Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Aktualizacja: 12.09.2018 10:01 Publikacja: 12.09.2018 10:01
PKO BP, największy pod względem aktywów bank w Polsce, poniósł w I półroczu 1,52 mld zł kosztów pracowniczych, czyli o 2,6 proc. więcej niż rok temu. Wygląda więc na to, że bank nie odczuwa istotnej presji na wzrost wynagrodzeń. Tym bardziej że w tym roku zaksięgował dodatkowe 36 mln zł kosztów restrukturyzacji (rok temu ich nie było), a liczba zatrudnionych grupy jest stabilna – wynosi 28,5 tys. etatów (o 32 mniej niż rok temu).
Foto: GG Parkiet
W Pekao koszty związane z wynagrodzeniami i innymi świadczeniami pracowniczymi w I półroczu wyniosły 1,06 mld zł i były o 8,8 proc. wyższe niż rok temu. To w dużej mierze zasługa prowadzonego programu dobrowolnych odejść, skierowanego do pracowników nabywających w tym roku uprawnienia emerytalne, który kosztował około 50 mln zł. Docelowo obejmie 1 tys. osób (grupa zatrudnia 17,3 tys. osób, o 200 mniej niż rok temu).
Foto: GG Parkiet
Trzeci pod względem aktywów gracz w Polsce trzyma koszty pracownicze w ryzach – w I półroczu wyniosły 789 mln zł, rosnąc przez rok o 2,2 proc., znacznie wolniej niż łączne koszty działania (o ponad 11 proc.), w czym pomogła niewielka redukcja zatrudnienia (o 0,7 proc., czyli o około 100 etatów). Głównym powodem wzrostu kosztów administracyjnych były systemy IT, usługi obce, konsulting i rezerwy na zobowiązania sporne.
Foto: GG Parkiet
W czwartym co do wielkości aktywów banku w Polsce koszty pracownicze w I półroczu urosły o 4,3 proc., do 466 mln zł. I to pomimo spadku w tym czasie zatrudnienia o 2,4 proc. (czyli o 156 etatów), spowodowanego „zmianami organizacyjnymi wewnątrz grupy”. Łączne koszty działania urosły o 2,6 proc., do 985 mln zł. Za wzrost wydatków pracowniczych odpowiada 4-proc. zwiększenie pensji (pozostałe koszty pracownicze były stabilne).
Foto: GG Parkiet
ING Bank Śląski przyznaje, że widzi wysoką presję pracowników na wzrost wynagrodzeń, dlatego w kwietniu musiał przeprowadzić podwyżki. Widoczne jest to we wzroście kosztów wynagrodzeń w I półroczu o 9,6 proc., do 561 mln zł. Do tego dołożył się lekki przyrost zatrudnienia (o 1,2 proc., czyli 95 etatów). Łączne koszty operacyjne banku urosły o 9,7 proc. – to tempo zbliżone do wzrostu wynagrodzeń.
Foto: GG Parkiet
BGŻ BNP Paribas, czyli szósty co do wielkości bank w Polsce, jest jednym z niewielu, które zmniejszyły koszty pracownicze w I półroczu (o 1,9 proc., do 414 mln zł). Udało się to dzięki redukcji zatrudnienia (o 2,7 proc., czyli 212 etatów). Co ciekawe, bank w raporcie półrocznym wskazuje, że poniósł też niższe koszty związane z zatrzymaniem pracowników. Wartość kosztów operacyjnych była taka sama jak rok temu.
Foto: GG Parkiet
Millennium, czyli siódmy gracz na polskim rynku, notował wzrost kosztów pracowniczych już w poprzednich kwartałach. W I półroczu jego wydatki tego typu urosły o 7,2 proc. w skali roku, do 316 mln zł, co, jak przyznaje sam bank, było efektem wzrostu średniej pensji i zmiennych składowych wynagrodzeń. Stało się to przy stabilnym zatrudnieniu (liczba pracowników przez rok zmalała tylko o 0,3 proc., czyli 19 osób).
Foto: GG Parkiet
Alior, ósmy co do wielkości bank w Polsce, to specyficzny przypadek. Jego koszty pracownicze w I półroczu zmalały aż o prawie 15 proc., ale to głównie zasługa bardzo dużego, ponad 15-proc., zmniejszenia zatrudnienia w tym czasie (czyli o 1461 etatów). To efekt nie tylko redukcji liczby pracowników po wchłonięciu części podstawowej Banku BPH, ale też konwersji placówek własnych na partnerskie.
Foto: GG Parkiet
Rynek pracownika w Polsce jest w pełni. Stopa bezrobocia jest historycznie niska, a skala wzrostu płac wynosi ponad 4 proc. rok do roku już od początku 2017 r. W ostatnich miesiącach tempo to przyspieszyło i zbliżyło się w okolice 8 proc. Dla pracodawców to nie lada wyzwanie, bo muszą nie tylko zatrzymać, ale niektórzy także pozyskać nowych pracowników. Tych wykwalifikowanych brakuje, więc presja płac się nakręca. Odczuwają o także banki, co same przyznają i co widać w ich wynikach po I półroczu.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Lansowany przez kilka miesięcy pomysł, by Pekao kupiło od PZU akcje Aliora, chwilowo spalił na panewce. Teraz ubezpieczyciel szuka innego sposobu, by pozbyć się „kosztów” posiadania dwóch banków, a jednocześnie zachować „zyski” z tego tytułu.
Czynniki kosztowe i techniczne inwestycji w OZE.
Na rekordowych zarobkach sektora nie bogacą się jacyś mityczni banksterzy. Duża część zysków banków służy finansowaniu polskiej gospodarki, na reszcie korzystają akcjonariusze, w tym Skarb Państwa i „zwykli” Polacy – wynika z naszej analizy.
Sprzedaż kredytów mieszkaniowych jest zadziwiająco stabilna biorąc pod uwagę, że mamy najdroższe pożyczki w całej Unii Europejskiej.
Grupa PZU zwiększyła w 2024 r. przychody ze sprzedaży polis do 29,4 mld zł. Zysk netto największego polskiego ubezpieczyciela przekroczył 5,3 mld zł. Byłoby jeszcze lepiej, ale w wynikom zaszkodziła m.in. powódź. Spółka zapowiada wypłatę dywidendy.
W nowej strategii do 2027 r. bank stawia na wzrost skali biznesu i tzw. relacyjności klientów. Obiecuje wysokie wyniki netto i dywidendy na poziomie co najmniej 50 proc. zysku.
Władze Aliora przedstawiają ambitne plany rozwojowe. W strategii nie ma ani słowa o potencjalnej fuzji z Pekao. W celach na 2027 rok Alior zakłada przeznaczenie na dywidendę ponad 50 proc. zysku. Bank jest dziś najsilniejszą spółką wśród blue chipów
Marcin Kuśmierz zastąpi Roya Perticucciego na stanowisku prezesa Allegro. Jakie ma plany?
Największa spółka z WIG20 to w tym roku solidny komponent indeksu dużych firm. Realizacja zysków jednak i jej nie omija.
Lansowany przez kilka miesięcy pomysł, by Pekao kupiło od PZU akcje Aliora, chwilowo spalił na panewce. Teraz ubezpieczyciel szuka innego sposobu, by pozbyć się „kosztów” posiadania dwóch banków, a jednocześnie zachować „zyski” z tego tytułu.
Wynagrodzenie prezesa NBP Adama Glapińskiego wzrosło w 2024 roku o 4,1 proc. rdr do 1.379.946 zł brutto - podał Narodowy Bank Polski na stronie internetowej.
Będąc już na finiszu pierwszego kwartału 2025 r., posiadacze akcji spółek notowanych na warszawskiej giełdzie mogą mieć powody do zadowolenia. Koniunktura w tym roku jak na razie sprzyja zarabianiu, co przełożyło się na wysokie stopy zwrotu z akcji, które w wielu przypadkach osłodziły inwestorom rozczarowujący 2024 r.
Na rekordowych zarobkach sektora nie bogacą się jacyś mityczni banksterzy. Duża część zysków banków służy finansowaniu polskiej gospodarki, na reszcie korzystają akcjonariusze, w tym Skarb Państwa i „zwykli” Polacy – wynika z naszej analizy.
Grupa PZU zwiększyła w 2024 r. przychody ze sprzedaży polis do 29,4 mld zł, a zysk netto największego polskiego ubezpieczyciela sięgnął 5,3 mld zł. Będzie wielka przebudowa struktury Grupy i dywidenda. Do wakacji poznamy los Aliora, Pekao i Link4.
Grupa PZU zwiększyła w 2024 r. przychody ze sprzedaży polis do 29,4 mld zł, a zysk netto największego polskiego ubezpieczyciela sięgnął 5,3 mld zł. Będzie wielka przebudowa struktury Grupy i dywidenda. Do wakacji poznamy los Aliora, Pekao i Link4.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas