Podróż Nancy Pelosi zaniepokoiła rynki

Obawy przed incydentami zbrojnymi wokół Tajwanu oraz pogorszeniem relacji amerykańsko-chińskich wystraszyły inwestorów w Azji. Giełdy europejskie odczuły je jednak w dużo łagodniejszym stopniu.

Publikacja: 02.08.2022 14:53

Nancy Pelosi, przewodnicząca Izby Reprezentantów

Nancy Pelosi, przewodnicząca Izby Reprezentantów

Foto: Ting Shen/Bloomberg

Chiński indeks Shanghai Composite spadł podczas wtorkowej sesji o 2,3 proc., a Hang Seng, główny indeks giełdy w Hongkongu zniżkował o 2,4 proc. W ciągu sesji spadały one nawet o 3 proc. Tajwański Taiex stracił we wtorek 1,6 proc., a japoński Nikkei 225 spadł o 1,4 proc. Ta przecena była bezpośrednio związana z rosnącym napięciem geopolitycznym. Ów niepokój towarzyszy wizycie Nancy Pelosi, amerykańskiej przewodniczącej Izby Reprezentantów, w krajach Azji. Jednym z punktów jej podróży może być Tajwan, co Pekin uznaje za prowokacje. Ostrzeżenie dla Pelosi przed wizytą w Taipei wydała Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza. Siły zbrojne Republiki Chińskiej (Tajwanu) cofnęły natomiast przepustki dla części żołnierzy.

Obawy przed incydentami zbrojnymi w Azji popsuły również nastroje na giełdach w Europie. Przecena na parkietach Starego Kontynentu była jednak we wtorek po południu dosyć umiarkowana. Większość europejskich indeksów traciła wówczas po mniej niż 1 proc.

Czytaj więcej

Największe punkty zapalne w konfrontacji globalnych potęg

"Wizyta Pelosi znacząco zwiększy napięcia amerykańsko-chińskie, ale jest mało prawdopodobne, by wywołała ona chińską reakcję niosącą ryzyko konfliktu" - piszą analitycy Eurasia Group.

- Chiny pokażą swoje niezadowolenie za pomocą działań odwetowych, ale to nie powinno wymknąć się spod kontroli, gdyż gospodarka chińska jest obecnie słaba - uważa natomiast Rajeev de Mello, zarządzający funduszem w szwajcarskiej firmie GAMA Asset Management.

Część analityków wskazuje jednak, że wizyta Pelosi może mieć długoterminowe negatywne skutki dla rynków, gdyż znacznie zmniejsza ono szanse na rozejm w amerykańsko-chińskiej wojnie handlowej. Napięcia geopolityczne w Azji stają się natomiast dodatkowym czynnikiem ryzyka w czasie, gdy wiele takich czynników już ciąży globalnym rynkom.

- Nie ma mowy, by inwestorzy chcieli kupować ryzykowne aktywa, w czasie gdy mamy taki punkt zapalny - twierdzi Neil Campling, analityk firmy Mirabaud Securities.

Ostatnie tygodnie były dla amerykańskich giełd dosyć dobre. Indeks Nasdaq Composite zyskał od czerwcowego dołka do poniedziałkowego zamknięcia 16 proc., a S&P 500 wzrósł od dołka o 12 proc. Lipiec był dla nich najlepszym miesiącem do listopada 2020 r. Analitycy przypominają jednak, że historycznie sierpień i wrzesień często były słabymi miesiącami dla giełd w USA. S&P 500 średnio w ostatnich 25 latach tracił w tych miesiącach odpowiednio po 0,6 proc. i 0,7 proc.

Gospodarka światowa
Rynek pracy w Stanach Zjednoczonych wciąż silny
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Gospodarka światowa
Ropa po 65 dolarów. Kiedy kierowcy mogą liczyć na tańsze paliwo?
Gospodarka światowa
Donald Trump uderza cłami. Co to znaczy dla świata, gospodarek i rynków?
Gospodarka światowa
1,7 bln dolarów wyparowało z Wall Street
Gospodarka światowa
Janusz Jankowiak: Trumpowska recepta dobrze się sprzedaje, choć jest chora
Gospodarka światowa
Piotr Kuczyński: Odpowiedź na cła Trumpa? UE ma potężną broń – podatek cyfrowy