Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Aktualizacja: 21.06.2017 08:00 Publikacja: 21.06.2017 08:00
Dorota Sierakowska, analityk, DM BOŚ
Foto: Archiwum
Notowania tego surowca pozostają pod wyraźną presją podaży. Znajdują się już o około 15 proc. niżej w porównaniu z dniem decyzji OPEC dotyczącej przedłużenia porozumienia w sprawie cięcia produkcji tego surowca przez kraje OPEC i niektóre państwa spoza kartelu.
Nieustannym problemem, który przeszkadza w walce OPEC z globalną nadpodażą ropy naftowej, jest rosnące wydobycie w Stanach Zjednoczonych, wynikające w dużej mierze z ożywienia w tamtejszym sektorze łupkowym. W piątek firma Baker Hughes poinformowała, że w minionym tygodniu liczba funkcjonujących wiertni w Stanach Zjednoczonych wzrosła o sześć – tym samym była to już 22. ich zwyżka z rzędu.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Głównym powodem dalszego wzrostu ceny złota jest brak sprzedających – niewielu inwestorów kupiło je po niskich cenach, by teraz realizować zyski.
Czynniki kosztowe i techniczne inwestycji w OZE.
Ogłoszenie przez prezydenta Trumpa 25-procentowych ceł na samochody przyczyniło się do ustanowienia nowego rekordu przez cenę złota.
Miedź znalazła się na rekordowych poziomach notowań w Nowym Jorku i rekordowym spreadzie do cen w Londynie.
Wojna handlowa wywołana przez Donalda Trumpa trwa w najlepsze. Rozpoczęta na początku lutego batalia co chwilę zmienia tempo oraz kierunek.
Wydawałoby się, że powoli zaczyna brakować paliwa do wzrostów na rynku metali szlachetnych, ale Fed zdecydował się na dużą zmianę.
Po bardzo udanym 2024 roku wydawało się, że dynamika wzrostów cen złota wyhamuje. Nic bardziej mylnego. Jest najdroższe w historii.
Dzisiejsza sesja na giełdach światowych to prawdziwa fala wyprzedaży i ucieczki z rynków akcji, topiąca indeksy w czerwieni. I tym razem głównym aktorem stojącym za ruchami na rynku jest Donald Trump i jego wczorajsza prezentacja ceł.
Inwestorzy nie doczekali się zmiękczenia retoryki Donalda Trumpa w sprawie ceł. Z akcji nastąpił całkowity odwrót, a kapitał powędrował do obligacji.
Notowania czwartkowe na rynku warszawskim skończyły się potężnymi spadkami najważniejszych indeksów. WIG20 stracił 4,08 procent przy 1,92 miliarda złotych obrotu, gdy indeks szerokiego rynku WIG oddał 3,55 procent z licznikiem pokazującym 2,26 miliarda złotych.
Po ogłoszeniu amerykańskich ceł, co skłoniło inwestorów do zainteresowania się tym bezpiecznym aktywem, kruszec wyznaczył kolejny rekord, przekraczając pułap 3160 dolarów za uncję. W czwartek ceny lekko spadały.
Trumpowski "Dzień Wyzwolenia" niesie za sobą silne spadki kontraktów na amerykańskie indeksy przed dzisiejszym otwarciem rynku kasowego, mocną przecenę na kryptowalutach i odwrót inwestorów od dolara.
Czwartkowy, poranny handel na rynku FX przynosi podtrzymanie sporej zmienności wokół eurodolara, po tym jak Trump zaprezentował założenia polityki handlowej USA.
Wkrótce skończy się noworoczne okienko czasowe, które co do zasady sprzyja bykom. Ich pozycja może więc słabnąć.
Na rynku kapitałowym pojawił się nowy projekt pod nazwą Dream Exchange (giełda marzeń), który ma na celu stworzenie pierwszej w historii USA giełdy kontrolowanej przez mniejszości.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas