Reklama

Odejście od przeszłości

Szeptel będzie się nazywał MNI - postanowili akcjonariusze. Ma to związek z rozszerzaniem działalności. WZA dokonało zmian w radzie nadzorczej.

Publikacja: 22.12.2004 06:44

WZA zadecydowało o zmianie nazwy Szeptela. Spółka będzie się nazywać MNI. Wcześniej przejęła przedsiębiorstwo (aktywa, ale nie samą firmę) prowadzone przez swojego akcjonariusza - Media Net Interactive (MNI Sp. z o.o.). Potwierdziła w ten sposób, że konsekwentnie rozszerza działalność w sektorze usług dodanych (np. usługi audiotele). Zdaniem zarządu, dotychczasowa nazwa kojarzyła się ze starym, tradycyjnym biznesem telekomunikacyjnym.

Udana emisja

W związku ze wspomnianym przejęciem Szeptel wyemitował dla MNI Sp. z o.o. nowe akcje (5,5 mln po 1 zł). Subskrypcja zakończyła się wczoraj. W efekcie akcjonariusz wykorzysta zgodę KPWiG na przekroczenie progu 33% głosów na WZA giełdowej spółki. Obecnie ma ponad 20% kapitału.

Przejęcie MPS

WZA udzieliło Szeptelowi zgody na nabycie od Mediaholding 100% udziałów w Media Personel Service, firmie specjalizującej się w produkcji i obsłudze serwisów multimedialnych oraz dostawach oprogramowania do ich zarządzania. Przedsiębiorstwo współpracowało z MNI Sp. z o.o. Wartość transakcji jest niewielka (30 tys. zł), ale ma związek z konsolidacją działalności w sektorze usług dodanych pod skrzydłami Szeptela.

Reklama
Reklama

Przeszłość rozliczona?

WZA odwołało z rady gen. Gromosława Czempińskiego (w I połowie lat 90. był szefem Urzędu Ochrony Państwa) oraz Cezarego Przybysławskiego. Od wiosny 2003 r. w giełdowej spółce najwięcej do powiedzenia ma grupa inwestorów, wśród których są m.in. Media Net Interactive, Caterham Financial oraz Towarzystwo Inwestycyjne Dedal, kierowane przez Andrzeja Piechockiego (przewodniczący rady Szeptela). Tuż przed ich pojawieniem się w firmie z funkcji prezesa zrezygnował Cezary Przybysławski. Przez nowych akcjonariuszy został jednak powołany do rady nadzorczej. Jego zaletą była dobra znajomość spraw przedsiębiorstwa, w tym starego, niejasnego układu właścicielskiego. Nowi udziałowcy nie ukrywali jednak, że jego obecność wśród nadzorców ma być gwarancją, że z szaf spółki nie wylecą inne niż znane już wówczas "trupy". Te, o których inwestorzy giełdowi wiedzieli, to były głównie nieudane inwestycje kapitałowe (np. w bankrutujący - wtedy jeszcze notowany - Apexim) w ramach opisywanego przez PARKIET tzw. giełdowego czworokąta (poza Szeptelem i Apeximem obejmował Wólczankę i Energomontaż- -Południe).

Telekomunikacyjna spółka straciła na nich dużo pieniędzy i w efekcie stanęła na skraju bankructwa. Sprawą zajęły się ABW i prokuratura. Efektem było zatrzymanie przed rokiem byłego wiceprezesa Andrzeja W. i byłego akcjonariusza Stanisława G. (oskarżanego także o przyczynienie się do wielomilionowych strat Wólczanki na inwestycjach kapitałowych). W nowej radzie obok C. Przybysławskiego znalazł się m.in. gen. Czempiński. Został szefem zespołu, którego zadaniem było wyjaśnienie wszystkich "zaszłości" w Szeptelu.

Jak wyjaśniła spółka, G. Czempiński złożył wniosek o odwołanie go, a C. Przybysławski zrezygnował z funkcji. Nowym członkiem rady (WZA ustaliło jej liczebność na 6 osób) jest Tomasz Swadkowski.

MNI
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama