Wynik operacyjny za pierwszy kwartał będzie rewelacyjny

Wywiad „Parkietu” z Krzysztofem Oleksowiczem, prezesem spółki Inter Cars, rozmawia Błażej Dowgielski

Publikacja: 31.03.2009 01:40

Wynik operacyjny za pierwszy kwartał będzie rewelacyjny

Foto: ROL, Andrzej Cynka A.C. Andrzej Cynka

[b]W IV kwartale Inter Cars zanotował 8,58 mln straty netto. Zarząd spółki tłumaczył to gwałtowną deprecjacją złotego. Przypomnijmy, na początku IV kwartału 2008 r. za euro płaco 3,40 zł, a na koniec – 4,17 zł. Dziś euro kosztuje około 4,7 zł. Czy sprzedaż importowanych towarów przy takich wahaniach kursów to wciąż opłacalny biznes?[/b]

Choć powszechne jest mniemanie, że na osłabieniu złotego zyskują eksporterzy, a importerzy tracą, dla Inter Carsu w dłuższej perspektywie osłabienie złotego jest korzystne. Podkreślam, mówimy o perspektywie kilku miesięcy. Około połowę towaru kupujemy w euro z odroczonym terminem płatności. Osłabiający się złoty sprawia, że pomiędzy datą zakupu a datą płatności powstają ujemne różnice kursowe. Równocześnie jednak podnosząc ceny w ślad za wzrostem kursu euro – a taką politykę stosujemy – zapasy towarów również zyskują na wartości, co przekłada się na wyższą marżę. Należy zauważyć, że wartość zapasów dwukrotnie przekracza wartość zobowiązań, czyli w uproszczeniu za połowę już zapłaciliśmy przy niższych kursach.

[b]Wydaje się jednak, że w praktyce sytuacja nie wygląda tak dobrze. Klienci mogą nie akceptować wyższych cen, co może przełożyć się na spadek obrotów.[/b]

Możemy sobie wyobrazić taki poziom cen części samochodowych, przy którym część klientów uzna korzystanie z aut, a co za tym idzie, okresowe serwisowanie i wykonywanie niezbędnych napraw za luksus, na który nie może sobie pozwolić. Obecnie wzrost cen jest akceptowany przez klientów, którzy, szczerze mówiąc, w wielu przypadkach są skazani na części pochodzące z importu.

[b]Wpływy ze sprzedaży przy wyższych marżach są rozłożone w czasie, a ujemne różnice kursowe są realizowane niemal natychmiast. Kiedy możemy się spodziewać poprawy wyników spółki?[/b]

Wpływ osłabienia złotego na rentowność sprzedaży, który miał miejsce jeszcze w IV kwartale 2008 r., jest już odczuwalny. Nasze marże na towarach z importu w I kwartale wzrosły do 40 proc. Dlatego też już dziś mogę powiedzieć, że Inter Cars będzie miał w I kwartale bardzo dobry, jeżeli nie rewelacyjny, wynik na poziomie operacyjnym. Powinno też być podobnie na poziomie netto, co najbardziej interesuje inwestorów. Zależeć to jednak będzie w znacznej mierze od kursu euro na koniec kwartału. Jeżeli utrzyma się w przedziale 4,50–4,60 zł, to będzie dobrze.

[b]Inter Cars do niedawna finansował działalność pieniędzmi z emisji krótkoterminowych obligacji. Z czego wynika rezygnacja ze stosowania tego instrumentu?[/b]

Kryzys na rynku finansowym spowodował, że ze względu na spadek zainteresowania papierami dłużnymi musieliśmy zrezygnować z tego źródła finansowania. Pozyskiwanie środków z emisji obligacji było tańsze niż zaciąganie kredytów. Odstąpienie od emisji obligacji zmniejszyło nasz kapitał obrotowy o około 50 mln zł.

[b]Jak uzupełniliście lukę?[/b]

Zrezygnowaliśmy z rozliczania się z niektórymi dostawcami z tzw. skontem. Jeżeli uiszczaliśmy płatności z 60-dniowym terminem płatności i, powiedzmy, płaciliśmy po 14 dniach, to otrzymywaliśmy kilkuprocentowy upust. Teraz nie jest to możliwe. Ponadto położyliśmy większy nacisk na zarządzanie zapasami. Towary drożeją, dlatego utrzymanie zapasów na obecnym poziomie wymaga większych nakładów. Ponadto w lipcu 2008 r. wdrożyliśmy nowy program zarządzania zapasami, czego skutkiem jest wyraźna poprawa rotacji.

[b]Inter Cars posiada rozbudowaną sieć filii za granicą. Jak kryzys gospodarczy wpłynął na ich obroty? W jaki sposób wahania kursów walut przekładają się na wyniki?[/b]

Eksport Inter Carsu możemy podzielić na sprzedaż z ryzykiem kursowym i bez takiego ryzyka. Oddziały Inter Carsu w Belgii, we Włoszech, na Słowacji i Litwie (kurs lita wobec euro jest stały – przyp. red.) nie są narażone na ryzyko kursowe, pozostałe są na nie podatne. W IV kwartale 2008 r. szczególnie istotnie na wyniki naszej spółki na Ukrainie zaważył gwałtowny spadek kursu hrywny – zarówno do euro, jak i do złotego. W efekcie firma Inter Cars Ukraina wykazała 10 mln zł straty w wyniku wyceny bilansowej zobowiązań, w większości wobec Inter Carsu, ale operacyjnie cały rok był na plusie. Paradoksalnie jednak pomimo katastrofalnej sytuacji gospodarczej na Ukrainie hrywna na koniec I kwartału może się nawet umocnić wobec euro. Wtedy zanotowalibyśmy nawet dodatnie różnice kursowe.

[b]Na poziomie obrotów, wszystkie zagraniczne oddziały odnotowują wzrosty.Czy zapaść ukraińskiej gospodarki przełożyła się na równie dramatyczny spadek przychodów Inter Carsu na Ukrainie, stanowiących 5 proc. obrotów całej grupy?[/b]

Ze względu na problemy gospodarcze całego kraju wiarygodność kredytowa lokalnych dystrybutorów części spadła. Tylko filie zagranicznych sieci, takie jak Inter Cars Ukraina, mogą nadal korzystać z odroczonego terminu płatności od dostawców. W tej sytuacji lokalni gracze zmuszeni są do zakupów za gotówkę, co eliminuje ich z rynku. Pamiętajmy również o specyfice ukraińskiego rynku. Duża część sprzedawanego na Ukrainie asortymentu trafia tam z pominięciem oficjalnych kanałów dystrybucji.

[b]PKB Ukrainy kurczy się w zatrważającym tempie. Czy lokalni kierowcy nie oszczędzają?[/b]

Nie możemy wszystkich posiadaczy czterech kół na Ukrainie wrzucać do jednego worka. Inter Cars sprzedaje części do aut azjatyckich i zachodnich, w swoim asortymencie nie mamy części do starszych aut z dawnego bloku wschodniego. Generalizując, pośrednimi odbiorcami naszych części jest ukraińska klasa średnia. Ta oczywiście odczuła kryzys, jednak nie w takim stopniu, jak mniej zasobna część społeczeństwa. Zauważalne jest kurczenie się rynku, jednak my zdobywamy coraz większą jego część. Oczekujemy, że wobec słabości konkurentów, których zapasy części maleją, obroty naszego oddziału na Ukrainie będą dynamicznie rosły. Po pierwszych miesiącach 2009 roku spodziewamy się dwucyfrowego wzrostu, liczonego w hrywnach.

[b]Jak wyglądała sprzedaż Inter Carsu w I kwartale? Czy spadek PKB w Polsce przełożył się na spadek wydatków firm na modernizację taboru?[/b]

Spadek wymiany towarowej w Polsce i na świecie sprawia, że maleje popyt na części zamienne do aut ciężarowych. Nasz spadek sprzedaży w tym segmencie wynosi około 15 proc., co w porównaniu z blisko 30 proc. spadku rynku nie jest najgorszym wynikiem. Na całe szczęście udział sprzedaży części do aut ciężarowych w naszych obrotach stanowi zaledwie 13 proc. Stąd ma to mały wpływ na przychody spółki. Tym mniej widoczny, że w segmencie części do aut osobowych odczuwamy dwucyfrowy wzrost przychodów.

[b]Z czego wynika ten wzrost?[/b]

Wzrasta liczba aut w Polsce. Znakomita część z nich to używane auta z importu, serwisowane w niezależnych warsztatach, które są naszymi głównymi klientami. Pamiętajmy również, że w dobie kryzysu konsumenci rezygnują z droższych usług na rzecz tańszych. Z tego powodu warsztaty niezależne przejmują część klientów, nie tylko indywidualnych, ale i flotowych, od droższych ASO (autoryzowane stacje obsługi – przyp. red). Do tego dochodzą skutki naszych działań marketingowych i problemy konkurencji.

[b]Dziękuję za rozmowę.[/b]

Handel i konsumpcja
ZPC Otmuchów stawia na nowe produkty
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Handel i konsumpcja
Eurocash będzie skupiał się na cięciu kosztów
Handel i konsumpcja
Marek Piechocki, prezes LPP: Czuję się tak, jakbym odpalał rakietę
Handel i konsumpcja
LPP pokazało wyniki i plan na 3 lata. Co na to inwestorzy?
Handel i konsumpcja
Co z delistingiem Kernela?
Handel i konsumpcja
Allegro przechodzi do kolejnego etapu. Będzie mieć nowego prezesa