Jak się robi lokaty strukturyzowane

Jeśli bank będzie miał szczęście i akcje będą dynamicznie rosły, wówczas lokata przyniesie kilkanaście procent zysku

Publikacja: 30.11.2007 08:19

Podatek Belki wypromował fundusze inwestycyjne. Dzięki spadkom na giełdzie furorę robią lokaty strukturyzowane. Dla wielu banków jest to po prostu kolejna okazja, by zainkasować prowizję - jako że klient nie chce już kupić funduszu małych i średnich spółek, weźmie lokatę z gwarancją kapitału opartą na akcjach chińskich. "Struktury" są jak nóż - możne je wykorzystać w dobrym i złym celu, wszystko zależy od intencji. Z jednej strony dają olbrzymie możliwości - klienci mogą zarabiać praktycznie na wszystkim i w każdych warunkach rynkowych. Z drugiej strony, specyfika konstrukcji lokat strukturyzowanych pozwala instytucjom finansowym ukrywać opłaty. To nieprawda, że zawsze są one wysokie - z reguły są niższe niż w funduszach. Często jednak bywają mocno przesadzone i praktycznie nigdy nie są jawnie prezentowane klientom, a to zawsze budzi podejrzenia. Najgorsze jest jednak to, że poziom prowizji jest z reguły punktem wyjściowym przy tworzeniu takich lokat. Wybór strategii inwestycyjnej i parametrów lokaty jest rzeczą wtórną. Poniżej przykład patologicznego, ale powszechnego w Polsce procesu decyzyjnego, który poprzedza uruchomienie lokaty strukturyzowanej.

Pytanie: jaką prowizję musimy zainkasować? Odpowiedź: 5 proc.

Pytanie: jaki okres inwestycji? Odpowiedź: 3 lata będą najbardziej strawne dla klientów, przy krótszym okresie nie będziemy w stanie wmontować 5 proc. prowizji, a dłuższą lokatę może być trudniej sprzedać.

Pytanie: czy konieczna jest gwarancja zwrotu kapitału? Odpowiedź: tak. Klienci zwracają na to uwagę. Mamy ich przecież skłonić do przeniesienia pieniędzy z depozytów.

Pytanie: czy możemy wziąć prowizję od klienta? Odpowiedź: nie, jeśli to możliwe - wówczas łatwiej sprzedać produkt.

Pytanie: ile mamy do wydania na opcję? Odpowiedź: załóżmy, że stopa procentowa wynosi 5 proc. Jaką kwotę musimy dzisiaj zainwestować w obligacje, by po 3 latach uzyskać to co wpłacamy dzisiaj? Obliczamy to dla 100 zł zainwestowanych w lokatę. Kwota, za którą trzeba kupić obligacje = 100 / (1+0,05) 3 = 86,38 zł. Wartość dyskonta (kwota, którą dysponujemy) wynosi: 100 zł - 86,38 zł = 13,62 zł. Tę kwotę trzeba pomniejszyć o prowizję w wysokości 5 zł (5 proc. od 100 zł). Ostatecznie do wydania na zakup opcji zostaje 8,62 zł.

Pytanie: jaką opcję kupić, a więc jaką wybrać strategię inwestycyjną? Odpowiedź: produkt musi być wizualnie i marketingowo atrakcyjny dla klienta. Wybieramy 10 spółek z bardzo "modnej branży" (np. energia odnawialna). Opcja, która pozwoli uzyskać 100 proc. udziału we wzroście notowań tych spółek, kosztuje aż 25 zł. Mamy do wydania tylko 8,62 zł. Kupujemy opcję z tzw. uśrednianiem azjatyckim (stopa zwrotu obliczana jako średnia z obserwacji w kolejnych 12 kwartałach). Opcja kosztuje tylko 14,38 zł, bo daje z reguły mniejszy zysk. My możemy jednak kupić tylko 60 proc. tej opcji (8,63 zł/14,38 zł), a to oznacza wskaźnik udziału we wzroście koszyka spółek (tzw. partycypacja) na poziomie 60 proc. Podajemy więc, że partycypacja zmieści się w przedziale od 50 do 80 proc., a jej ostateczna wartość zostanie podana po zakończeniu zapisów. Ustalenie partycypacji w widełkach jest niezbędne - opcję będziemy kupować po zakończeniu zbierania pieniędzy od klientów, nie znamy jej dokładnej ceny, więc musimy się zabezpieczyć. Jeśli opcja okaże się droższa, wówczas damy niższą partycypację i odwrotnie. Ostatecznie, wynik końcowy z lokaty będzie obliczony jako 60 proc. średniej z 12 kwartalnych obserwacji wartości koszyka spółek. Jeśli notowania spółek będą rosły o 3 pkt proc. miesięcznie (w sumie o 36 proc. w ciągu 3 lat), zysk z lokaty wyniesie 11,7 proc. W materiałach informacyjnych pokazujemy świetne wyniki spółek za ostatnie 3 lata, pomijając wcześniejsze notowania.I tak powstała kolejna lokata strukturyzowana. Jeśli bank będzie miał szczęście i akcje będą dynamiczne rosły, wówczas lokata przyniesie kilkanaście procent zysku. Ten wynik będzie można zestawić ze zwykłą lokatą bankową i uznać za sukces. W rzeczywistości to będzie przypadek. Proces tworzenia lokaty strukturyzowanej wcale nie musi tak wyglądać. W kolejnym tekście pokażę zupełnie inne podejście, które na razie nie jest powszechnie stosowane.

Wealth Solutions

Gospodarka
Piotr Bielski, Santander BM: Mocny złoty przybliża nas do obniżek stóp
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Gospodarka
Donald Tusk o umowie z Mercosurem: Sprzeciwiamy się. UE reaguje
Gospodarka
Embarga i sankcje w osiąganiu celów politycznych
Gospodarka
Polska-Austria: Biało-Czerwoni grają o pierwsze punkty na Euro 2024
Gospodarka
Duże obroty na GPW podczas gwałtownych spadków dowodzą dojrzałości rynku
Gospodarka
Sztuczna inteligencja nie ma dziś potencjału rewolucyjnego