Unijni ministrowie finansów przyjęli program na zbliżający się szczyt przywódców państw i rządów. Zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej, zgodzili się oni, że rynki finansowe wraz z ich uczestnikami muszą zostać objęte ściślejszymi przepisami i większą kontrolą urzędników.
Postanowili też poprzeć Międzynarodowy Fundusz Walutowy w jego staraniach o dodatkowe środki na pożyczki dla zagrożonych państw.Wśród ministrów nie brakowało rozbieżności co do dalszych posunięć antykryzysowych. Ostatecznie przyjęto pięciopunktowy dokument, który w pełni nie satysfakcjonuje chyba nikogo. Także pozostałych uczestników planowanego na kwiecień szczytu grupy G20.
[srodtytul]Dalszych ulg nie będzie[/srodtytul]
– Ostatnie amerykańskie apele nalegające, by Europejczycy podjęli dodatkowy wysiłek budżetowy w celu zwalczenia efektów kryzysu, nie przypadły nam do gustu – stwierdził premier i minister finansów Luksemburga Jean-Claude Juncker. Nie było więc zachęty do dalszych ulg podatkowych, „gdyż działania wspierające zatrudnienie powinny być zgodne z długoterminowymi celami, takimi jak konkurencyjność i produktywność”.
W tym duchu Rada UE ds. Gospodarczych i Walutowych zajęła się raportami przedstawionymi jej przez część państw. Niemcy wezwano do ograniczenia wydatków budżetowych począwszy od 2011 r. Berlin szacuje, że w tym i następnym roku deficyt budżetu lekko przekroczy 3 proc. PKB.