Wall Street najgorsza wobec reszty świata od lat 80.

Giełda amerykańska zbliża się do końca najgorszego kwartału w porównaniu z resztą świata od lat 80. ubiegłego wieku.

Publikacja: 31.03.2025 15:10

Wall Street najgorsza wobec reszty świata od lat 80.

Foto: Michael Nagle/Bloomberg

Oczywiście, na drodze było wiele spadków, co oznacza również, że inwestorzy powinni mieć atrakcyjne punkty wejścia, aby zacząć kupować ponownie. Duża część Wall Street zastanawia się, kiedy będzie bezpiecznie to zacząć. Jednak przy tak wielu czynnikach niepewnych, od wojen handlowych po wzrost gospodarczy i napięcia geopolityczne, konsensus wydaje się być taki: „Jeszcze nie”.

– Jesteśmy pogrążeni w niepewności – powiedziała Mary Ann Bartels, główna strateg inwestycyjna w Sanctuary Wealth. – Nie mamy pewności, że akcje amerykańskie mogą znacząco się odbić, dopóki nie dowiemy się, jakie dokładnie są taryfy i jaki będzie ich wpływ na zyski przedsiębiorstw.

Indeks S&P 500 stracił w tym roku 5,1 proc., pozostając w tyle za indeksem MSCI All Country World Index z wyłączeniem 6,5-proc. wzrostu indeksu US Index. To największa luka w dowolnym kwartale od 1988 r., zgodnie z danymi zebranymi przez Bloomberg.

Głównym problemem są akcje dużych spółek technologicznych, które napędzały niedawny dwuletni rajd, ponieważ inwestorzy byli oczarowani euforią sztucznej inteligencji. Można to zobaczyć w schematach handlowych, gdzie znaczna część rynku poza dużymi technologiami trzyma się całkiem nieźle, podczas gdy dawne ulubieńcy Magnificent Seven się kruszą. Na przykład, wersja o równej wadze S&P 500 i Dow Jones Industrial Average radzą sobie lepiej niż zwykły indeks S&P w tym roku, a kombinacja ta od początku 1990 r. zdarzała się tylko w 26 proc. przypadków.

Czytaj więcej

Cła Trumpa znów straszą giełdy

Sprzedaż ryzyka w obliczu ceł Trumpa

To wszystko osiąga punkt kulminacyjny, gdy traderzy spieszą się z mniej ryzykownymi pozycjami w odpowiedzi na plany handlowe prezydenta Donalda Trumpa i obawy o spowolnienie wzrostu. Administracja Trumpa twierdzi, że w środę wprowadzi szeroko zakrojone wzajemne taryfy celne, podsycając obawy o spowolnienie gospodarcze, które nadweręży zyski korporacyjnej Ameryki i w efekcie pogorszy perspektywy dla amerykańskich akcji.

To zmiana, którą muszą przetworzyć inwestorzy. S&P 500 wszedł w 2025 r. po dwóch kolejnych latach 20-proc. wzrostu, co zdarzyło się po raz pierwszy w tym stuleciu. Jednak boom spowodował rozciągnięcie pozycji, wysokie wyceny i podatność rynku. W obliczu nagłego wzrostu globalnych ryzyk traderzy szukają bezpiecznych miejsc do ukrycia się, co stawia S&P 500 i indeks Nasdaq 100 na drodze do najgorszych kwartałów od 2022 r.

Mimo to szybkość i skala spadku nie podważają wiary niektórych profesjonalistów z Wall Street w siłę amerykańskich zwycięzców o dużej kapitalizacji.

– Wszyscy wiemy, że wycena akcji międzynarodowych jest bardzo tania, ale tak jest od 15 lat – powiedział David Wagner, szef akcji i zarządzający portfelem w Aptus Capital Advisors. – Traderzy muszą upewnić się, że „nie są to fałszywe sygnały – ostrzegł dodając, że utrzymał swoją rekomendację przeważenia dużych technologii.

100 lat Konkursu Chopinowskiego
z „Rzeczpospolitą”

CZYTAJ WIĘCEJ

Istnieje rzeczywiście kontrintuicyjna szkoła myślenia, która mówi, że gdy sentyment i pozycjonowanie stają się tak złe, toruje to drogę do krótkoterminowego odbicia. Ponieważ pozycjonowanie akcji zostało ograniczone przez konsensusowe oczekiwania na większe straty, niektórzy inwestorzy nie są na tyle zaniepokojeni, aby zawracać sobie głowę większymi zabezpieczeniami po grze obronnej na początku roku.

– Technologia nadal jest liderem na dłuższą metę – powiedziała Bartels. Ale historia daje powody do ostrożności. Przez ostatnie 35 lat akcje amerykańskie przewyższały resztę świata w 70 proc. przypadków. Jednak w sześciu przypadkach, gdy do połowy lutego pozostawały w tyle za swoimi globalnymi odpowiednikami o ponad 2,8 proc., jak to ma miejsce w 2025 r., pod koniec roku pozostały w tyle, zgodnie z danymi zebranymi przez Bloomberg Intelligence.

– Stany Zjednoczone padły ofiarą własnego sukcesu – powiedział Vincent Lorusso, dyrektor generalny i zarządzający portfelem w Clough Capital Partners. – Rozszerzenie na inne obszary, czy to energetyka, rynek międzynarodowy czy wartość, będzie wiatrem przeciwnym dla indeksu. Ale nie uniemożliwia ludziom zarabiania pieniędzy.

Czytaj więcej

Preferowany przez Fed wskaźnik inflacji wzrósł do 2,8 proc. w lutym

Co mówią sygnały techniczne?

Dla traderów technicznych spadek pozycjonowania do dolnej granicy pasma historycznego, który miał miejsce podczas ostatniej wojny handlowej w 2018 i 2019 r., musiałby spowodować spadek S&P 500 do 5250 — spadek o ponad 6 proc. w stosunku do piątkowego zamknięcia na poziomie 5580, jak pokazują dane Deutsche Bank AG. To sprawia, że ​​inwestorzy zwracają uwagę na kluczowe poziomy, takie jak pozytywna dywergencja momentum między S&P 500 a Euro Stoxx 50, wyraźny znak wyczerpania trendu, który sygnalizowałby potencjalne odwrócenie trendu dla akcji amerykańskich.

W piątek na rynek powróciła również zmienność po krótkim okresie spokoju. Indeks zmienności Cboe, czyli VIX, ponownie wzrósł powyżej 20, co wskazuje, że traderzy zaczynają się trochę niepokoić. A wskaźnik implikowanej zmienności w VIX — VVIX — zanotował największy wzrost w roku po utrzymywaniu się wokół najniższego poziomu od sześciu miesięcy.

Wall Street prawdopodobnie otrzyma jaśniejszy odczyt tego, dokąd to wszystko zmierza w ciągu najbliższych sześciu tygodni. Nadchodzą dwa kluczowe raporty o zatrudnieniu, pierwszy ma się ukazać w piątek, błyskawiczna seria zysków z niektórych największych amerykańskich firm, zaczynając od JPMorgan Chase & Co. 11 kwietnia, a następnie kolejna decyzja Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych 7 maja.

Wraz z rosnącymi oczekiwaniami, że Fed nie obniży stóp procentowych tak bardzo, jak początkowo zakładano w tym roku, strategowie giełdowi, którzy w dużej mierze mylili się co do wielkiego rajdu w ciągu ostatnich dwóch lat, mają trudności z ustaleniem, co będzie dalej. Venu Krishna z Barclays Plc obniżył swój cel S&P 500 na koniec roku z 6600 do 5900, ostrzegając, że słabnący wzrost będzie nadal ograniczał zyski akcji w 2025 r. Jego szacunki oznaczają wzrost o 5,7 proc. od zamknięcia w piątek.

David Kostin z Goldman Sachs Group Inc. i Ed Yardeni z Yardeni Research również złagodzili swoje perspektywy. Jednak Binky Chadha z Deutsche Bank podtrzymuje swoje wezwanie, aby S&P 500 wzrósł do 7000 do końca grudnia, mając nadzieję, że Trump obniży cła.

Gospodarka światowa
Donald Trump uderza cłami. Co to znaczy dla świata, gospodarek i rynków?
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Gospodarka światowa
1,7 bln dolarów wyparowało z Wall Street
Gospodarka światowa
Janusz Jankowiak: Trumpowska recepta dobrze się sprzedaje, choć jest chora
Gospodarka światowa
Piotr Kuczyński: Odpowiedź na cła Trumpa? UE ma potężną broń – podatek cyfrowy
Gospodarka światowa
Jak doradcy Trumpa wyliczyli cła odwetowe?
Gospodarka światowa
Cła Trumpa uderzyły w rynki. Będzie krach na Wall Street?