In­deks „ma­lu­chów” da sy­gnał dla ca­łe­go ryn­ku?

Pozostający od lata 2009 r. w uśpieniu indeks sWIG80 znalazł się wreszcie o krok od kluczowego poziomu oporu. Jeśli uda się go przebić, oznaczać to będzie prawdopodobnie początek kolejnej fali hossy

Publikacja: 16.01.2010 09:14

In­deks „ma­lu­chów” da sy­gnał dla ca­łe­go ryn­ku?

Foto: PARKIET

W analizie sprzed tygodnia uwagę skupiłem na fundamentalnych czynnikach decydujących o trwałości trendu wzrostowego. Wnioski były następujące – ani zachowanie wskaźników wyprzedzających koniunktury (które nadal rosną), ani też poziom wycen akcji (biorąc pod uwagę wskaźnik cena/wartość księgowa, szeroki rynek nie wkroczył jeszcze w fazę przewartościowania), nie uzasadniają nagłej ucieczki z rynku akcji.

Można wskazać co najwyżej argumenty za stopniową (rozłożoną na pół roku) redukcją zaangażowania w akcje (argumentem takim jest np. wkroczenie wskaźnika wyprzedzającego PMI w strefę bardzo wysokich historycznie odczytów).

[srodtytul]Ożywienie nie traci impetu[/srodtytul]

Opublikowane w minionym tygodniu dane makro dobrze wpisują się w taką logikę. Przykładowo w czwartek poznaliśmy najnowsze odczyty sprzedaży detalicznej i liczby wniosków dla bezrobotnych w USA. Oba te ważne parametry kontynuują pozytywne tendencje. Roczna zwyżka sprzedaży detalicznej wynosi już 5,4 proc., co jest odczytem najlepszym od listopada 2007 r.

Z kolei czterotygodniowa średnia liczba nowych wniosków dla bezrobotnych (initial jobless claims) zmalała do 440,8 tys., co jest poziomem najniższym od września 2008 r., a jednocześnie o jedną trzecią niższym niż w punkcie kulminacyjnym recesji (w marcu 2009 r.). Wbrew pojawiającym się opiniom ożywienie gospodarcze w USA wywiera więc bardzo silny pozytywny wpływ na tamtejszy rynek pracy, co z kolei powinno wspierać wydatki konsumpcyjne.

Ten dość optymistyczny obraz sytuacji warto uzupełnić o analizę techniczną, wychodząc z założenia, że jeśli wnioski płynące z analizy fundamentalnej są poprawne, to powinny zostać potwierdzone przez zachowanie rynku. Ewentualne niezgodne z tymi wnioskami zachowanie notowań kazałoby natomiast zastanowić się nad tym, czy do oceny sytuacji fundamentalnej nie wkradły się jakieś błędy w rozumowaniu.Na pierwszy rzut oka widać, że w ostatnich dwóch tygodniach na rynku wieje nudą. Traktowany jako indeks szerokiego rynku WIG praktycznie stoi w miejscu (tkwi w wąskiej krótkoterminowej konsolidacji). Bardziej uważna obserwacja wydarzeń wskazuje jednak na to, że takie zachowanie WIG nie w pełni oddaje procesy zachodzące na rynku.

[srodtytul]Czy i tym razem „maluchy” okażą się prorokiem?[/srodtytul]

Uwagę przykuwa przede wszystkim mocne zachowanie kojarzonego z małymi spółkami indeksu sWIG80. Wskaźnik ten, traktowany często po macoszemu, zasługuje na baczną obserwację z kilku powodów. Po pierwsze, w przeciwieństwie np. do chwiejnego WIG20, nie generuje błędnych sygnałów technicznych (w minionym roku najbardziej namacalnym przykładem była sytuacja z maja/czerwca, gdy WIG20 straszył formacją głowy z ramionami, w przypadku sWIG80 nie pojawiły się zaś żadne równie błędne sygnały załamania trendu wzrostowego).

Po drugie, sWIG80 potrafi wysyłać sygnały wyprzedzające (jego siła relatywna względem WIG20 zaczęła rosnąć półtora miesiąca przed początkiem hossy, u dna bessy w lutym ubiegłego roku ustanowiła zaś roczne maksimum).

Jeśli dodamy do tego fakt, że siła relatywna małych spółek jest na ogół zależna od koniunktury gospodarczej, to oczywiste staje się, że nie sposób przejść obojętnie wobec tego, co ostatnio dzieje się z sWIG80.

[srodtytul]Od groźby przebicia wsparcia do ataku na szczyt[/srodtytul]

Ostatnie trzy tygodnie to pasmo sukcesów tego indeksu. Najpierw w końcu 2009 r. zdołał on uniknąć czarnego scenariusza, odbijając się od strefy wsparcia, na którą składały się dołek z 3 listopada ubiegłego roku (10937 pkt) oraz szybko rosnąca półroczna średnia krocząca (która w przeszłości była doskonałą wskazówką co do zawierania transakcji w tym segmencie rynku).

Impet związany z odbiciem od tych poziomów okazał się wystarczający do tego, by indeks wkroczył do strefy oporu. W minionym tygodniu najpierw sforsował lokalny szczyt z 17 listopada (11411 pkt), a potem lokalne maksimum z 22 września (11533 pkt). Jednocześnie „zdemolował” krótkoterminową linię trendu spadkowego poprowadzoną po trzech ostatnich szczytach.

Patrząc w szerszej perspektywie, widać, że podczas gdy jeszcze w końcu 2009 r. sWIG80 był niebezpiecznie blisko dolnej granicy czteromiesięcznego trendu bocznego (decydującym poziomem wsparcia jest dołek z początku września 2009 r. – 10736 pkt), to w krótkim czasie zdołał się zbliżyć do górnego ograniczenia owego trendu, łamiąc przy tym szereg krótkoterminowych oporów.

[srodtytul]Nie uprzedzajmy faktów[/srodtytul]

Niestety do tego, by można było obwieścić powrót hossy na rynek małych spółek (a przez to poprawę perspektyw przed całym rynkiem), ciągle brakuje jednak najważniejszego elementu układanki – sforsowania przez sWIG80 górnego ograniczenia trendu bocznego, czyli szczytu z 28 sierpnia ubiegłego roku (11642 pkt). Gdyby indeks przebił ten poziom, należałoby prognozować dalszą szybką zwyżkę przynajmniej o tyle, ile wynosi szerokość kanału, czyli ok. 8 proc.

Dopóki sierpniowy szczyt pozostaje niezdobyty, należy jednak zakładać, że scenariuszem bazowym pozostaje trend boczny. Z drugiej strony, do rewizji pozytywnego nastawienia do akcji na podstawie opisanej na wstępie pozytywnej oceny sytuacji fundamentalnej skłoni dopiero ewentualne wybicie w dół z trendu bocznego. Aby do tego doszło, sWIG80 musiałby spaść względem obecnego poziomu o ponad 7 proc.Nadchodzący tydzień powinien przynieść odpowiedź na pytanie o to, czy uda się przebić poziom oporu.

[ramka][b]Czy dojdzie do powtórki wydarzeń z lat 2003 i 2004?[/b]

Jeśli szukać w przeszłości analogii z obecną sytuacją techniczną sWIG80, to do porównań najbardziej nadaje się pod wieloma względami przełom lat 2003/2004. Porównanie to jest o tyle uzasadnione, że podobnie jak teraz, fala wzrostowa w 2003 r. była pierwszą po zakończeniu wielomiesięcznej bessy. Intrygująca w tym porównaniu jest czasowa zbieżność wydarzeń. Po pierwsze, w obu przypadkach fala wzrostowa rozpoczęła się w okolicy końca zimy/początku wiosny. Po drugie, po zwyżce rzędu 90 proc. w obu przypadkach indeks ustanowił szczyt w końcu sierpnia i od tego czasu utkwił w trendzie bocznym. Obie sytuacje łączy zresztą nie tylko zbieżność pod względem „timingu”, czasu trwania i zasięgu ruchu notowań. Uderzające podobieństwa widać także, jeśli spojrzymy na wskaźnik wyprzedzający koniunktury PMI. Podczas gdy jego ostatni (grudniowy) odczyt to 52,4 pkt, to w grudniu 2003 r. wynosił niewiele mniej (50,9 pkt) i również miał za sobą trwającą rok zwyżkę. Gdyby założyć, że analogia z przełomem lat 2003/2004 jest trafna, to teraz należałoby oczekiwać wybicia sWIG80 w górę z trendu bocznego i trwającej do końca kwietnia kolejnej fali wzrostowej, w trakcie której indeks zyskałby ok. 70 proc. względem poziomu wybicia. W sferze fundamentalnej ruchowi temu mogłoby towarzyszyć sięgnięcie przez PMI historycznego maksimum (blisko 57 pkt). To oczywiście tylko hipoteza oparta na założeniu, że nic nie przeszkodzi w kontynuacji ożywienia gospodarczego. [/ramka]

[ramka][srodtytul]Gazeta Giełdy Parkiet ogłasza Konkurs na Proroka tygodnia ![/srodtytul]

Nagroda główna: [link=http://szkolenia.rp.pl/main/oferta.php?idEvents=115]Szkolenie z analizy technicznej o wartości 990 zł[/link]

[link=http://www.facebook.com/pages/Gazeta-Gieldy-Parkiet/182511912995?ref=ts]Odpowiedz w komentarzu na stronie głównej Facebooka GG Parkiet: Na jakim poziomie indeks WIG20 zakończy notowania w piątek (22.01)? (xxxx pkt i i przynajmniej jedno zdanie uzasadnienia)[/link]

Głosy zbieramy aż do rozpoczęcia poniedziałkowej sesji.

Dla trójki najlepszych wyjątkowe nagrody. Do wygrania dostęp do notowań w czasie rzeczywistym na Parkiet.com i nasze firmowe gadżety: myszki do komputera, kubki i kalendarze. Ponadto pierwsza trójka otrzyma najnowszy Almanach rynku kapitałowego !

[link=http://www.parkiet.com/forum/viewtopic.php?p=5669960#5669960]Przeczytaj pełny regulamin[/link][/ramka]

Analizy rynkowe
Techniczna spółka dnia. Pod PKO BP zaczyna kruszyć się podłoga
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Analizy rynkowe
Tydzień na rynkach: Cła i wojna psują nastroje
Analizy rynkowe
WIG – (prawie) 100 tys. pkt. I co dalej?
Analizy rynkowe
Świat za bardzo boi się wyższych ceł w USA?
Analizy rynkowe
Wall Street na detoksie, reszta świata na fiskalnym haju
Analizy rynkowe
Tydzień na rynkach: Fed lekko pesymistyczny