Sytuacja na rynkach 4 kwietnia - dane NFP i wystąpienie Powella to kluczowe tematy

Wczoraj wieczorem dolar zdołał powstrzymać silną przecenę i nieco odbił, dzisiaj ruch ten jest kontynuowany na szerokim rynku.

Publikacja: 04.04.2025 11:33

Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Foto: materiały prasowe

To co teraz staje się ważne dla rynków, to ocena, na ile FED rzeczywiście byłby gotowy do serii cięć stóp procentowych w drugiej połowie roku - wycena skali luzowania do końca roku sięgnęła już 100 punktów baz., co oznacza cztery pełne obniżki stóp po 25 punktów baz. począwszy od czerwca (na pięć posiedzeń pomiędzy czerwcem, a grudniem). Na co może teraz grać rynek? Teoretycznie na podbicie szacunków nawet do 150 punktów baz. w tym roku i założenie, że awaryjne cięcia FED rozpoczęłyby się już za miesiąc - szacunki, co do takiego ruchu 7 maja wzrosły do blisko 37 proc. Dlaczego tak się dzieje, skoro ekonomiści są zgodni co do tego, że cła mogą podbić inflację w krótkim terminie, a administracja Trumpa wyraźnie daje do zrozumienia, że od ceł nie ma odwrotu, ewentualnie może "coś ponegocjować", jeżeli druga strona zaprezentuje coś "fenomenalnego", jak to ocenił prezydent USA (choć media, jak Washington Post wątpią w rzeczywistą wolę do rozmów powołując się na własne źródła w Białym Domu)? Odpowiedź tkwi w podwójnym mandacie FED - to nie tylko inflacja, ale i też rynek pracy. Tymczasem ostatnie dane Challengera, który monitoruje skalę przyszłych zwolnień skoczyły do poziomów nie obserwowanych w pierwszej fazie COVID, a przecież to na razie "efekty pracy" zespołu DOGE, a gigantyczna rzesza kolejnych bezrobotnych będąca skutkiem wojny handlowej dopiero się pojawi i wspomniane dane tego jeszcze nie uwzględniły. Ale i też bieżące odczyty z rynku pracy mogą być teraz dla rynków ważne, gdyż mogą podbić pewne tendencje - figury Departamentu Pracy USA poznamy o godz. 14:30. Pewnym "zmyleniem" mogą być ostatnie odczyty ADP, które wypadły nieźle. Jeżeli, zatem dzisiejsze dane NFP i odczyty bezrobocia, nie będą "wystarczająco słabe", to dolar może zareagować... wzrostem, a nie dalszymi spadkami. Nie zmienia to jednak faktu, że majowa obniżka stóp pozostanie w "grze" (choć chwilowo jej szanse spadną), a odpływ kapitałów z USA będzie kontynuowany, co będzie szkodzić dolarowi. Kluczowe w tej układance będzie też to, jak zareaguje ekipa Trumpa na działania odwetowe swoich partnerów handlowych - teoretycznie mamy pewne akcenty w przekazie, że temat został domknięty i dalszej eskalacji działań ze strony Białego Domu by nie było, ale trudno to ocenić.

Rynek oczekuje, że dane NFP (nowe etaty poza sektorem rolniczym) wypadną na poziomie 135 tys. w marcu, a stopa bezrobocia pozostanie na poziomie 4,1 proc. Poza odczytami Departamentu Pracy uwagę zwrócą też dane z rynku pracy w Kanadzie (też o godz. 14:30), ale i też wystąpienie Jerome Powella o godz. 17:25. Rynki mogą wywierać presję na szefa FED, co do bardziej "gołębiego" stanowiska, tyle, że na dzisiaj jest ono mało realne - decydenci będą chcieli zaczekać, aby ocenić jak dalej potoczy się wątek ceł (eskalacja, czy deeskalacja, czyli jakieś negocjacje idące w stronę niższych stawek), również w kontekście przerzucania kosztów nowych obciążeń na klienta. Tym samym wydźwięk dzisiejszego przekazu z USA (dane plus Powell) może okazać się lekko pro-dolarowy (w krótkim terminie).

EURUSD - powrót poniżej 1,10

Dolar kontynuuje obserwowane od wczorajszego popołudnia odreagowanie wcześniejszego silnego spadku. Od lokalnego szczytu przy 1,1145 spadliśmy już o blisko 200 punktów powracając poniżej psychologicznej bariery 1,10. Co dalej? Rynek może mieć pewne obawy, co do tego, jak wypadną dzisiejsze dane z rynku pracy USA, oraz co powie Powell. Teoretycznie możemy zobaczyć "jastrzębi obrót spraw", co mogłoby podbić dolara. Pytanie jednak na ile rynek tego teraz nie dyskontuje i po południu nie zareaguje inaczej. Dopóki Wall Street będzie słaba, dopóty z dolarem może być podobnie. A kluczowy temat ceł pozostaje zagadką, w efekcie "epicki krach" trwa...

Wykres dzienny EURUSD

Wykres dzienny EURUSD

Foto: DM BOŚ

Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Waluty
Kolejny dzień paniki na rynkach. Złoty pod ostrzałem
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Waluty
Złoty cierpi coraz mocniej. Efekt Trumpa. I Glapińskiego
Waluty
Trump dokręca śrubę, rynki w panice
Waluty
Sytuacja na rynkach 3 kwietnia - Trump ogłosił cła, inwestorzy uciekają od dolara
Waluty
Umocnienie złotego wobec dolara
Waluty
RPP nadal czeka, ale pierwsze cięcia stóp nadchodzą