Autorki tłumaczą, dlaczego warto w obecnych czasach korzystać z rozwiązań mobilnych, jeśli prowadzi się biznes. Proste rozwiązania, które pomagają klientom w kilka sekund zamówić towar i usługę, znacznie poprawiają zasięg oraz reputację marki. Kto z was nie korzysta z Ubera, mobilnego konta bankowego czy jakiegokolwiek sklepu online? W świecie, w którym każdy co chwilę zagląda do swojego smartfona, nieposiadanie własnej apki jest trochę jak brak baneru reklamowego przed wejściem do sklepu. Firmy, które chcą być konkurencyjne, muszą iść z duchem czasu. Myślę, że opisywana tu książka to dobry podręcznik wprowadzający do tego świata. Autorki pokazują bowiem, jak w ogóle podejść do tworzenia aplikacji, na co zwrócić uwagę, jak ocenić potrzeby swoich odbiorców i jakie zastosować rozwiązania, by nasz produkt był prosty w obsłudze, intuicyjny i transparentny. Podoba mi się zwrócenie uwagi na tzw. design thinking, a więc myślenie projektowe. Jest to metoda tworzenia produktów i usług na podstawie głębokiego zrozumienia problemów i potrzeb użytkowników z uwzględnieniem ich sytuacji i otoczenia. Podejście to mówi m.in., by wejść w skórę swojego odbiorcy, zanim coś się dla niego zrobi. Tak na marginesie – podejrzewam, że mało kto zdaje sobie sprawę, ale właśnie z takiego głębokiego zrozumienia problemu narodziła się koncepcja dodatkowego światła stop na tylnych szybach samochodów osobowych. Ten pasek, który podświetla się na czerwono podczas naciskania hamulca, to minimalistyczny projekt, który uratował życie wielu kierowcom samochodów i motocykli. Wracając do projektowania aplikacji – im więcej kwestii uwzględni się na etapie projektowania, tym większa oszczędność czasu i pieniędzy w kolejnych etapach. Co istotne, autorki podają też przykłady narzędzi internetowych, za pomocą których można samemu stworzyć apkę, i to bez znajomości języka programowania. Okazuje się, że takich rozwiązań jest coraz więcej i są coraz tańsze. Manual nie kończy się jednak na zbudowaniu narzędzi. Książkę wieńczy rozdział podpowiadający, jak należy zarządzać aplikacją, rozwijać i udoskonalać ją po wdrożeniu. Okazuje się więc, że ostatni krok budowania apki trwa w zasadzie w nieskoń­czoność.