W pierwszych trzech miesiącach roku wszystkie spółki giełdowe (z pominięciem zagranicznych) zarobiły na czysto 1,17 mld zł. To niewiele w porównaniu z tym samym okresem 2008 roku – wtedy zysk netto przekroczył 9 mld zł.
Spełniły się tym samym pesymistyczne oczekiwania dotyczącego początku roku. Najgorsze od lat dane makroekonomiczne (takie jak produkcja przemysłowa czy sprzedaż detaliczna), które zanotowano zwłaszcza w styczniu i lutym, nie mogły nie przełożyć się na osiągnięcia przedsiębiorstw. Mniejszy popyt nie tylko na rynkach zagranicznych, ale i w kraju, podkopał przychody (spadek o 2,2 proc. rok do roku), które przez większość ubiegłego roku chroniły poziom zysków nawet mimo rosnących kosztów.
[srodtytul]Dalszy ciąg negatywnych tendencji[/srodtytul]
Miniony kwartał przyniósł kontynuację negatywnych tendencji, które ujawniły się już w III kwartale 2008 r., a w ostatnich trzech miesiącach 2008 r. spowodowały powszechne załamanie wyników finansowych. To konsekwencja ewolucji sytuacji gospodarczej. Eskalacja kryzysu finansowego na świecie w IV kwartale 2008 r. dopiero na początku tego roku przyniosła wymierne skutki w postaci spowolnienia gospodarczego w naszym kraju.
Przed pogorszeniem wyników nie ustrzegły się w tej sytuacji ani duże spółki (wśród których wyjątkowo słabe rezultaty zanotowały m.in. koncerny paliwowe), ani tym bardziej stosunkowo małe przedsiębiorstwa, które są bardziej wrażliwe na zmiany koniunktury gospodarczej. Jeśli z zestawienia wyłączymy banki, to okazuje się, że wszystkie pozostałe firmy miały w I kwartale stratę.