- Aktualnie preferujemy Synthos od Ciechu ze względu na m.in. oczekiwania zysków w najbliższych kwartałach, oczekiwania wyników w 2018 oraz potencjał wypłaty dywidendy/skupu akcji własnych. Ponadto wydaje się interesujące, że na podstawie naszych prognoz na 2017 r. walory Synthosu są relatywnie tańsze niż Ciechu na poziomie wskaźników P/E i EV/EBITDA – jest to sytuacja, którą w ostatnich latach mieliśmy okazję oglądać bardzo rzadko – przekonuje Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ.

Obecnie ekspert nie dostrzega żadnych bodźców, które w najbliższych kwartałach mogłyby dźwignąć w górę kurs akcji Ciechu. - Po pierwsze, perspektywy zysków nie wyglądają imponująco. Oczekujemy, że każdy kwartał br. będzie słabszy w porównaniu do 2016 r. z powodu wysokiej bazy – wyjaśnia Prokopiuk. Analityk przekonuje też, że 2018 r. raczej nie będzie łatwiejszy dla spółki, zważywszy na możliwą presję na ceny sody w związku z dodatkową podażą tureckiej sody naturalnej. - Po trzecie, trochę rozczarowały nas wysokie wydatki inwestycyjne planowane na 2017 r. Jest to bowiem znak, że wprowadzenie długo oczekiwanej polityki wypłaty dywidendy przesunie się na lata następne, prawdopodobnie 2018 – 2019 – dodaje Prokopiuk.

W przypadku Synthosu analityk nie oczekuje powtórzenia bardzo dobrych wyników z I kwartału 2017 r. Jednak spółka powinna poprawić wyniki w porównaniu z rokiem ubiegłym. – Oczekujemy, że kolejne trzy kwartały będą zauważalnie lepsze w porównaniu do analogicznych okresów w 2016. Po drugie, pomimo oczekiwań pogorszenia warunków makroekonomicznych prognozujemy w 2017 r. prawie 1,1 mld zł EBITDA, co biorąc pod uwagę oczekiwane w wysokości 600 mln zł wydatki inwestycyjne może skutkować 350 mln zł wolnych przepływów pieniężnych – wylicza Prokopiuk.