Znów czerwono na rynkach, ale (jeszcze) bez paniki

Początek piątkowych notowań na europejskich giełdach przyniósł spadki. Czerwono w pierwszych minutach handlu było też w Warszawie, chociaż skala przeceny była ograniczona. Słabo prezentują się bank. WIG - banki tracił na początku sesji prawie 5 proc.

Publikacja: 04.04.2025 09:28

Znów czerwono na rynkach, ale (jeszcze) bez paniki

Foto: Adobe Stock

Po czwartkowym tąpnięciu, które spowodowało, że WIG20 stracił ponad 4 proc., piątkową poranną przecenę na otwarciu notowań na GPW można było uznać wręcz za symboliczną. WIG20 w pierwszym minutach handlu tracił 0,6 proc.

Odbicia w górę próbował m.in. wczorajszy outsider, czyli firma LPP, która na początku notowań rosła o ponad 1 proc. Kolor czerwony świecił także w obszarze średnich i małych firm. mWIG40 tracił na początku dnia 0,8 proc., a sWIG80 spadał 0,2 proc. Po kilku minutach przecena jednak zaczęła przyspieszać, a WIG20 zaczął spadać o ponad 1 proc. Ciężarem dla naszego rynku są przede wszystkim banki. Indeks WIG – Banki na początku dnia tracił prawie 5 proc. Akcje PKO BP spadał o 5,5 proc., Pekao 4,8 proc. mBanku o 5,1 proc., a Alior Banku o 4,6 proc. Rynek zaczął dyskontować szybszą obniżkę stóp procentowych w wykonaniu RPP.

Jak giełdy reagują na cła Trumpa?

Kolor czerwony przeważał także na innych europejskich rynkach. CAC40 w pierwszych minutach tracił około 0,8 proc. Podobną przecenę notował niemiecki DAX. Przecena nie odpuściła rynkom azjatyckim. Prawie 2,8 proc. stracił japoński Nikkei225, który tym samym tegoroczny spadek powiększył już do ponad 15 proc. Słabo zachowywał się także południowokoreański Kospi, chociaż w jego przypadku skala przeceny nie była aż tak duża. Ostatecznie stracił bowiem na wartości niecałe 0,9 proc.

- Podczas sesji azjatyckiej rynki spadły do najniższych poziomów od dwóch miesięcy, przedłużając globalną wyprzedaż akcji wywołaną najnowszymi groźbami celnymi Donalda Trumpa, które skłoniły inwestorów do ucieczki w bezpieczne aktywa. Japońskie akcje spadły do najniższego poziomu od sierpnia- wskazują analitycy XTB. 

Fatalne nastroje na Wall Street, złoty coraz słabszy

Fatalną sesję zaliczyli wczoraj Amerykanie. Dow Jones stracił prawie 4 proc. S&P 500 spadł 4,8 proc., a Nasdaq niemal 6 proc. Wall Street takich spadków nie widziało od czasów pandemii.

- W odpowiedzi na rosnącą awersję do ryzyka inwestorzy zwrócili się ku bezpiecznym aktywom, szczególnie obligacjom skarbowym. Wzmożony popyt na rynku długu doprowadził do wzrostu cen obligacji, a tym samym – do spadku ich rentowności. Rentowności amerykańskich obligacji 2-letnich spadły o 19 punktów bazowych, a 10-letnich – o 15 punktów bazowych. Obserwujemy również dalsze osłabienie dolara, który względem euro stracił od początku roku już ponad 6 proc – zauważa Michał Poleszczuk z DI Xelion.

Również piątkowy poranek przynosi osłabienie dolara, ale i w tym przypadku ruch ten należy uznać za symboliczny, w szczególności zestawiając go z czwartkowymi ruchami. Para EUR/USD utrzymuje się jednak powyżej poziomu 1,10.

Poranek przynosi dalszą słabość złotego. Nasza waluta traciła do euro po godz. 9.00 około 0,4 proc. i za wspólną walutę trzeba było płacić 4,24 zł. Z jednej strony jest to pochodna zawirowań rynkowych, a z drugiej także to efekt gołębiego zwrotu w wykonaniu prezesa NBP Adama Glapińskiego. Dolar rano był wyceniany na 3,83 zł.

Giełda
WIG20 w korekcie hossy
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Giełda
WIG20 w dwa dni stracił ponad 10 proc.
Giełda
Piątek na rynkach: Na giełdach znów polała się krew. Kapitał porzuca banki
Giełda
Odwet Chin pogarsza nastroje rynkowe
Giełda
Na GPW znów paniczna wyprzedaż akcji. Kursy banków toną
Giełda
Cła, zwrot w polityce RPP i rynkowa czerwień