Blockchain zagraża przyszłości wielkich koncernów energetycznych

Fintech Lition stworzył sieć dostaw prądu dla 700 domostw i redukuje rachunki o 20 proc. Firma chce rozbić rynkowe monopole.

Publikacja: 09.11.2018 05:15

Blockchain zagraża przyszłości wielkich koncernów energetycznych

Foto: Adobestock

Jedną z najważniejszych cech technologii blockchain jest to, że pozwala ona wyeliminować pośrednika z łańcucha dostaw, a przez to oszczędzać pieniądze i czas. Rozproszona baza danych łączy bezpośrednio dostawców z odbiorcami. Najlepiej widać to oczywiście w bitcoinie, gdzie obecnie za kilka centów możemy bardzo szybko wykonać przelew na portfel znajdujący się po drugiej stronie planety i nie potrzebujemy do tego centralnej instytucji zaufania w postaci banku. I to właśnie bitcoin, co podkreślał prof. Stefan Dziembowski w wywiadzie dla „Parkietu", otworzył światu oczy na technologię blockchain. Jednym z najbardziej obiecujących obszarów jego zastosowań jest niewątpliwie energetyka, zwłaszcza teraz, gdy coraz większe znaczenie mają indywidualni jej prosumenci. Projekty zdecentralizowanych sieci energetycznych znane są już od kilku lat, na czele z australijskim Power Ledger. Okazuje się jednak, że i nasi sąsiedzi eksperymentują z podobnymi rozwiązaniami. Mam na myśli mały, niemiecki fintech Lition, który korzystając z blockchaina Ethereum, stworzył giełdę wymiany energii, w której każdy odbiorca i dostawca może kupić lub sprzedać prąd. To ciekawy i ambitny projekt, więc warto się nad nim pochylić.

Tylko 149 zł za rok czytania.

Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com

Kryptowaluty
Rusza pierwszy fundusz inwestujący pośrednio w rynek kryptowalut
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Kryptowaluty
Bitcoin drożeje
Kryptowaluty
Kraken kupuje NinjaTrader za 1,5 mld dolarów
Kryptowaluty
Koniec rynku kantorów kryptowalut?
Kryptowaluty
Rynek wirtualnych walut pogrążył się w niepokoju. Trump zawiódł
Kryptowaluty
Rezerwa zwiększy popyt na wirtualne waluty