Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Aktualizacja: 31.10.2019 05:04 Publikacja: 31.10.2019 05:04
Marek Tymiński, prezes CI Games
Foto: materiały prasowe
Zbył 7 mln sztuk walorów CI Games i zmniejszył zaangażowanie w kapitale do 32,52 proc. z ponad 36,8 proc. Problematyczna jest data sprzedaży, bo spółka jest przed premierą kluczowej dla niej gry: czwartej części „Snipera". Część inwestorów sprzedaż pakietu przez prezesa odebrała jako wyraz braku wiary w sukces gry. Ten jednak przekonuje, że wcale tak nie jest.
– Mocno wierzę w „Sniper Ghost Warrior Contracts". Ostatnia transakcja została zainicjowana przez inwestora, który był zainteresowany nawet większą ilością akcji – podkreśla Tymiński. Dodał, że cena uwzględniała standardowe dyskonto względem kursu rynkowego dla tego typu transakcji. – Warto zauważyć, że wciąż posiadam 32,52 proc. akcji, co jest jednym z największych pakietów właścicielskich w branży – mówi.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Operatorzy telefonii mobilnej znowu walczą o użytkowników smartfonów. W pierwszym kwartale 2025 r. skoczyła liczba przeniesionych numerów w Polsce. Zwycięzca jest znowu jeden.
Czynniki kosztowe i techniczne inwestycji w OZE.
Mimo widocznej w 2024 r. fali podwyżek cen za dostęp do platform streamingowych korzystanie z nich wzrosło. Dlaczego?
Oferta na akcje Brand24 nie powiodła się. Oferta WPH na akcje Legimi udała się w połowie. Mniejszościowi akcjonariusze liczą na więcej.
Technologiczna spółka ma umowę z Rabobankiem. – Ten kontrakt oraz ostatnie projekty z bankami z listy Fortune 500 wydają się potwierdzać zwrotny moment w komercjalizacji naszej platformy - mówi prezes Paweł Wieczyński.
Osoby, które pracowały nad P8, opowiedziały „Parkietowi” o problemach z tym projektem. Pada dużo gorzkich słów pod pod adresem zarządu. – Wyciągnęliśmy wnioski – deklaruje prezes.
Informatyczna spółka mocno poprawiła przychody i zyski. Zredukowała też zadłużenie. Zapowiada rozwój organiczny i przejęcia.
Indeks S&P 500 spadł w czwartek o 4,8 proc., notując największą stratę od 2020 r. Nasdaq spadł o 6,0 proc., a Dow Jones o 4,0 proc. Fala spadków przetoczyła się również przez rynki w Azji i Europie w następstwie ogłoszenia Trumpa o nowych taryfach celnych.
W kilka sesji walory spółki straciły w Warszawie 2/3 wartości. W Londynie kurs prawie nie drgnął, ale tam jest dużo niższy niż u nas. Przecena jest efektem działań Xtellusa, który dąży do przejęcia giełdowej firmy i jej wycofania z obrotu.
Średnia cena docelowa z rekomendacji dla tegorocznego debiutanta implikuje 21-proc. pole do zwyżki. Motorem napędowym dla biznesu są rozwój organiczny i przejęcia. Najnowsza inwestycja wpisuje się w ten scenariusz.
Handel akcjami na warszawskiej giełdzie rozkwitł na dobre. Marzec przyniósł rekordowe obroty na głównym rynku. Ponad 60 proc. z nich przeszło przez ręce zagranicznych brokerów.
Inwestorzy indywidualni na całym świecie trzymają się strategii długoterminowych, aby radzić sobie z zmiennością rynku. Podobne zachowania można zaobserwować także w Polsce: 52 proc. inwestuje w długim horyzoncie czasowym – na lata lub nawet dekady.
Tegoroczny debiutant kupił za 23 mln zł pakiet większościowy firmy Eurodiagnostic, zajmującej się badaniami obrazowymi. To segment, na który Diagnostyka ma duży apetyt.
– Optymizm inwestorów, który pchał w górę indeksy w I kwartale, zaczyna gasnąć – uważa Marcin Materna, dyrektor departamentu analiz w BM Banku Millennium.
Od kilku tygodni rekordowo dużo zagranicznych funduszy gra na spadek cen akcji polskich firm. Widać zmiany w składzie rejestru. Zniknęły z niego dwie spółki: Żabka i PKO BP. Ale pojawiła się nowa.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas