Od słów do czynów. Ostatnie godziny wstrzymywania oddechu

Zapowiedzi – nieraz sprzecznych – Donalda Trumpa w sprawie ceł było już tak wiele, że inwestorzy czasem je wręcz ignorowali. Nadszedł jednak wreszcie dzień decyzji, od których zależało, w jakiej formie rynki obudzą się w czwartek.

Publikacja: 02.04.2025 19:37

Od słów do czynów. Ostatnie godziny wstrzymywania oddechu

Foto: Michael Nagle/Bloomberg

W środę z perspektywy krajowego rynku nastąpiła kumulacja istotnych wydarzeń, które zapewne zadecydują o nastawieniu inwestorów do GPW na dłużej. Część miała miejsce jeszcze w trakcie sesji, ale to kluczowe – długo po.

Początek wyczekiwanego przez inwestorów wystąpienia Donalda Trumpa w sprawie ceł, jakie USA mają nałożyć na import, zaplanowany był już po zamknięciu handlu kasowego w USA. Trudno się zatem dziwić, że przez cały dzień w Europie na parkietach widać było raczej atmosferę wyczekiwania niż bardziej zdecydowane ruchy inwestorów. Z perspektywy krajowego rynku istotna była jeszcze decyzja Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych, choć ta – zgodnie z przewidywaniami – na cięcia wciąż się nie zdecydowała. Rynek w ostatnim czasie zakłada jednak, że jesteśmy coraz bliżej takiej decyzji, a to oczywiście przywodzi na myśl sektor bankowy, który mocno korzysta na podwyższonych stopach. Czy po kilku miesiącach rajdu wreszcie dojdzie do realizacji zysków z banków? W ostatnim czasie rentowność polskich papierów skarbowych spadała i tak też było przez większość środowej sesji, aczkolwiek po południu, podobnie jak na rynkach bazowych, oprocentowanie obligacji w wymiarze dziennym wyraźnie się podnosiło.

Inwestorów kuszą nadchodzące sowite dywidendy z polskich banków i perspektywa wciąż mocnych wyników. Zmiana stóp mogłaby jednak schłodzić nastawienie do tej grupy spółek i np. zainicjować przepływ do spółek, które na tej decyzji mogłyby skorzystać, np. przez tańsze finansowanie czy też poprawę nastrojów konsumentów. Na razie jednak inwestorzy nie skreślają banków. Widać to po propozycjach do naszego portfela technicznego, do którego kwietniowej edycji wpadło PKO BP. Eksperci wskazują, że notowania największego polskiego banku dotarły do istotnego, krótkoterminowego wsparcia w strefie 73,5–74,3 zł, a biorąc pod uwagę dominujący w ujęciu średnioterminowym trend wzrostowy, popyt powinien wykazywać się większą aktywnością we wskazanym rejonie. Gdyby jednak atak podaży przekroczył okolice 73,5–74,3 zł, to wzrośnie prawdopodobieństwo kontynuacji tendencji spadkowej – z opcją testu kolejnej zapory popytowej na 70,1 zł.

Czytaj więcej

Nie pozostaje nic innego, jak dołączyć do trendu

PKO BP to niejedyna spółka z WIG20, która będzie uczestniczyć w tym miesiącu w portfelu technicznym. Kolejna to gwiazda zeszłego roku, która po dwóch latach nieobecności powróciła do grona blue chips. Mowa oczywiście o CCC, które i w tym roku błyszczy. Odzieżowa spółka skupia uwagę inwestorów, podobnie jak kilka innych firm handlowych, z którymi rynek wiąże nadzieje na poprawę konsumpcji, a z tym w tym roku na razie jest w kratkę.

Ale w tym miesiącu mamy sporo innych ciekawych zagrań. Jednym z nich jest z pewnością XTB, bardzo popularna spółka wśród krajowych inwestorów detalicznych. W tym roku rynki zachowują się wbrew wielu prognozom – Europa błyszczy, tymczasem w USA gdzieniegdzie zagląda już bessa. Podwyższona zmienność to teoretycznie dobre środowisko dla wspomnianego brokera.

W kwietniowym portfelu znaleźli się też przedstawiciele sektorów deweloperskiego czy energetyki..

Portfel techniczny
Druga połowa tygodnia dla WIG20 może być decydująca
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Portfel techniczny
Nie pozostaje nic innego, jak dołączyć do trendu
Portfel techniczny
WIG20 z szansą na podwójne dno i atak na lutowe szczyty
Portfel techniczny
Duże spółki na nowo wzbudziły zaufanie. Rynek pozostaje silny
Portfel techniczny
Styczeń już zszargał nerwy, a to dopiero początek
Portfel techniczny
Portfel techniczny na styczeń: Analitycy stawiają głównie na rynkowych prymusów