Teraz szukam prezesa z duszą marketingowca

wywiad „Parkietu” z Andrzejem Grzegorzewskim, głównym akcjonariuszem i szefem rady nadzorczej Grupy Kolastyna, rozmawia Michał Chmielewski

Publikacja: 25.03.2009 00:57

Teraz szukam prezesa z duszą marketingowca

Foto: PAP

[b]Zwolnił Pan niedawno prezesa Kolastyny powołanego na początku września. Czy ma Pan już pomysł na to, kim go zastąpić?[/b]

Tak, mam dwóch kandydatów. Na ostateczny wybór potrzeba mi około miesiąca, dwóch.

[b]Prezes Jacek Szkurłat długo nie zagrzał miejsca w spółce. Ale inwestorzy mogą mieć wrażenie, że został odsunięty niejako „w połowie drogi”. Zapowiadał, że efekty jego działań restrukturyzacyjnych będą widoczne dopiero w drugiej połowie 2009 roku... [/b]

Rzeczywiście, zapowiadane przez pana Szkurłata efekty optymalizacji kosztów prowadzonej działalności będą widoczne dopiero w drugim półroczu. Jednak zadaniem odwołanego prezesa było także poprawienie sprzedaży, a tu, niestety, odnotowaliśmy niedopuszczalny, moim zdaniem, spadek. W czwartym kwartale ubiegłego roku sprzedaż Kolastyny zmniejszyła się aż o 10 proc. To o wiele za dużo, nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że w tym czasie znacznie zredukowaliśmy portfel produktów.

[b]Czy przyczyną zwolnienia prezesa nie było także to, że nie udało się sfinalizować zapowiadanego przejęcia fabryki w Rosji? Czy nadal jesteście zainteresowani tą transakcją?[/b]

Wszystkie plany akwizycyjne zostały w tym momencie zamrożone. Nie pozwala na to sytuacja rynkowa. Poza tym najpierw musimy uporządkować to, co już kupiliśmy, aby uzyskać efekty synergii oraz popracować nad poprawą marż. To między innymi będzie zadanie dla nowego prezesa.

[b]Wie Pan jakiego typu menedżera szuka i co ma on poprawić w firmie?[/b]

Szukam kogoś, kto uporządkuje strukturę grupy, jeszcze bardziej ograniczy koszty jej funkcjonowania, a jednocześnie będzie miał doświadczenie marketingowe i wykorzysta potencjał tkwiący w markach, które posiadamy oraz zapewni spółce systematyczny rozwój sprzedaży.

[b]Od początku roku udział rodziny Grzegorzewskich w Kolastynie zmniejszył o prawie 20 pkt proc. Czy należy spodziewać się dalszej wyprzedaży akcji?[/b]

Nie można mówić o sprzedaży akcji przez rodzinę. Ja nie sprzedawałem żadnych papierów, a jedynie moja mama. To jej autonomiczna decyzja powzięta z powodów prywatnych, o których nie chciałbym mówić. Sam mogę zapewnić, że nie będę zmniejszał swojego niemal 30-procentowego pakietu.

[b]A co z akcjami Kolastyny, które darował Pan prezesowi Szkurłatowi po jego wejściu do zarządu? To całkiem spory pakiet, dający około 3 proc. głosów. Czy jest szansa, by go Pan odzyskał?[/b]

Na ten temat nie chciałbym się wypowiadać. Jedyne, co mogę przypomnieć, to fakt, że papiery te mają lock-up do 2011 roku (do tego czasu nie mogą zostać sprzedane – red.).

[b]A skąd pomysł, by w ten sposób wynagradzać menedżera?[/b]

Uważałem, że będzie to motywujące. Chciałem, żeby Pan Szkurłat pracował dla firmy, która jest także jego współwłasnością.

[b]Ale czy nie rozsądniej byłoby wprowadzić program menedżerski? [/b]

Taki program obciążałby bezpośrednio spółkę, a tego nie chciałem. Mam nadzieję, że pozostali akcjonariusze potrafią to docenić.Rozumiem, że w związku z tym, że plany ekspansji są chwilowo nieaktualne, na razie nie będzie też proponowanej, jako jedno z możliwych źródeł jej finansowania, emisji akcji.Obecnie nie miałoby to sensu.

[b]Dziękuję za rozmowę.[/b]

[ramka][b]Strata i niższe obroty w 2008 r. [/b]

W ostatnim kwartale 2008 r. Grupa Kolastyna była 9,9 mln zł na minusie, a w całym 2008 r. strata wyniosła 9,7 mln zł. Ubiegłoroczna sprzedaż była o 10 mln zł mniejsza niż w 2007 r. i ostatecznie wyniosła ponad 83 mln zł. Przyczyną pierwszego od lat spadku przychodów była m.in. decyzja zarządu, kierowanego od początku września przez Jacka Szkurłata, o zredukowaniu portfela produktów o ponad połowę. Szkurłat zastąpił na stanowisku szefa spółki głównego akcjonariusza Andrzeja Grzegorzewskiego. Miał przeprowadzić w sposób najbardziej efektywny integrację aktywów przejętych przez Kolastynę po debiucie na GPW w 2006 r.: spółki Unicolor i marek kosmetyków kupionych od PZ Cussons. W 2007 r. do giełdowej spółki została włączona (po dokupieniu 28 proc. udziałów), będąca od dawna w grupie, firma Miraculum. Na akwizycje Kolastyna wydała ponad 30 mln zł pozyskanych m.in. od inwestorów giełdowych, ale nie przeprowadziła dużej transakcji, zapowiadanej przez zarząd. Ostatnia zapowiedź – zakup fabryki w Rosji za 8,6 mln zł – również nie została zrealizowana. [/ramka]

Handel i konsumpcja
Marek Piechocki, prezes LPP: Czuję się tak, jakbym odpalał rakietę
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Handel i konsumpcja
LPP pokazało wyniki i plan na 3 lata. Co na to inwestorzy?
Handel i konsumpcja
Co z delistingiem Kernela?
Handel i konsumpcja
Allegro przechodzi do kolejnego etapu. Będzie mieć nowego prezesa
Handel i konsumpcja
Allegro z nowym prezesem. Mamy komentarze analityków
Handel i konsumpcja
Szef Monnari: w Komeksie nie wszystko od nas zależy