Przygrywką jest kontrakt w Tanzanii z National Food Reserve Agency o wartości 33,1 mln USD. Feerum zbuduje pięć potężnych silosów na około 125 tys. ton kukurydzy. Cały rynek w Tanzanii firma szacuje na 2 mln ton.
– Długo przygotowywaliśmy się do ekspansji w Afryce. Trzy lata pracowaliśmy nad produktem dopasowanym do panującego tam klimatu. To nie tyle działanie biznesowe, ile leczenie sytuacji. Byłem na miejscu trzy miesiące. W Tanzanii, w warunkach przypominających panujące w szklarni, połowa zbiorów po prostu się marnuje, gnije, a na kontynencie ludzie umierają z głodu – to nieprawdopodobne. Będziemy pionierami na skalę światową, jeśli chodzi o dostarczenie infrastruktury do przechowywania zbóż w Afryce – powiedział Daniel Janusz, prezes i główny akcjonariusz Feerum.
W finansowanie kontraktu zaangażowany jest BGK, przedstawiciele spółki chwalili też wsparcie polskiej dyplomacji ekonomicznej – także na miejscu w Tanzanii.
– Technologicznie nie mamy się czego wstydzić, Polska jest dobrze postrzegana w Afryce. Trzeba tylko popracować nad usprawnieniem finansowania działalności, będziemy na ten temat rozmawiać z BGK – powiedział Piotr Wielesik, członek zarządu ds. finansowych.
Feerum rozmawia w sprawie kolejnych kontraktów – głównie w rejonie Afryki Subsaharyjskiej.