We wtorek na zamknięciu sesji za jedną akcję spółki płacono na GPW 9,80 zł.
„Wyniki finansowe za IV kw. 2017 r. były kiepskie, te za I kw. br. okazały się przeciętne i według naszych prognoz wyniki za II kwartał powinny być do nich zbliżone, co raczej nie powinno zaskoczyć inwestorów" – stwierdzono w raporcie.
Analitycy DM BOŚ zwrócili uwagę, że spółka podjęła decyzję o zmniejszeniu poziomu inwestycji (z końcem br. ma zostać uruchomiona jedna placówka), przeglądzie kosztów poddostawców i bardziej proporcjonalnej ich alokacji między kwartałami (by nie powtórzyła się sytuacja z IV kwartału 2017, kiedy pojawił się nagły wzrost kosztów) oraz lepszym dostosowaniu harmonogramu pracy lekarzy do sezonowości niż w III kwartale 2017 roku. „Planowane działania powinny skutkować poprawą wyników r/r w II półroczu" - podsumowali.
Według raportu w dłuższej perspektywie strategia Enel-Medu opierająca się na uruchamianiu nowych centrów medycznych, w tym specjalistycznych, oraz koncentracji na segmencie FFS w połączeniu z wprowadzeniem usług telemedycznych i poprawą dostępności usług medycznych powinna być korzystna, niemniej wpływa negatywnie na wyniki finansowe spółki w krótkim okresie. „Dlatego też liczmy na to, że zwolnienie tempa inwestycji będzie sprzyjać poprawie rentowności Spółki. Zarząd ocenia potencjał wzrostu Grupy w 2017 roku na 35 proc. r/r. W II połowie 2017 r. przejęte placówki w Ursusie wygenerowały ponad 2 mln zł strat. Oczekujemy w bieżącym roku obniżenia poziomu strat w Ursusie i zwiększenia wykorzystania mocy" – podkreślono w opracowaniu.
DM BOŚ w całym 2018 r. spodziewa się, że przychody Enel-Medu wyniosą 382,9 mln zł, zysk operacyjny wyniesie 1,9 zł, EBITDA wyniesie 23,5 mln zł, a zysk netto 0,7 mln zł.