Uwaga spółki padła na SatAgro, które dostarcza rolnikom informacje o rozwoju upraw na podstawie pomiarów satelitarnych NASA oraz Europejskiej Agencji Kosmicznej. To pozwala na ograniczenie wydatków na środki ochrony roślin.
Dzięki tej współpracy Azoty udostępnią aplikację komputerową, która pozwoli na monitorowanie stanu wody na polach, prognozowanie plonów czy wreszcie ułatwi rolnictwo precyzyjne.
– Program już ruszył, jest na etapie pilotażu – mówi Artur Dziekański, rzecznik prasowy Grupy Azoty. – Jesienią ocenimy jego efekty i porozmawiamy o ewentualnej współpracy – dodaje.
To nie koniec nowości. W tym tygodniu Grupa Azoty ma podpisać umowę z kolejnym startupem z branży rolniczej. Jego nazwy nie chce wyjawić przed finałem formalności.
To pierwsze dwie firmy, z którymi Azoty nawiązały współpracę po ogłoszeniu na początku maja zaktualizowanej strategii grupy do roku 2020. Zakłada ona przekazywanie 1 proc. przychodów korporacji na badania, rozwój i innowacje.