– Zastanawiamy się nad rozpoczęciem pewnych projektów biotechnologicznych. Naszym zdaniem będą one na tyle interesujące, że firma nie zmarnuje pieniędzy pozyskiwanych z głównej działalności. Chcielibyśmy wydzielić nowy podmiot, który miałby zająć się tą inwestycją – zapewniał na środowej konferencji prasowej Jakub Baran, prezes PBKM. Nie zdradził jednak, na czym wspomniane działania miałyby konkretnie polegać.
Spółka na pewno będzie potrzebowała dodatkowego kapitału, ponieważ poza rozszerzeniem działalności zakłada w najbliższych miesiącach przeprowadzenia aż do 10 akwizycji firm z branży.
– Będziemy korzystali ze wszystkich dostępnych na rynku opcji dokapitalizowania przedsiębiorstwa. Gdy okaże się to konieczne, rozważymy opcję zaciągnięcia dodatkowego długu lub emisji papierów. Jest jednak jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić, jaka konkretna kwota na inwestycje będzie nam potrzebna. Planowane akwizycje zakładają raczej przejęcia nowych podmiotów na rynkach, na których już jesteśmy – mówi „Parkietowi" Marcin Radziszewski, dyrektor finansowy PBKM.
W przypadku ewentualnych kredytów udzielanych na akwizycje spółka nie bierze pod uwagę kwot nieprzekraczających 20 mln zł. Sprzyja ku temu sytuacja, ponieważ jak twierdzi prezes Baran konwenanty z bankiem są wysokie i bufor bezpieczeństwa, jaki posiada spółka, pozwala jej na zaciągnięcie długu nawet do 40 mln zł.
Firma zdobyła w ostatnich latach mocną pozycję na rynku międzynarodowym, zdaniem zarządu konkurencję stanowią maksymalnie dwa przedsiębiorstwa. – Możemy właściwie kupować każdych i każdego – dodał Jakub Baran. Duży wpływ na wzmocnienie pozycji w Europie miało ubiegłoroczne przejęcie portugalskiego Stemlabu.