Koncern zapłaci 1,55 mld USD (6,1 mld zł), z czego 1 mld będzie stanowić finansowanie dłużne. Ponadto w ciągu czterech lat dopłaci do 500 mln USD w zależności od wielkości produkcji i notowań miedzi.
Jak podkreślił Graham Kerr, prezes South32, Sierra Gorda to bardzo dobre aktywo, które w długim terminie ma potencjał tkwiący w dalszej poprawie efektywności produkcji, wykorzystaniu rudy tlenkowej zgromadzonej na hałdzie, a także w powiększeniu kopalni, w tym dzięki dalszej eksploracji przylegających złóż.
Zgodę na nabycie musi wydać chilijski urząd monopolowy, KGHM musi też zrezygnować z prawa pierwokupu. Zamknięcie transakcji spodziewane jest do końca tego roku.
Dla działającego na całym świecie surowcowego South32 to pierwszy projekt miedziowy. Grupa wskazuje, że od 2026 r., o ile nie będą uruchamiane nowe kopalnie, rosnący popyt na miedź zacznie się szybko rozjeżdżać z kurczącą podażą. Za wzrost zapotrzebowania będzie odpowiedzialny m.in. przemysł aut elektrycznych. ar