Z danych NBP wynika, że oszczędności osób prywatnych miały na koniec lipca wartość niemal 718 mld zł. To o prawie 46 mld więcej niż rok temu. Rosły przede wszystkim depozyty bieżące zarówno w złotych, jak i w walutach. W ciągu 12 miesięcy tych pierwszych przybyło za ponad 47 mld zł, drugich – za 4 mld. Oszczędności terminowe w walutach wzrosły o nieco ponad 2 mld zł. Natomiast wartość złotowych lokat terminowych zmniejszyła się w ciągu 12 miesięcy o niemal 8 mld zł. I to pomimo faktu, że średnie oprocentowanie lokat w euro to 0,2 proc., a w złotych – 1,6 proc.
Dlaczego waluty?
Polacy, jak widać, coraz częściej rezygnują z terminowych lokat złotowych. I trudno się dziwić. Ich oprocentowanie nie zachęca do oszczędzania. Oczywiście, są depozyty z oprocentowaniem w wysokości 4 proc. – promocyjnym, w najlepszym razie dla „nowych środków", z niewysokimi kwotami maksymalnymi. Można też trafić na oprocentowanie wyższe – nawet 5 proc. – w ofercie lokaty z funduszem inwestycyjnym.
Gdzie kierowane są uciekające ze złotowych lokat pieniądze? Rekordy popularności biją obligacje skarbowe, trwa boom na rynku nieruchomości. Duża część tych pozostających w bankach trafia na depozyty bieżące, głównie konta oszczędnościowe. To przede wszystkim szansa na promocyjne oprocentowania – banki bowiem traktują zgromadzone na kontach oszczędności jako długoterminowe i zachęcają do otwierania rachunków. Tą zachętą są promocyjne oprocentowania – na poziomie niezłych lokat, ale za to dla kwot rzędu 100 tys. zł.
A skąd zainteresowanie depozytami walutowymi? Tu o jednoznaczną odpowiedź trudniej. Na pewno część posiadaczy walut zarobiła je, otrzymała lub odziedziczyła. Depozytami takimi zainteresowani są również walutowi kredytobiorcy. Dla wielu Polaków waluty – zwłaszcza dolar – są wciąż synonimem bezpieczeństwa w sytuacji niepewności zarówno politycznej, jak i na lokalnym oraz globalnym rynku finansowym. Czy za poczuciem bezpieczeństwa idą zyski?
Lokaty bez euforii
Terminowe depozyty w euro kokosów nie dają. Najlepsze oprocentowanie oferuje na 12 miesięcy Getin Bank: 0,75 proc. Co ważne, nie jest wymagane posiadanie rachunku osobistego. Po zakończeniu lokaty środki zwracane są bezpłatnie na wskazany rachunek lub wypłacane gotówką. W tym banku można również założyć lokatę półroczną oprocentowaną w wysokości 0,5 proc. W takiej samej wysokości oprocentowana jest trzyletnia lokata w Credit Agricole, ale do jej założenia wymagane jest posiadanie konta walutowego w tym banku.