Największym wydarzeniem było pozyskanie 210 mln zł przez Kredyt Inkaso z emisji czteroletnich obligacji. Krótko po zamknięciu emisji KI dokonało przedterminowego wykupu papierów kilku serii (nie oznaczono których) wartych 250 mln zł (z ponad 360 mln zł istniejących). W tym wypadku chodziło więc właśnie nie tyle o finansowanie nowych inwestycji, ile o wydłużenie okresu spłaty zobowiązań. W zamian windykator zaoferował 4,9 pkt proc. marży ponad WIBOR oraz zabezpieczenie papierów (czego wcześniej nie robił). W porównaniu z warunkami osiągniętymi rok wcześniej marża wzrosła o 1,2 pkt proc. (ale nie zmieniła się względem sierpniowej – także refinansującej – emisji wartej 50 mln zł). Jedną z konsekwencji udanej oferty był spadek rentowności publicznych – niezabezpieczonych – emisji KI z kilkunastu procent w pierwszych miesiącach roku) do 7,8–8,6 proc.
100 mln zł z emisji dwuletnich papierów pozyskał też Atal, który utrzymał warunki emisji z października ub.r., ale jednocześnie było to o 20 pb. więcej, niż płacił przed rokiem za trzyletnie obligacje. W marcu i maju br. zapadają obligacje dewelopera warte łącznie 90 mln zł, można więc i w tym wypadku mówić o refinansowaniu.
Z kolei Vantage zgromadziło nieco ponad 45 mln zł z emisji 3,5-letnich obligacji, płacąc 4,7 pkt proc. ponad WIBOR 3M. To o 0,7 pkt proc. więcej niż w poprzedniej emisji przeprowadzonej w grudniu 2017 r. Co ciekawe, jednocześnie deweloper wykupił przed terminem część papierów zapadających za dwa lata, oprocentowanych na 4 pkt proc. ponad WIBOR.