Projekt ustawy o pracowniczych planach kapitałowych (PPK) zakłada podniesienie limitu wpłat na indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) dla osób prowadzących działalność gospodarczą – z 1,2-krotności do 1,8-krotności przeciętnego prognozowanego miesięcznego wynagrodzenia. Ma to zrekompensować milionowi osób samozatrudnionych nieobjęcie ich PPK.
Limit wpłat na IKZE w tym roku wzrósł do 5331,60 zł. W przyszłym roku dla prowadzących działalność powinien sięgnąć nieco ponad 8 tys. zł (dla pracujących na etat zasady się nie zmienią). – Podniesienie tego limitu do 1,8-krotności przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia miesięcznego z pewnością wpłynie na zainteresowanie tym produktem – uważa Marcin Dyl, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami. Dodaje też, że wprowadzenie PPK podniesie znacznie znajomość produktu, jakim jest IKZE.
Będą wyższe wpłaty...
Osoby oszczędzające na IKZE często wykorzystują cały dopuszczalny limit. – Nasi klienci wpłacają kwoty zbliżone do maksymalnych (ponad 90 proc. limitu w 2017 r.), co oznacza, że chętnie by te kwoty jeszcze powiększyli – mówi Paweł Kolek, dyrektor departamentu rynku wtórnego DM BOŚ.
Oznacza to, że osoby objęte zwiększonym limitem raczej będą go wykorzystywać. – Większość oszczędzających na IKZE wykorzystuje całkowity roczny limit wpłat – podaje Magdalena Markowska, dyrektor marketingu i komunikacji NN Investment Partners TFI. – Na tej podstawie można przyjąć, że osoby prowadzące działalność gospodarczą będą maksymalnie wykorzystywać również nowy, wyższy limit wpłat.
Zainteresowanie IKZE w ostatnich latach systematycznie rosło, ale ciągle nie był to produkt cieszący się dużą popularnością. Według danych na koniec czerwca 2017 r. (to ostatnie dostępne dane) IKZE miało 664,1 tys. osób, podczas gdy rok wcześniej było to 613,9 tys. osób. Na koniec czerwca 2017 r. Polacy zgromadzili w nich 1,3 mld zł, czyli o 73,8 proc. więcej niż rok wcześniej.