Mariusz Sadłocha, Starfunds: Próg rentowności na przełomie lat

Mariusz Sadłocha: starfunds ma w tej chwili kilkuset klientów

Publikacja: 22.05.2017 15:13

Mariusz Sadłocha, Starfunds: Próg rentowności na przełomie lat

Foto: PARKIET

Z branżą maklerską pożegnał się pan kilka lat temu i ruszył z projektem Starfunds. Ciężko było się przestawić na nowy biznes?

Niespecjalnie. Tak naprawdę oferowanie funduszy było częścią biznesu maklerskiego, przynajmniej w firmie, w której ja pracowałem. Obserwując więc pewne trendy i zachowania na rynku, to, w jaki sposób oferowane są produkty, czyli na podstawie planów sprzedażowych, w których klient jest pozostawiony bez opieki, doszliśmy do wniosku, że jest to dobry obszar by zaoferować coś nowego.

No właśnie...na czym polega biznes Starfunds?

Podstawowe założenie działania naszej firmy, to doradzanie w zakresie funduszy inwestycyjnych. Oczywiście jesteśmy też dystrybutorem, a dystrybucja odbywa się przez naszą autorską platformę Starfunds. Oferujemy na niej cztery podstawowe portfele, zróżnicowane pod względem ryzyka. Jesteśmy też w stanie wyjść na przeciw oczekiwaniom inwestora i stworzyć model indywidualny. Co ważne, nie pobieramy przy tym opłat. Myślę tu zarówno o opłatach manipulacyjnych, jak i za doradztwo. Naszym jedynym źródłem przychodów jest część opłaty za zarządzanie, którą i tak każdy klient wnosi, inwestując w fundusze.

Co udało się wam już zrobić, a jakie macie kolejne cele?

Warto przede wszystkim zacząć od tego, że uzyskaliśmy licencję Komisji Nadzoru Finansowego. Poza tym mamy umowę z 13 TFI, co pozwala nam oferować prawie 250 funduszy. Zespół jest już zbudowany, cały czas rozbudowujemy jeszcze zespół sprzedawców. Operacyjnie działamy już rok. W tym czasie mogliśmy zaimplementować nasze pomysły i zobaczyć, jaka jest reakcja klientów na to, co oferujemy. Ta jest bardzo dobra i jesteśmy z tego zadowoleni. Ważnym narzędziem, które u nas już funkcjonuje, jest także ranking funduszy dla osób, które nie chcą korzystać z doradztwa, ale jednak chcieliby mieć pewną podpowiedź, które fundusze wybrać do portfela.

Wspomniał pan o roku działalności operacyjnej. Może jakieś konkretne liczby odnośnie do klientów?

Klientów w tej chwili jest kilkuset. Ponad 80 proc. z nich korzysta z usługi doradztwa i, co najważniejsze, to po roku możemy powiedzieć, że wyniki portfeli spełniają oczekiwania nasze i klientów.

Czy po roku działalności osiągnęliście już taką masę klientów, jaką sobie zakładaliście?

Nie zakładaliśmy konkretnej liczby klientów. Od początku mówiliśmy, że naszym celem jest pozyskanie określonej ilości aktywów po dwóch latach działalności.

Czy po roku jesteście w połowie drogi?

Nie. Dynamika przyrostu jest jednak w tej chwili bardzo duża.

Jeśli chodzi o klientów to stawiacie na przysłowiowego Kowalskiego czy jednak na bardziej zamożne osoby?

Nie zamykamy się przed żadną kategorią klientów. Platforma pozwala nam na obsługę klientów bez żadnych ograniczeń. Nie ma też bariery wejścia, jeśli chodzi o usługę doradztwa.

Przejdźmy teraz do modelowych portfeli, które oferujecie. Jak one się zachowują? Biją rynek czy musicie go gonić?

My nie ścigamy się z rynkiem. Mamy zdefiniowane cztery portfele, od konserwatywnego, poprzez stabilny wzrost, zbalansowany, do agresywnego. Portfele te są zdywersyfikowane zarówno pod względem klas aktywów, jak i kierunków geograficznych, co pozwala realizować dobre wyniki przy relatywnie niskim poziomie ryzyka.

Dlaczego klienci mieliby wybrać waszą ofertę, a nie skorzystać m.in. z usług domów maklerskich, które sprzedają fundusze?

Mamy inną filozofią działania. Przede wszystkim zaczynamy od analizy potrzeb klienta. W portfelach modelowych, jeśli zdefiniuje on poziom ryzyka i kwotę inwestycji, to platforma przygotuje mu konkretne zlecenia. Co najważniejsze, w momencie dokonania inwestycji ona cały czas jest monitorowana przez naszych doradców i w przypadku zmian rynkowych bądź oczekiwanych zmian w przyszłości sugerujemy klientom korekty w portfelu. W mojej ocenie takiej usługi klient nie otrzyma u innych dystrybutorów.

Jak często dokonywane są korekty, o których pan mówi?

To zależy od portfela. Patrząc na ostatnie miesiące, to najmniej było ich w portfelu konserwatywnym, bo dwie, a najwięcej w zbalansowanym i stabilnego wzrostu, bo pięć.

Czy Starfunds zarabia już na siebie, a jeśli nie, to kiedy może się to zmienić?

Przy obecnym tempie przyrostu aktywów i całego biznesu myślę, że na przełomie roku osiągniemy próg rentowności.

Czy nasz rynek w ogóle dorósł do takich firm jak Starfunds?

Na pewno szybko dorasta. Klienci, z którymi rozmawiamy, często podkreślają, że znają rynek dystrybucji funduszy, a u nas znajdują jednak nową jakość. Mam tu na myśli przede wszystkim to, że podpowiadamy, jaką inwestycję zrobić i się nią później opiekujemy. Klient ma święty spokój i nie musi się angażować w monitorowanie tego, co się dzieje, bo jeśli faktycznie coś się wydarzy, my go o tym poinformujemy.

Mówiąc o funduszach, nie można pominąć tematu MiFID II. Unijna dyrektywa bardziej może wam pomóc czy zaszkodzić?

My już w tej chwili staramy się postępować z duchem MiFID II. Chodzi mi tutaj przede wszystkim o dostarczanie wartości dodanej klientom, chociażby w postaci doradztwa, o którym mówiłem. W naszych działaniach postępujemy przede wszystkim bardzo transparentnie. Klient ma pełną informację na temat tego, jakie ponosi koszty i myślę, że z naszego punktu widzenia MiFID II nie będzie zagrożeniem.

A z punktu widzenia całego rynku?

Nie postrzegam tego absolutnie w kategoriach zagrożenia. Przede wszystkim MiFID II będzie miał walor edukacyjny dla klientów. Ci będą bardziej świadomi, że korzystając z pewnej usługi, muszą dostać wartość. Klienci będą w stanie wybierać bardziej korzystne rozwiązania również w kwestiach kosztowych. PRT

Fundusze inwestycyjne
Jak TFI pudrują ofertę funduszy
Materiał Promocyjny
Jak wygląda nowoczesny leasing
Fundusze inwestycyjne
Kadrowe zmiany w Pekao TFI i PKO TFI
Fundusze inwestycyjne
Ostrożność wobec nowoczesnych technologii dopiero teraz procentuje
Fundusze inwestycyjne
Klientów TFI polskie akcje obchodzą tyle co zeszłoroczny śnieg
Fundusze inwestycyjne
Bankom niższe stopy nie podetną skrzydeł. Liczy się co innego
Fundusze inwestycyjne
Banki wciąż mocne, ale zysków szukamy szerzej