Reklama

Wyruszamy na poszukiwania polskiego jednorożca

Mimo że na warszawskiej giełdzie tytułowy gatunek na razie nie występuje, to jest kilka spółek, które dzięki innowacyjnemu podejściu do biznesu mają szansę osiągnąć 1 mld dolarów kapitalizacji.

Publikacja: 31.07.2016 08:57

Marek Dziubiński, prezes Medicalgorithmics, które ma kapitalizację 0,8 mld zł.

Marek Dziubiński, prezes Medicalgorithmics, które ma kapitalizację 0,8 mld zł.

Foto: Archiwum

Na warszawskiej giełdzie mamy około 30 spółek, których wycena przekracza 1 mld dolarów. – Jednak żadnej z nich nie można nazwać jednorożcem. Taki status przysługuje spółkom, które dopiero wchodzą na giełdę, nie mają historii dobrych wyników finansowych, a już są wyceniane na ponad 1 mld dolarów – tłumaczy Adam Łukojć, zarządzający funduszami Skarbca TFI.  Słowo unicorn (ang. jednorożec) zostało użyte po raz pierwszy w 2013 r. przez Aileen Lee, założycielkę kalifornijskiego funduszu Cowboy Ventures, w celu rozpoznania ekskluzywnej grupy 39 start-upów technologicznych, które powstały w 2000 r., a ich wycena przekroczyła 1 mld dolarów. W założeniu więc „jednorożce" miały oznaczać rzadkość. Przykładami jednorożców są notowana na nowojorskiej giełdzie firma Square, która zajmuje się rozliczaniem transakcji kartami płatniczymi, czy spółka Box, która oferuje usługi w tzw. chmurze. Jak twierdzi Łukojć, polskim kandydatom na jednorożca nie jest łatwo, bo na rodzimej giełdzie jest za mało kapitału, żeby spółki o krótkiej historii wyceniać tak wysoko.

Stracili szansę na sukces

– Wielu kandydatów na jednorożca straciło szansę na osiągnięcie sukcesu na dużą skalę, bo zadowoliło się czymś niewielkim. Moim zdaniem moglibyśmy mieć w Polsce kilka jednorożców, gdyby nie rynek NewConnect – twierdzi Łukojć. Zauważa, że wiele małych spółek nie poszło do funduszy venture capital czy private equity po kompetentną pomoc, lecz odczuło satysfakcję z pozyskania kilku czy kilkunastu milionów złotych. – Tym samym zatrzymały się na poziomie prowincjonalnych graczy, którzy mają małe szanse, żeby zawojować świat – podkreśla Łukojć. – Jest za to grupa spółek, które szybko się rozwijają i mają szansę na osiągnięcie miliarda dolarów kapitalizacji – zaznacza.

Potentaci kryją się w IT

Obiecująco przedstawiają się perspektywy spółek technologicznych czy biotechnologicznych, takich jak LiveChat, CD Projekt czy Medicalgorithmics. – Wszystkie te spółki mają szansę osiągnąć 1 mld dolarów kapitalizacji – sądzi Łukasz Kosiarski, analityk DM BZ WBK. Zwraca uwagę na fakt, że pomimo tego, że każdy z tych podmiotów jest inny, to łączy je to, że wszystkie są eksporterami i działają globalnie.

– Trudno określić, kiedy CD Projekt mógłby przebić barierę 1 mld dolarów kapitalizacji, jednakże sukces „Wiedźmina 3", determinacja zarządu, jakość pracowników, rozbudowa studia oraz potencjał kolejnych produkcji skłaniają do tezy, że prędzej czy później to nastąpi – twierdzi Kosiarski. Jeszcze w tym roku na rynku pojawi się gra „Gwint", która jest spin-offem „Wiedźmina 3", czyli produkcją powstałą na bazie powodzenia kultowej już gry. Na razie będzie ona dostępna na PC oraz konsole, a ewentualne rozszerzenie zasięgu o urządzenia mobilne na pewno zwiększyłoby jej popularność. – „Gwint" będzie dystrybuowany w nowym dla spółki modelu free2play, co oznacza, że oprócz jakości gry ważna będzie jej kampania marketingowa, aby dotrzeć do jak największej liczby graczy – tłumaczy Kosiarski. Podkreśla, że odbiór rynku jeszcze przed premierą jest pozytywny, co zwiastuje, że „Gwint" może dorównać pod względem popularności poprzedniej produkcji, a to zagwarantuje spółce stabilny cash flow w najbliższych latach. Kosiarski przypomina, że w perspektywie jest jeszcze premiera gry „Cyberpunk 2077". – Obecna, rekordowa wycena giełdowa spółki to pochodna sukcesu serii o Wiedźminie, ale pomału inwestorzy zaczynają uwzględniać także spodziewany sukces „Gwinta" – uważa Kosiarski.

LiveChat z kolei to przykład spółki, której bardzo blisko jest do definicji jednorożca, ponieważ przebyła drogę od start-upu do firmy, która na ten moment wyceniana jest na ponad 1 mld zł. Spółka oferuje narzędzia, które służą do bezpośredniej komunikacji z użytkownikami odwiedzającymi strony internetowe. – LiveChat z każdym miesiącem zwiększa bazę klientów, a według naszych prognoz trend ten będzie się utrzymywać jeszcze przez wiele kwartałów. Innowacyjny model biznesowy oraz obecność na bardzo chłonnym rynku amerykańskim powodują, że osiągnięcie 1 mld dolarów kapitalizacji jest bardzo prawdopodobne – mówi Kosiarski.

Reklama
Reklama

A może medycyna...

Medicalgorithmics jest czołowym dostarczycielem rozwiązań z dziedziny diagnostyki kardiologicznej, w tym w szczególności telemedycyny. Według wielu analiz rynek telemedyczny jest obecnie jednym z najszybciej rosnących segmentów medycyny. Przedstawiony na początku 2015 r. raport Transparency Market Report zakłada, że wartość rynku w 2013 r. wyniosła około 14,3 mld dolarów, a do 2020 r. wzrośnie do 36,6 mld dolarów. Spółka przez długi czas była pupilem inwestorów, ale zawirowania związane z przejęciem spółki Medi-Lynx Cardiac Monitoring nieco odmieniły ich spojrzenie. – Z prawa pierwokupu udziałów amerykańskiej spółki chciał skorzystać AMI/Spectocor, któremu jednocześnie Medicalgorithmics wypowiedział umowę o dystrybucję urządzenia Pocket ECG w USA, co zrodziło konflikt prawny między spółką a jej kontrahentem. Impas trwa do dzisiaj i pochłania duże koszty oraz w znacznym stopniu absorbuje uwagę zarządu, czego zresztą szefostwo spółki nie ukrywa – tłumaczy Kosiarski. Dodatkowo okazało się, że spółka lokowała nadwyżki finansowe w niepłynne obligacje m.in. SK Banku i po jego bankructwie musiała je odpisać. – Opisane sytuacje osłabiły nastroje wokół spółki. Niemniej, jeżeli spór ze Spectocorem znajdzie swój finał, to Medicalgorithmics znacznie zwiększy potencjał, a tym samym przybliży się do osiągnięcia 1 mld dolarów kapitalizacji – uważa Kosiarski.

– Być może, gdyby CD Projekt czy LiveChat były spółkami z Doliny Krzemowej, a nie z Polski, to już byłyby wyceniane jak jednorożce – podsumowuje Łukojć.

[email protected]

Pytania do Cezary Smorszczewskiprezes Private Equity Managers

Chociaż do osiągnięcia sukcesu przez spółkę nie jest konieczny 1 mld dolarów wyceny, to co ma największe znaczenie w drodze do takiego poziomu? Czy giełda jest dobrym stymulatorem do kreowania jednorożców?

Jednym z kluczowych warunków sukcesu firm opartych na technologii i działających w obszarze cyfryzacji jest sprzyjający im ekosystem. To, że nie trzeba być też gospodarczą potęgą, aby zbudować unicorna, dowodzą np. Czechy, Estonia czy kraje skandynawskie. Kolejnym czynnikiem jest dostęp do kapitału: giełda jest bardzo ważnym elementem, ale powinna być wykorzystywana już przy rozwiniętych spółkach, gdyż zapewnia inwestorów biernych. Na wcześniejszych etapach rozwoju, kiedy liczy się wypracowanie odpowiedniego modelu finansowego, transfer wiedzy i zebranie zespołu, lepszym oparciem są fundusze private equity.

Czy możemy się spodziewać wzrostu liczby spółek, które kwalifikują się do miana jednorożców? Gdzie je można spotkać?

Reklama
Reklama

Jednorożce to „gatunek" występujący głównie w USA, rzadziej w Chinach i Europie. O ile na świecie mamy już kilkaset takich firm, a ich przyrost przyspiesza, o tyle funduszy mogących je wesprzeć jest tyle samo, a może nawet coraz mniej. Do tej grupy inwestorów łowiących i rozwijających jednorożce należą nasze fundusze z grupy PEManagers: MCI.TechVentures i MCI.EuroVentures. Nie jest to oczywiście łatwe zadanie, zarówno z perspektywy inwestora, jak i samej spółki, która musi osiągnąć znaczącą skalę działalności. TDA

Parkiet PLUS
Wzmocnić Ogólnoeuropejski Indywidualny Produkt Emerytalny
Parkiet PLUS
Mimo wzrostu płac Polacy zmniejszają świąteczne wydatki i biorą kredyty
Parkiet PLUS
Kluczowe rynkowe trendy 2025 r., które będą rzutować na 2026 r.
Parkiet PLUS
Mikołajkowy prezent dla kredytobiorców od RPP. Ale nie dla deponentów
Parkiet PLUS
Czy polskie społeczeństwo w sferze finansowej postępuje uczciwie?
Parkiet PLUS
Inwestorzy nie boją się o obligacje deweloperów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama