Na koniec 2016 r. polscy zarządzający ulokowali w funduszach ETF – portfelach odwzorowujących koszyki wybranych klas aktywów (np. indeksy giełdowe), których tytuły uczestnictwa są notowane na zagranicznych giełdach – 1,1 mld zł. To trzy razy więcej niż pięć lat temu, wyliczyły Analizy Online.
Rynek zamiast spółki
Rosnąca popularność ETF w portfelach funduszy wynika z dwóch czynników. Po pierwsze, w ostatnich latach w ofercie TFI pojawiło się wiele funduszy inwestujących za granicą. Zarządzający urzędujący nad Wisłą mają świadomość, że trudno im konkurować z kolegami z zagranicy pod względem selekcji spółek notowanych poza Polską. Dlatego coraz częściej, zamiast zastanawiać się, czy kupić do portfela akcje banku X czy banku Y, inwestują w tytuły uczestnictwa, na przykład Lyxor ETF STOXX Europe 600 Banks (EUR), ETF odwzorowującego notowania indeksu grupującego europejskie banki.
Zresztą strategia inwestycyjna wielu funduszy założonych w ostatnich latach – np. parasolowego ING BSK Fundusze Indeksowe SFIO z wydzielonymi subfunduszami polega na inwestowaniu wyłącznie w tytuły ETF.
Drugą przyczyną rosnącej wartości jednostek funduszy indeksowych w portfelach polskich funduszy jest popularność kilku produktów, których zarządzający zdecydowali się zainwestować w ETF. To przykład bestsellerów BZ WBK TFI – Arka Prestiż Obligacji Korporacyjnych oraz Arka BZ WBK Obligacji Korporacyjnych (zainwestowały w iShares Euro High Yield Corporate Bond ETF). ETF są w tym przypadku tylko jednym z wielu składników portfeli, a wysoka wartość inwestycji w jednostki funduszu indeksowego wynika z ogromnej wartości aktywów polskich funduszy (łączna wartość wspomnianych portfeli Arki wkrótce sięgnie 6 mld zł).