Na odbicie na rynku IPO trzeba jeszcze poczekać

Emitenci z NewConnect będą ratować tegoroczne statystyki debiutów.

Publikacja: 17.08.2018 11:00

Na odbicie na rynku IPO trzeba jeszcze poczekać

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski

Foto: GG Parkiet

Od początku roku na warszawskiej giełdzie zadebiutowało zaledwie sześć spółek. Tak słaby wynik ostatni raz zanotowaliśmy dziewięć lat temu. Wtedy niższa była liczba wycofań firm z giełdy i bilans zamknął się na plusie. W tym roku ta sztuka już się nie uda. W Komisji Nadzoru Finansowego jest zaledwie sześć prospektów debiutantów, a dwukrotnie więcej postępowań jest zawieszonych. Jednocześnie przez parkiet przetacza się fala przejęć.

– Brak zainteresowania małymi spółkami i generalnie zniechęcenie polską giełdą sprawiają, że firmy nawet nie myślą o debiutach. Inwestorzy, mając możliwość inwestycji zagranicznych, wymagają niskiej ceny przy IPO, co odstrasza debiutantów – komentuje Marcin Materna, dyrektor działu analiz Millennium DM.

Do trwałego ożywienia na rynku pierwotnym potrzeba kilku kwartałów wzrostu na rynku wtórnym i przyciągnięcia świeżego kapitału na parkiet. Tymczasem ostatni okres, szczególnie na szerokim rynku, trudno zaliczyć do udanych.

– WIG jest niżej niż na początku roku. Papierkiem lakmusowym dla rynku może być przebieg IPO Smyka, które, patrząc, po ile spółkę kupował fundusz, może mieć większą wartość niż ostatnie oferty – podkreśla Krzysztof Pado, zastępca dyrektora działu analiz DM BDM.

Wśród potencjalnych debiutantów poza Smykiem jest też m.in. BoomBit, czyli producent gier, który już złożył prospekt do KNF i zapowiada ofertę o wartości ponad 100 mln zł. Do debiutu szykują się też Polskie Koleje Linowe, choć istnieje prawdopodobieństwo, że plany te pokrzyżuje przedłużający się spór z Tatrzańskim Parkiem Narodowym.

Wszystko wskazuje na to, że największym źródłem przyszłych debiutantów będzie – podobnie jak w minionych latach – rynek NewConnect. W sumie na GPW przeprowadziły się już 63 firmy. Ponad trzy czwarte od tego czasu potaniało, ale kilkanaście przyniosło imponujące stopy zwrotu. Na taki scenariusz liczą akcjonariusze m.in. T-Bulla, Cherrypick Games, XTPL, Pharmeny czy Bloober Teamu – czyli firm, które wkrótce przeskoczą na rynek główny.

Na NewConnect jest notowanych 400 spółek, a na GPW 473. Ich łączna kapitalizacja wynosi odpowiednio 8,4 mld zł oraz 1,2 bln zł. Poza parkietem jest jeszcze sporo spółek, które rozważają debiut i są w dość zaawansowanej fazie przygotowań, ale ciągle czekają na bardziej dogodny moment.

– Na początku jesieni nie oczekuję znacznego przyspieszenia na rynku IPO. Natomiast pod koniec roku nie wykluczałbym poprawy, pod warunkiem że we wrześniu i październiku zacznie płynąć kapitał do funduszy inwestujących na GPW, a jednocześnie pojawią się jakieś wezwania ze strony inwestorów strategicznych, które pozwolą funduszom uwolnić gotówkę – mówi Dominik Niszcz, analityk Raiffeisen Brokers.

Debiuty
Arlen chce rozwijać biznes. Myśli o debiucie na giełdzie
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Debiuty
Europejscy debiutanci coraz skwapliwiej uciekają na inne giełdy. Można to zmienić
Debiuty
Rynek IPO na świecie dostanie wiatru w żagle?
Debiuty
Rynek liczy na dobry debiut Diagnostyki
Debiuty
Dawid Bąbol z Bety TFI: Diagnostyka namiesza w sWIG80
Debiuty
Sukces IPO Diagnostyki. Wiemy po jakiej cenie będą akcje