1,7 bln dolarów wyparowało z Wall Street

Kapitalizacja nowojorskiego rynku akcji spadła w pierwszych minutach czwartkowej sesji o łącznie 1,7 bln dolarów. To więcej niż na przykład wynosi nominalny PKB Indonezji czy Turcji.

Publikacja: 03.04.2025 16:34

1,7 bln dolarów wyparowało z Wall Street

Foto: Michael Nagle/Bloomberg

Czwartkowa sesja na Wall Street zaczęła się od ostrych spadków. Dow Jones Industrial tracił 2,7 proc., S&P 500 spadał o 3,1 proc., a Nasdaq Composite zniżkował o 4,2 proc. Wyprzedawano przede wszystkim akcje sieci sklepów oraz koncernów, które dotąd mocno korzystały z globalizacji. Największe spadki w indeksie Dow Jones Industrial Average odnotowały wówczas: Nike (-11 proc.), Apple (-9 proc.), American Express (-8 proc.), Amazon (-7,5 proc.) oraz Goldman Sachs (-7,4 proc.). Za nimi uplasowało się szereg innych znanych amerykańskich spółek takich jak: Boeing (-6,8 proc.), Nvidia (-5,4 proc.), JPMorgan (-5 proc.), Caterpillar (-4,9 proc.), Home Depot (-4,8 proc.), Walt Disney (-4,6 proc.) oraz Salesforce (-4,2 proc).

Czytaj więcej

Cła Trumpa uderzyły w rynki. Będzie krach na Wall Street?

- Obszerny pakiet taryfowy okazał się bliski górnego końca pesymistycznych oczekiwań i, według analityków, zwiększy efektywną stawkę celną na import do USA do poziomu od 20 proc. do 25 proc. Niektórzy analitycy sugerują, że wzrost gospodarczy USA może zostać zredukowany o 1 proc. do 2 proc., podczas gdy inflacja wzrośnie. Będzie to postrzegane jako stagflacja dla gospodarki amerykańskiej. Cła na towary z reszty świata powinny ograniczyć wzrost eksportu i stanowić negatywny szok dla wzrostu, przy czym Azja i Europa będą najbardziej dotknięte, biorąc pod uwagę wielkość proponowanych stawek celnych – ocenia Chris Iggo, dyrektor inwestycyjny w Axa.

Czytaj więcej

Witold Orłowski: Trump słucha robotników z Detroit, nie laureatów Nobla z ekonomii

Jak zachowywały się inne rynki w czwartek?

W czasie gdy zaczynała się sesja na Wall Street, wyprzedaż w Europie trwała już od wielu godzin. Niemiecki DAX spadał o 2,4 proc., francuski CAC 40 zniżkował o 3,2 proc., a polski WIG 20 tracił 3,7 proc. Spadkami zakończyła się wcześniej sesja w Azji. Japoński Nikkei 225 stracił 2,8 proc., Hang Seng (główny indeks giełdy w Hongkongu) spadł o 1,5 proc., ale koreański KOSPI zakończył dzień tylko 0,8 proc. na minusie, indyjski Sensex stracił 0,4 proc. a chiński Shanghai Composite spadł o 0,2 proc. Dolar tracił wobec głównych walut świata i złotego. Po południu za za 1 euro płacono 1,106 USD, a za 1 dolara 3,79 zł. Rentowność amerykańskich obligacji dziesięcioletnich zeszła do 4,05 proc. Cena złota ustanowiła rekord na poziomie prawie 3160 USD, by później spaść w okolice 3100 USD. Notowania bitcoina spadały po południu o około 2 proc., ale były w okolicach 83 tys. USD. Ropa gatunku WTI taniała natomiast o blisko 6 proc., a jej cena spadła poniżej 68 USD za baryłkę.

- To dzień wielkiego wstrząsu sejsmicznego dla handlu globalnego. Trump wysadza w powietrze powojenny system, który uczynił USA i świat dostatnimi, a robi to z lekkomyślną pewnością siebie - uważa Nigel Green, prezes firmy doradczej deVere Group.

Gospodarka światowa
Donald Trump uderza cłami. Co to znaczy dla świata, gospodarek i rynków?
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Gospodarka światowa
Janusz Jankowiak: Trumpowska recepta dobrze się sprzedaje, choć jest chora
Gospodarka światowa
Piotr Kuczyński: Odpowiedź na cła Trumpa? UE ma potężną broń – podatek cyfrowy
Gospodarka światowa
Jak doradcy Trumpa wyliczyli cła odwetowe?
Gospodarka światowa
Cła Trumpa uderzyły w rynki. Będzie krach na Wall Street?
Gospodarka światowa
Bruksela szykuje odpowiedź na cła Trumpa. Von der Leyen: nie jest za późno na negocjacje