Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Aktualizacja: 03.04.2025 06:11 Publikacja: 02.04.2025 06:00
Foto: Bloomberg
Pod koniec marca zarząd Polskiej Grupy Górniczej przedstawił projekt porozumienia ze związkami zawodowymi. Zaproponował wypłacenie jednorazowych kwot pracownikom zatrudnionym pod ziemią w wysokości 3000 zł brutto, pracownikom zatrudnionym na powierzchni (z wyjątkiem pracowników administracyjno-biurowych) rzędu 2600 zł brutto, a pracownikom administracyjno-biurowym 2200 zł brutto. Wypłaty świadczeń mogą nastąpić po Świętach Wielkanocnych.
Rodzą się pytania o powody podwyżki, skoro spółka zanotowała w ub.r. stratę netto sięgającą ponad 3,6 mld zł, a wydobycie węgla sięgnęło 17 mln ton, zaś rok wcześniej było to 21,5 mln ton. Co więcej, wielkość pomocy publicznej (wciąż czekającej na zatwierdzenie przez KE) ma wynieść w tym roku 5,6 mld zł. Ta ma formalnie służyć utrzymaniu spółki na rynku, bo nadal to ważne ogniwo energetyki. Już teraz pomoc publiczna otrzymana w latach 2022–2024 wraz z odsetkami wyniosła łącznie 6,8 mld zł, z czego do końca 2024 r. wykorzystane zostało 6 mld zł. PGG powinna podejmować w takiej sytuacji działania ograniczające koszty, a nie zwiększające wydatki. – Pracodawca zaproponował realizację części wzrostu wynagrodzeń poprzez wypłatę kwot jednorazowych. Pozostałe środki na wynagrodzenia wynikające z przyrostu płac będą przedmiotem dalszych negocjacji – informuje nas firma. Na pytanie o źródła, które pokryją tę jednorazową wypłatę, PGG wyjaśnia, że w pierwszej kolejności będą to środki ze sprzedaży węgla, a następnie z przyznanej na ten rok dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych, a więc wspominana pomoc publiczna. Dopytywana przez nas PGG o merytoryczne uzasadnienie tej wypłaty tłumaczy, że poziom wzrostu wynagrodzeń na 2025 r. ustalony został zgodnie z zapisami umowy społecznej. Firma uspokaja też, że ta wypłata nie wpłynie na wzrost przewidzianej w budżecie na ten rok pomocy publicznej.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
W kilka sesji walory spółki straciły w Warszawie 2/3 wartości. W Londynie kurs prawie nie drgnął, ale tam jest dużo niższy niż u nas. Przecena jest efektem działań Xtellusa, który dąży do przejęcia giełdowej firmy i jej wycofania z obrotu.
Szybciej, prościej, bardziej dynamicznie – tego dziś oczekują klienci od branży leasingowej. Chodzi o błyskawiczne decyzje, minimalne formalności i pełną integrację usług finansowych.
Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej zgodził się na umorzenie kolejnych Certyfikatów Inwestycyjnych JSW Stabilizacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego o łącznej szacowanej kwocie 400 mln zł. Jeśli nic się nie zmieni, to JSW „przepalić” może rezerwy do końca tego roku. Spółka wydała już z tzw. funduszu na trudne czasy blisko 4 mld zł.
Teraz spółka szacuje go na 1,5 mld zł. Wcześniej było to 7,95 mld zł. Spadek wynika z ogromnych odpisów, zwłaszcza w petrochemii. Ile ostatecznie wyniesie, okaże się za dwa tygodnie. Mimo to rekomendowana dywidenda nadal wynosi 6 zł na akcję.
Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) złożyła w Ministerstwie Klimatu i Środowiska (MKiŚ) wniosek o zmianę koncesji na wydobywanie węgla kamiennego i metanu jako kopaliny towarzyszącej ze złoża „Borynia”. Zmiana dotyczy wydłużenia terminu obowiązywania koncesji.
Firmy należące do grupy złożyły już 16 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstw, w tym przez byłego prezesa, członków zarządu i menedżerów wyższego szczebla. To następstwo licznych kontroli audytów przeprowadzanych od kwietnia 2024 r.
Wyniki kwartalne przetwórcy aluminium wypadły lepiej od wcześniejszych szacunków zarządu. Finalnie w całym 2024 r. grupa zanotowała 560 mln zł zysku netto.
W kilka sesji walory spółki straciły w Warszawie 2/3 wartości. W Londynie kurs prawie nie drgnął, ale tam jest dużo niższy niż u nas. Przecena jest efektem działań Xtellusa, który dąży do przejęcia giełdowej firmy i jej wycofania z obrotu.
Działania spółki mające na celu poprawę rentowności jej podstawowego biznesu zaczynają przynosić pozytywne efekty.
Rosnący portfel zamówień elektroinstalacyjnej grupy w połączeniu z ożywieniem inwestycyjnym daje perspektywę wzrostu przychodów w najbliższych latach.
Oferta na akcje Brand24 nie powiodła się. Oferta WPH na akcje Legimi udała się w połowie. Mniejszościowi akcjonariusze liczą na więcej.
Dziś obowiązujący termin uruchomienia nowego zakładu w Brzegu Dolnym to 2026 r., a koszt budowy to 551 mln zł. Inwestycja jest jednak złożona i towarzyszy jej wiele zagrożeń. Ponadto jest realizowana własnymi siłami.
Środa upływała przede wszystkim na wyczekiwaniu na decyzje Donalda Trumpa w sprawie ceł. W tle mieliśmy m.in. decyzję RPP w sprawie stóp procentowych, kolejne doniesienia z JSW czy też XTB.
Od strony fundamentalnej akcje spółek notowanych na GPW mimo wzrostów nie są drogie. WIG ma szanse dojść do magicznej bariery 100 tys. pkt, a nawet ją przebić o kilka procent pod pewnymi warunkami – mówi Sebastian Buczek, prezes i założyciel Quercus TFI.
Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej zgodził się na umorzenie kolejnych Certyfikatów Inwestycyjnych JSW Stabilizacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego o łącznej szacowanej kwocie 400 mln zł. Jeśli nic się nie zmieni, to JSW „przepalić” może rezerwy do końca tego roku. Spółka wydała już z tzw. funduszu na trudne czasy blisko 4 mld zł.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas