uwagi na dużo mniejszą ofertę na rynku pierwotnym, a więc szanse na pobicie oczekiwań powinny być większe.
Oferta publiczna medycznej spółki cieszy się dużym zainteresowaniem. Cenę akcji ustalono na poziomie ceny maksymalnej, czyli 105 zł. To koniec złej passy debiutantów?
Dzisiaj ostatni dzień zapisów na akcje Diagnostyki w IPO. Maklerzy mówią o szturmie inwestorów indywidualnych. Znów więc trzeba szykować się na bardzo dużą redukcję zapisów. Zapewne przekroczy ona 90 proc.
Czwartkowa sesja w Nowym Jorku zakończyła się bardzo dużymi spadkami. Russell 2000, indeks małych spółek, stał się pierwszym amerykańskim indeksem giełdowym, który wszedł w bessę.
To był gorący dzień na rynkach. Cła nałożone przez Donalda Trump wywołały popłoch na rynkach zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. Co jeszcze działo się na giełdach?
Kapitalizacja nowojorskiego rynku akcji spadła w pierwszych minutach czwartkowej sesji o łącznie 1,7 bln dolarów. To więcej niż na przykład wynosi nominalny PKB Indonezji czy Turcji.
Po dość zachowawczym poranku na krajowym rynkiem druga połowa sesji przynosi rozwinięcie trendu spadkowego. Indeks dużych spółek traci 3,2 proc.
Mount TFI jako pierwsze towarzystwo funduszy inwestycyjnych w Polsce uruchamia nową linię biznesową skoncentrowaną na strategiach opartych o aktywa cyfrowe – Mount Digital.
Grupa LPP w latach 2025-2027 chce podwoić skalę biznesu – wynika z prognoz przedstawionych przez gdańską spółkę wraz z wynikami rocznymi. Analitycy są podzieleni jak zachowają się inwestorzy. Sesja zaczęła się od mocnego spadku.
Za nami kilkanaście godzin ogromnej zmienności na rynkach wywołanej wyczekiwanymi przez inwestorów decyzjami w sprawie ceł nałożonych przez USA. Europejskie rynki rozpoczynają dzień od mocnych spadków.
Giełdy azjatyckie odpowiedziały wyprzedażą na ogłoszony przez prezydenta USA Donalda Trumpa mechanizm ceł wzajemnych. Notowania kontraktów terminowych sugerują dużą przecenę na Wall Street.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas