– W segmencie nieruchomości handlowych największym zainteresowaniem cieszą się nieustannie centra handlowe typu prime, czyli prestiżowe obiekty handlowe w największych polskich miastach, z bardzo mocną pozycją na rynku, ze spójną i kompleksową ofertą, szeroką bazą klientów oraz dużą strefą zasięgu – opowiada Agata Sekuła, dyrektor działu rynków kapitałowych nieruchomości handlowych w Europie Środkowo-Wschodniej, w firmie doradczej JLL. Podkreśla, że kluczowym parametrem oceny pozycji centrum na rynku handlowym jest kondycja i obroty najemców danego obiektu. Jej zdaniem centrami typu prime są np. Silesia City Center czy Galeria Dominikańska, które zmieniły właścicieli w 2013 r., czy Manufaktura, sprzedana w 2012 r.
Co się liczy dla nabywcy?
Zdaniem ekspertów JLL na dzisiejszym rynku nowe centrum handlowe potrzebuje dwóch–trzech lat, aby ustabilizować swoją pozycję i generować optymalne obroty. Należy pamiętać, że atrakcyjność centrum handlowego zależy również od rodzaju inwestora. Są inwestorzy typu value add – szukający produktu dającego możliwość dodania wartości poprzez zarządzanie, wprowadzenie zmian, rozbudowy itp. Z kolei inwestorzy typu core skupiają się na ugruntowanych projektach generujących stabilne obroty w długim okresie.
Przemysław Felicki, dyrektor działu rynków kapitałowych w CBRE, podkreśla, że w obu przypadkach inwestorzy poszukują dominujących centrów handlowych o ugruntowanej pozycji na rynku lokalnym bądź obiektu, który może stać się takim centrum. Co musi zrobić właściciel, aby fundusz inwestycyjny chciał kupić jego centrum handlowe?
– Każdy właściciel chciałby optymalizować swój zysk i uzyskać jak najwyższą cenę sprzedaży, więc pożądanym kupującym zawsze będzie fundusz typu core. Taki kupujący zwraca uwagę na wiele wskaźników, które pokazują, jak centrum działa i jak plasuje się na tle rynku. Inwestor patrzy na poziom czynszu, długość trwania umów, jaki obrót generują najemcy, jaką część swojego obrotu przeznaczają na koszty czynszu oraz opłat eksploatacyjnych. Zwraca też uwagę, ile osób odwiedza centrum, jaka jest oferta sklepów i jak jest odbierana przez docelowych klientów – wyjaśnia Przemysław Felicki.
Podkreśla, że inwestorzy cenią sobie także, jeżeli centrum już funkcjonuje prze jakiś czas i są dane historyczne, które pokazują, jak obiekt działa, ile zarabia. Agata Sekuła uważa, że bardzo istotnym elementem jest lokalizacja i obszar oddziaływania danego centrum (tzw. catchment area), czynniki demograficzne i dopasowanie odpowiedniej oferty handlowej do potrzeb i możliwości klientów zamieszkujących dany obszar.