Oligarchowie zostaną bez pomocy rządu?

Wielu oligarchów będzie musiało pozbyć się aktywów, gdyż państwo nie ma wystarczających środków, by udzielić im pomocy.

Publikacja: 10.03.2009 00:58

Rosyjski miliarder Oleg Deripaska

Rosyjski miliarder Oleg Deripaska

Foto: AFP

Takie stanowisko w wywiadzie dla „The Wall Street Journal” zaprezentował Arkadij Dworkowicz, doradca ekonomiczny rosyjskiego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa.

– Wielu ludzi nadal myśli, że w połowie roku, albo trochę później, wrócimy do dobrych czasów, gdy mogliśmy wydawać pieniądze naokoło. Nigdy nie wrócimy do tej sytuacji – podkreślił.

Dodał, że w następstwie ograniczenia pomocy część aktywów oligarchów może trafić w ręce państwa. – Władze nie mają żadnych planów odbierania ludziom własności i nacjonalizowania jej, co nie znaczy, że jeden z udziałowców nie może sprzedawać innemu inwestorowi. Niewykluczone więc jednak, że państwo stanie się właścicielem aktywów, które były wcześniej zabezpieczeniem kredytów – wskazał.

Osoby związane z Kremlem zauważają, że w ten sposób, państwo może przejąć 15 proc. akcji koncernu metalurgicznego Rusal kontrolowanego przez Olega Deripaskę. Oligarcha jest winny rosyjskim państwowym bankom blisko 7 mld USD.

Choć Dworkowicz podkreślił, że wizje polityki gospodarczej prezydenta Miedwiediewa i premiera Putina nie różnią się, zachodnie i rosyjskie media często donoszą o sporach dotyczących polityki antykryzysowej. Dworkowicz i minister finansów Aleksiej Kudrin (kojarzeni z frakcją Miedwiediewa) chcą ograniczać wydatki państwa, gdyż przychody budżetowe mogą być w tym roku o 40 proc. mniejsze niż w poprzednim. Ich przeciwnicy natomiast chcą, by państwo zwiększyło wydatki na realizację planów mających stymulować gospodarkę. Według Dworkowicza, nawet po wydaniu wielu miliardów dolarów na pomoc dla sektora prywatnego rządowi uda się jedynie nieco złagodzić recesję.

Ponadto fundusze, które rząd mógłby przeznaczyć na programy stabilizacyjne, kurczą się. Rezerwy międzynarodowe szybko topniały w ostatnich miesiącach, gdyż wykorzystywane były, i są, do obrony kursu rubla. Zdaniem analityków firmy RBC Capital Markets, mogą się one w tym roku zmniejszyć do około 200 mld USD. Pod koniec lutego wynosiły 384 mld USD, a na początku sierpnia, przed wojną w Gruzji, prawie 600 mld USD. Mimo to, według nich, pod koniec II kwartału dolar może kosztować nawet 38 rubli. W poniedziałek płacono za niego blisko 35,8 rubla.

Gospodarka światowa
Donald Trump uderza cłami. Co to znaczy dla świata, gospodarek i rynków?
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Gospodarka światowa
1,7 bln dolarów wyparowało z Wall Street
Gospodarka światowa
Janusz Jankowiak: Trumpowska recepta dobrze się sprzedaje, choć jest chora
Gospodarka światowa
Piotr Kuczyński: Odpowiedź na cła Trumpa? UE ma potężną broń – podatek cyfrowy
Gospodarka światowa
Jak doradcy Trumpa wyliczyli cła odwetowe?
Gospodarka światowa
Cła Trumpa uderzyły w rynki. Będzie krach na Wall Street?