Wzrośnie liczba autobusów na prąd i gaz

Przez najbliższe dziesięć lat liczba autobusów komunikacji miejskiej zasilanych paliwami alternatywnymi powinna wrosnąć w Polsce do 3,5 tys. – szacują Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych i Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej w raporcie pt. „Paliwa alternatywne w komunikacji miejskiej".

Publikacja: 20.03.2018 04:00

Dla porównania dziś jest eksploatowanych 89 pojazdów elektrycznych i 349 zasilanych CNG (sprężony gaz ziemny). Wkrótce do eksploatacji mają wejść kolejne tego typu autobusy. Samorządy zamówiły 105 autobusów elektrycznych i 71 na CNG.

Autorzy raportu zauważają, że założenia zarówno polityki krajowej, jak i ogólnoeuropejskiej ukierunkowane są na bezwzględne wdrażanie niskoemisyjnej komunikacji zbiorowej. Co więcej Polska w tym zakresie chce być w Europie liderem. W realizacji tego celu ma pomóc produkcja około tysiąca autobusów elektrycznych rocznie począwszy od 2023 r.

Takie są przynajmniej założenia tzw. programu E-bus. W tym czasie po naszych miastach ma już jeździć 1,5 tys. pojazdów zasilanych paliwami alternatywnymi, co stanowiłoby około 13 proc. całego taboru. Rozwój ekologicznego transportu wymuszają na samorządach przede wszystkim nowe regulacje. Do odpowiednich działań zobowiązują one około 80 gmin i powiatów o liczbie ludności przekraczającej 50 tys. mieszkańców.

Popyt na e-busy już dziś jest na wysokim poziomie, także w porównaniu z innymi europejskimi państwami.

– Polska jest w ścisłym gronie europejskich liderów elektromobilności w obszarze komunikacji zbiorowej, zostawiając w tyle choćby Norwegię czy Niemcy, czyli państwa, które przewodzą w liczbach rejestracji osobowych pojazdów elektrycznych. Zeroemisyjna komunikacja zbiorowa staje się naszą specjalnością także dlatego, że mamy bardzo dobrze rozwinięty sektor produkcyjny, z jednym ze światowych liderów na czele, czyli firmą Solaris – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA. Dodaje, że ogłaszane są także nowe przetargi, a rozwój rynku jest dodatkowo stymulowany przez instytucje państwowe, choćby w ramach programów Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, co jest szansą dla takich firm jak chociażby Autosan.

Choć rząd preferuje zakup autobusów elektrycznych, to z uwagi na ich wciąż wysoki koszt można się spodziewać, że znaczna część gmin będzie nabywać pojazdy na gaz.

– Autobusy napędzane CNG będą najprawdopodobniej traktowane jako tańsza, niskoemisyjna alternatywa dla autobusów elektrycznych lub dywersyfikacja taboru. Rynek autobusów CNG największy potencjał rozwoju ma w mniejszych gminach i dłuższych trasach, np. podmiejskich – twierdzi Dorota Kacprzyk, prezes IGKM. Wylicza, że zasięg autobusu na sprężony gaz wynosi 350–400 km, a zasilanych olejem napędowym – 600–900 km. Z kolei zasięg e-busów to obecnie 120–230 km. TRF

Transport
PKP Cargo traci udziały
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Transport
Grupa Wielton wchodzi na rynek sprzętu wojskowego
Transport
Cła na samochody zamieszały na rynkach
Transport
Firma z grupy PKP Cargo ma plan restrukturyzacyjny
Transport
Związkowcy mówią o trudnej sytuacji w PKP Cargo
Transport
PKP Cargo ma odzyskać pozycję na rynku i rentowność