W Polsce jest zarejestrowanych 196 doradców inwestycyjnych, czyli osób, które uzyskały licencje i mają prawo do wykonywania tego zawodu. Polscy doradcy nie mogą świadczyć swoich usług poza krajem, podobnie - doradcy inwestycyjni z innych państw nie mogą liczyć na zatrudnienie w Polsce. Sytuacja ta zmieni się jednak: 2 maja Stowarzyszenie Certyfikowanych Międzynarodowych Analityków Inwestycyjnych (ACIIA - Association of Certified International Investment Analists) udzieliło akredytacji polskiemu Związkowi Maklerów i Doradców, uznając tym samym wydawane przez nich licencje. Dzięki temu zrównał się status osób legitymujących się polską licencją ze statusem osób posiadających licencję wydawane przez ACIIA. - W praktyce oznacza to, że ci, którzy dostaną od nas licencję, będą mogli pracować w innych krajach - informuje Związek Maklerów i Doradców.
To dobra wiadomość dla tych, którzy dopiero szykują się do pierwszych egzaminów na doradcę inwestycyjnego. Mniej powodów do radości mogą mieć ci, którzy je przeszli kilka lat temu - aby mieć prawo do pracy za granicą i powszechnie uznawany certyfikat CEFA (Certyfied European Financial Analist) muszą jeszcze raz się uczyć. Wszyscy będą musieli zdać egzamin na tzw. trzecim poziomie. Do pracy w Polsce wystarczyła znajomość materiału z dwóch poziomów, według standardów ACIIA. Teraz będą musieli się jeszcze raz uczyć. Ale do marca, kiedy prawdopodobnie odbędą się pierwsze takie egzaminy, pozostało jeszcze sporo czasu na naukę.
Nie można zapominać wszakże, że doradców, podobnie jak przedstawicieli innych zawodów, obowiązują te same uwarunkowania, jeśli chodzi o możliwości pracy za granicą. Dlatego też możliwość pracy poza krajem stanie się w pełni realna prawdopodobnie dopiero po wejściu Polski do Unii Europejskiej.