Nie oprocentowania, ale dodatkowe usługi i atrakcje

Aplikacje mobilne są coraz bardziej przydatne w codziennym życiu. Za dziesięć lat będzie jeszcze lepiej, chociaż na zakładanie opłacalnych depozytów nie ma chyba co liczyć.

Publikacja: 22.02.2018 04:01

Wraz z rozwojem technologii aplikacje mobilne stają się podstawowym kanałem dostępu do konta. Z badania „#finanseprzyszlosci", przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie Banku Millennium wynika, że dla większości Polaków bankowe aplikacje mobilne będą za dziesięć lat ważnym centrum usług nie tylko bankowych.

Aż 40 proc. Polaków twierdzi, że za dziesięć lat będzie korzystać z bankowości mobilnej codziennie lub prawie codziennie, natomiast z bankowości internetowej, na komputerach i laptopach, 32 proc. (teraz bardziej popularne jest bankowanie na urządzeniach stacjonarnych). Obecnie to kobiety chętniej niż mężczyźni korzystają z bankowości mobilnej codziennie lub prawie codziennie (23 proc. versus 19 proc). W deklaracjach dotyczących 2028 r. sytuacja ulega zmianie – 44 proc. mężczyzn i 30 proc. kobiet twierdzi, że będzie korzystać z bankowości mobilnej na co dzień.

Coraz więcej usług

W najbliższych latach aplikacje bankowe będą dawać dostęp do coraz nowocześniejszych usług bankowych. Na znacznie szerszą niż dotąd skalę pozwolą m.in. zakładać lokaty (również w technologii rozszerzonej rzeczywistości), pożyczać pieniądze. Blisko 80 proc. Polaków sądzi, że w 2028 roku będzie brać kredyt lub zakładać lokatę za pomocą aplikacji mobilnej lub w bankomacie. Na pytanie „Czym najchętniej płaciłby pan/pani w sklepie za dziesięć lat", 15,6 proc. odpowiada, że telefonem, a 15,2 proc. że BLIK-iem, gotówką chciałoby płacić tylko 13 proc. Możliwość mobilnego zakupu funduszy inwestycyjnych w 2028 roku przewiduje ponad 87 proc. badanych, a ubezpieczeń komunikacyjnych – 92 proc. Obecnie jest to odpowiednio 68 i 63 proc. badanych.

Miejmy nadzieję, że za dziesięć lat będzie można samodzielnie ustalać limity przelewów natychmiastowych w aplikacjach mobilnych. Teraz tylko w Plus Banku można w ten sposób zapłacić za droższy samochód. W wielu bankach dzienne limity nie przekraczają 6 tys. zł. Wystarczy na bardzo tanie auto.

Lokaty mało opłacalne

Zakładanie mobilnych lokat było kiedyś zdecydowanie opłacalne. Ich oprocentowanie znacząco różniło się na korzyść od standardowej oferty. Obecnie najlepsze oprocentowanie oferuje Eurobank. Dla miesięcznej lokaty jest to 3,5 proc., ale wartość depozytu nie może przekraczać 10 tys. zł. Podobnie jest w Getin Banku, w przypadku dwumiesięcznej lokaty oprocentowanej na 3 proc. W BZ WBK można ulokować do 20 tys. zł na cztery miesiące, ale już tylko na 2,5 proc. I z najlepszych lokat jest jeszcze trzymiesięczna w Banku Millennium. Standardowe oprocentowanie wynosi 2,25 proc., ale w przypadku założenia lokaty w aplikacji z wykorzystaniem rozszerzonej rzeczywistości jest to 2,5 proc. Inne nie pokrywają inflacji.

Pod względem wysokości lokaty korzystna jest oferta Credit Agricole, gdzie nie ma ograniczenia w kwocie lokaty ani w liczbie lokat zakładanych w Ofercie Mobilnej. Korzystając z aplikacji CA24 Mobile można zakładać lokaty terminowe ze stałym oprocentowaniem wyższym o 0,30 pkt proc. w porównaniu z ofertą standardową. Ta jest niestety niska, zatem i oprocentowanie lokaty mobilnej nie powala. Na 30 dni np. standardowa oferta to 0,4 proc., mobilna – 0,7 proc.; na 180 dni – odpowiednio 0,8 o 1,1 proc.

Więcej zakupów

Nie ma co liczyć, że za dziesięć lat oprocentowanie mobilnych lokat będzie bardziej atrakcyjne. Rekompensatą mogą być usługi dodatkowe. Już obecnie do bankowych urządzeń mobilnych przenoszą się zakupy i programy lojalnościowe. W najbliższych latach oprócz nowych funkcjonalności pojawią się w nich swego rodzaju „punkty handlowe" bądź połączenia z platformami smartshoppingowymi typu goodie. Tego typu narzędzia agregują informacje o zniżkach, promocjach i programach rabatowych oraz wspierają inteligentne zakupy.

Polacy są przekonani, że w aplikacjach mobilnych będą dostępne takie usługi, jak: doładowanie telefonu, płacenie za parking, bilety autobusowe, wypożyczenie roweru, samochodu czy autostradę, zakup biletów kolejowych, autokarowych i lotniczych. Przewidują również, że będzie można zamawiać w aplikacji bankowej jedzenie. Według niemal 80 proc. ankietowanych, w 2028 roku będą kupować przy użyciu aplikacji bankowej ubrania, co więcej aplikacja podpowie im, gdzie kupić taniej i lepiej. Niewiele mniej uważa, że możliwy będzie też zakup pralek, lodówek, telewizorów, samochodów, a nawet mieszkań.

Oszczędzanie
Znów zmniejsza się liczba 100-złotówek w obiegu
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Oszczędzanie
Finanse osobiste. Luty miesiącem oszczędności
Oszczędzanie
Inflacyjna niepewność odsuwa w czasie obniżkę stóp procentowych
Oszczędzanie
Coraz więcej Polek oszczędza i dywersyfikuje swoje portfele
Oszczędzanie
Polacy uważają, że inwestowanie w ETF jest łatwiejsze i bezpieczniejsze
Oszczędzanie
Depozyty to mniej niż 50 proc. ochrony przed inflacją