Reklama

W produkcji niemal V-kształtne odbicie

Przemysł odrabia straty szybciej niż się można było spodziewać, w lipcu wzrósł o 1,1 proc.

Publikacja: 20.08.2020 11:05

W produkcji niemal V-kształtne odbicie

Foto: Adobestock

Produkcja przemysłowa wzrosła w lipcu o 1,1 proc. w porównaniu z lipcem ub. roku – podał GUS. Ekonomiści w ankiecie Parkietu oczekiwali spadku o 2,1 proc. To już drugi miesiąc z rzędu, gdy wyniki były lepsze od oczekiwań i zamiast spadku odnotowano wzrost.

- Polscy eksporterzy dają czadu i w dużej mierze dzięki temu w polskim przemyśle trwa wyraźne, niemal V-kształtne ożywienie – skomentował na Twitterze Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP.

- Dziś znów opłacało się obstawić optymistyczny wariant produkcji przemysłowej. Dalszy przyrost w lipcu sprawia, że do strumienia produkcji z lutego brakuje już tylko 3,5 proc. (ujęcie odsezonowane) – napisał też zespół ekonomistów mBanku.

Z danych GUS wynika, że pozytywnie zaskoczyli zwłaszcza producenci dóbr konsumpcyjnych. Przykładowo produkcja mebli wzrosła o 24,2 proc. rok do roku, a sprzętu elektronicznego - o 15,3 proc. O wyraźnym odbiciu można mówić w też w przypadku wyrobów z tworzyw sztucznych – wzrost o 4,5 proc. i artykułów spożywczych – o 3,3 proc. Wartość wyprodukowanych i sprzedanych samochodów zwiększyła się tylko 0,6 proc., ale po ogromnych spadkach w poprzednich miesiącach to i tak dobry wynik. W sumie , jak podaje GUS poprawa nastąpiła w 20 z 34 działach przemysłu

Ale w 14 działach produkcja spadła. Zdaniem Jakuba Rybackiego Polskiego Instytutu Ekonomicznego, główny mankamentem wciąż pozostaje popyt zagraniczny, a dynamika produkcji dóbr inwestycyjnych spadła o 3,3 proc. Bardzo słabo radził sobie też sektor maszynowy (-13,3 proc.). - Dane o nowych zamówieniach eksportowych sugerują jedynie stopniowe odbijanie aktywności. Nominalne wyniki wciąż kształtują się jednak poniżej ubiegłorocznych poziomów. Silny spadek popytu dalej odnotowują też producenci ropy naftowej (produkcja obniżyła się o -15 proc.) czy górnictwa (-18,4 proc.).

Reklama
Reklama

Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, produkcja w lipcu była o 0,2 proc. wyższa niż rok temu i o 6,2 proc. niż w czerwcu. – To wynik nieco gorszy niż w poprzednich miesiącach, co oznacza, że okres najszybszego odrabiania strat, związanego z otwieraniem zakładów przemysłowych, mamy już za sobą, ale wciąż lepszy od naszych założeń – komentuje Piotr Bartkiewicz z Banku Pekao SA. - Po lipcu produkcja była jedynie o 3 proc. niższa niż w lutym b.r. (licząc w oparciu o dane odsezonowane), co oznacza, że większość powstałej w wyniku mrożenia gospodarki luki została już zasypana. Pod tym względem trajektoria polskiego przemysłu ma ewidentnie kształt litery „V" – zaznacza.

Gospodarka krajowa
Duże hamowanie tempa wzrostu płac. Nowe dane GUS
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
SAFE tańszy niż polski dług?
Gospodarka krajowa
Polski konsument coraz częściej może i wydawać, i oszczędzać
Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama