- Podmioty, które w dniu wejścia w życie ustawy zmieniającej wykonywały działalność w zakresie zbierania aktywów od wielu inwestorów w celu ich lokowania zgodnie z określoną polityką inwestycyjną i nie są funduszami inwestycyjnymi, są obowiązane dostosować się do przepisów ustawy o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi do 4 czerwca 2017 r. - czytamy w opublikowanym w czwartek stanowisku.
Wymaga to złożenia wniosku o udzielenie zezwolenia na wykonywanie działalności przez zarządzającego alternatywną spółką inwestycyjną (ASI), gdy jej aktywa przekraczają 100 mln euro, lub wniosku o wpis do rejestru zarządzających ASI, prowadzonego przez KNF, gdy aktywa ASI są mniejsze niż 100 mln euro.
- Szereg z tych spółek stanowią podmioty publiczne działające zarówno na rynku regulowanym, jak i poza tym rynkiem - w alternatywnym systemie obrotu - NewConnect - podkreśla nadzorca.
Ze stanowiska KNF nie wynika, jaka kara będzie miała zastosowanie za niedostosowanie się do nowych przepisów - 5 czy 10 mln zł. - Decyzja w tym przedmiocie należeć będzie do sądu karnego - podkreśla Jakub Polak, prawnik w kancelarii Trio Legal. - Z art. 295 ustawy o funduszach wynika wprost, że 5 mln zł to kara maksymalna dla działalności zarządzającego ASI (ZASI) bez wymaganego wpisu lub zezwolenia i moim zdaniem wyczerpuje sankcje prawnokarne w zakresie ZASI. Z kolei art. 287, w którym jest mowa o 10 mln zł kary, jest nieprecyzyjny. Można go zinterpretować tak, że 10 mln zł to potencjalna grzywna nie dla spółki ZASI, tylko dla samej ASI, co jest sprzeczne z zasadą ochrony inwestorów. Nie można też dwa razy karać za ten sam czyn. Dlatego wydaje się, że w praktyce zastosowanie będzie miał precyzyjnie zaadresowany art. 295 mówiący o 5 mln zł kary - przekonuje Polak.